Rosnąca liczba szczepień wykonywanych w aptekach sprawia, iż farmaceuci coraz częściej spotykają się z pacjentami, którzy nie pamiętają, jaki preparat otrzymali, ile dawek przyjęli albo kiedy dokładnie wykonano wcześniejsze szczepienie. Szczególne wątpliwości dotyczą szczepień przeciw RSV i półpaścowi. Czy ponowne podanie takiej szczepionki oznacza złamanie przepisów, a aptece grozi za to grzywna lub kara ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia?
Jak wyjaśnia adwokat Katarzyna Maciaszek, przepisy nie ustanawiają uniwersalnego limitu dawek, którego przekroczenie automatycznie prowadziłoby do odpowiedzialności. Istotne są natomiast schemat konkretnego szczepienia, aktualny Program Szczepień Ochronnych, Charakterystyka Produktu Leczniczego, historia pacjenta oraz wynik badania kwalifikacyjnego.
– Przepisy nie przewidują ogólnego „limitu sezonowego” liczby dawek ani odrębnej sankcji za samo ponowne zaszczepienie pacjenta – podkreśla ekspertka.
Jak dodaje, ryzyko prawne pojawia się przede wszystkim wtedy, gdy kolejna dawka zostanie podana na skutek niewłaściwej kwalifikacji, niezgodnie ze schematem, bez rzetelnej dokumentacji albo zostanie nieprawidłowo rozliczona ze środków publicznych.
RSV i półpasiec to nie szczepienia sezonowe
Źródłem części nieporozumień może być traktowanie szczepień przeciw RSV i półpaścowi w taki sam sposób jak szczepienia przeciw grypie. Tymczasem rozpoczęcie nowego sezonu infekcyjnego nie oznacza samo w sobie, iż pacjent powinien ponownie otrzymać szczepionkę.
Program Szczepień Ochronnych na 2026 rok wskazuje w przypadku osób dorosłych jednodawkowy schemat szczepienia przeciw RSV. Szczepienie przeciw półpaścowi obejmuje natomiast dwie dawki, podawane zasadniczo w odstępie od dwóch do sześciu miesięcy. Po zakończeniu pełnego schematu PSO nie przewiduje konieczności rutynowego podawania dawek przypominających.
Nie oznacza to jednak, iż każde kolejne podanie szczepionki przeciw półpaścowi należy uznać za nieprawidłowe. o ile pacjent wcześniej otrzymał tylko pierwszą dawkę, następne szczepienie może być po prostu dokończeniem schematu. Mogą również wystąpić indywidualne sytuacje, w których rewakcynacja ma uzasadnienie medyczne. Powód takiej decyzji powinien jednak znaleźć odzwierciedlenie w dokumentacji.
– Sam fakt rozpoczęcia kolejnego sezonu nie uzasadnia więc automatycznie ponownego podania szczepionki – zaznacza Katarzyna Maciaszek.
Przed wykonaniem szczepienia konieczne jest ustalenie, czy pacjent zakończył adekwatny schemat i czy istnieją podstawy do podania kolejnej dawki.
Farmaceuta odpowiada również za kwalifikację
Szczepienie zalecane musi zostać poprzedzone badaniem kwalifikacyjnym, którego celem jest wykluczenie przeciwwskazań. W przypadku osoby dorosłej badanie może przeprowadzić farmaceuta posiadający wymagane kwalifikacje. Może on wykonać szczepienie, jeżeli sam zakwalifikował pacjenta albo gdy kwalifikacji dokonał lekarz, lekarz dentysta lub felczer, wystawiając jednocześnie receptę na szczepionkę.
Rola farmaceuty nie ogranicza się zatem jedynie do technicznego podania preparatu. o ile to on przeprowadza badanie kwalifikacyjne, odpowiada także za prawidłowość zebranego wywiadu, ocenę dostępnych informacji i podjętą decyzję.
– Farmaceuta nie wykonuje zatem wyłącznie technicznej czynności podania szczepionki. o ile sam kwalifikuje pacjenta, odpowiada również za prawidłowość przeprowadzonego badania kwalifikacyjnego – wskazuje ekspertka.
Przepisy nie wprowadzają odrębnego, sformalizowanego nakazu każdorazowego sprawdzania, czy pacjent był szczepiony w poprzednim roku. Ustalenie historii szczepień staje się jednak niezbędne, o ile liczba wcześniejszych dawek lub odstęp pomiędzy nimi wpływają na możliwość kontynuowania szczepienia.
Farmaceuta powinien przy tym wykonywać zawód z należytą starannością, z uwzględnieniem bezpieczeństwa pacjenta oraz aktualnej wiedzy farmaceutycznej i medycznej. W praktyce oznacza to konieczność zadania pytań o wcześniejsze szczepienia, wykorzystany preparat, datę podania i numer dawki, a następnie skonfrontowania odpowiedzi z dostępną dokumentacją.
Czy za dodatkową dawkę grozi grzywna?
Samo ponowne zaszczepienie pacjenta nie zostało wskazane w przepisach jako odrębne wykroczenie. Ustawa o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi przewiduje natomiast odpowiedzialność m.in. za wykonywanie szczepień przez osobę nieuprawnioną i naruszanie obowiązków dokumentacyjnych.
Grzywna może więc mieć związek z niedokonaniem wymaganego wpisu, niewystawieniem zaświadczenia, nieprowadzeniem dokumentacji szczepień lub prowadzeniem jej nierzetelnie. Nie jest jednak nakładana wyłącznie dlatego, iż pacjent otrzymał następną dawkę.
– Samo podanie pacjentowi dodatkowej dawki szczepionki nie zostało określone w ustawie jako odrębne wykroczenie – wyjaśnia adwokat.
Ocena medycznego uzasadnienia kolejnej dawki pozostaje natomiast elementem oceny schematy kwalifikacji oraz należytej staranności farmaceuty.
Konsekwencje mogą zatem powstać nie z powodu przekroczenia określonego liczbowo limitu, ale w związku z konkretnym uchybieniem: wykonaniem szczepienia przez osobę bez uprawnień, pominięciem istotnych informacji, zastosowaniem schematu niezgodnego z aktualnymi zaleceniami lub nierzetelnym prowadzeniem dokumentacji.
Nie ma jednej automatycznej kary od NFZ
W analizie finansowych konsekwencji trzeba rozdzielić dwa elementy: finansowanie usługi obejmującej kwalifikację i wykonanie szczepienia oraz refundację samej szczepionki wydawanej na receptę.
Pierwsza sfera podlega zasadom realizowania umów o wykonywanie szczepień w aptekach oraz ogólnym warunkom umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej. Kary umowne mogą zostać nałożone za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy z przyczyn leżących po stronie świadczeniodawcy. Ich podstawa i wysokość zależą jednak od rodzaju stwierdzonego naruszenia.
– Nie jest więc prawidłowe stwierdzenie, iż za ponowne szczepienie NFZ automatycznie nakłada określoną procentowo karę – podkreśla Katarzyna Maciaszek.
Najpierw trzeba ustalić, czy warunki realizacji świadczenia rzeczywiście zostały naruszone i czy problem dotyczył kwalifikacji, raportowania lub rozliczenia świadczenia niespełniającego warunków finansowania.
Odrębną kwestią jest refundacja szczepionki. W tym przypadku zastosowanie mają przepisy ustawy refundacyjnej oraz warunki umów na realizację recept. Mogą one prowadzić m.in. do obowiązku zwrotu nienależnej refundacji lub zastosowania kary umownej. Przy każdej kontroli należy więc rozstrzygnąć, czy zakwestionowano zapłatę za wykonanie szczepienia, refundację produktu leczniczego, czy oba elementy jednocześnie.
Możliwa odpowiedzialność zawodowa farmaceuty
Niezależnie od rozliczeń apteki z NFZ sprawa może zostać oceniona na gruncie odpowiedzialności zawodowej. Farmaceuta odpowiada przed sądem aptekarskim za zachowanie sprzeczne z zasadami etyki i deontologii zawodowej oraz przepisami dotyczącymi wykonywania zawodu. Katalog możliwych kar obejmuje upomnienie, naganę, zawieszenie prawa wykonywania zawodu, a w najpoważniejszych przypadkach także jego pozbawienie.
Ponowne szczepienie nie oznacza jednak automatycznie odpowiedzialności zawodowej. Znaczenie będą miały okoliczności konkretnej sprawy: zakres przeprowadzonego wywiadu, informacje dostępne w chwili podejmowania decyzji, treść dokumentacji oraz zgodność postępowania z aktualną wiedzą.
Inaczej należy ocenić przypadek, w którym wcześniejsze szczepienie nie było widoczne w dokumentacji, a pacjent o nim nie poinformował, a inaczej świadome pominięcie jednoznacznej informacji o zakończeniu pełnego schematu.
Wątpliwości powinny wstrzymać szczepienie
Podstawowym sposobem ograniczenia ryzyka jest rzetelna kwalifikacja. Farmaceuta powinien ustalić, czy pacjent wcześniej szczepił się przeciw tej samej chorobie, kiedy podano szczepionkę, jaki był to produkt i którą dawkę schematu pacjent otrzymał. Informacje te należy porównać z Kartą Szczepień, dostępną dokumentacją, aktualnym PSO oraz Charakterystyką Produktu Leczniczego.
Ekspertka rekomenduje także wprowadzenie w aptece wewnętrznej procedury określającej sposób weryfikowania historii szczepień, dokumentowania i raportowania świadczeń oraz postępowania w razie niepełnych albo sprzecznych informacji.
– o ile nie można ustalić, czy kolejna dawka jest zgodna ze schematem, szczepienie powinno zostać odroczone do czasu wyjaśnienia historii szczepień pacjenta – wskazuje Katarzyna Maciaszek.
Ostatecznie źródłem ryzyka nie jest sam fakt ponownego podania szczepionki przeciw RSV lub półpaścowi. Decydujące znaczenie ma to, czy farmaceuta adekwatnie zakwalifikował pacjenta, zastosował prawidłowy schemat, rzetelnie udokumentował świadczenie i prawidłowo je rozliczył. W razie niejasności bezpieczniejszym rozwiązaniem pozostaje odroczenie szczepienia i wyjaśnienie historii pacjenta przed podaniem kolejnej dawki.









![Cena energii w Polsce na podium w UE. Podatki zjadają nasze portfele [RAPORT]](https://agroprofil.pl/cms/wp-content/uploads/2026/11/obraz-1.png)






![Gdyby Robert zrobił to co Iga, zostałby zrównany z ziemią [OPINIA]](https://sf-administracja.wphcdn.cloud/storage2/featured_original/6ae8b940e7dbf1_24381595.jpg)