
Sale wystawiennicze, siłownia, kręgielnia, przytulne pokoje i wieża widokowa, z której możecie podziwiać okolicę. Mieszkańcy Gminy Radwanice zwiedzili Centrum Usług Społecznych Roszarnia. Ośrodek powstał w miejscu dawnej fabryki krochmalu. Mieszkańcy mogą już korzystać z wszystkich atrakcji w Roszarni.
Mieszkańcy Gminy Radwanice nie zawiedli – licznie zjawili się w Centrum Usług Społecznych Roszarnia. To wyjątkowe miejsce, z bardzo bogatą historią i mnóstwem wspomnień. Na otwarciu nie brakowało tych, którzy przez wiele lat pracowali w tym budynku pisząc historię regionu. Teraz z ogromnym zaskoczeniem oglądali przebudowane wnętrza, pozostałe ślady dawnego zakładu pracy i pamiątki z nim związane.
– Pracowałem w tym zakładzie 63 lata. Cieszę się, iż dożyłem tego dnia i mogłem zobaczyć ten obiekt po zmianach. Bardzo miło wspominam pracę w tym miejscu. Bylem elektrykiem. Pracowałem tu od 1959 do 2017 roku. W ostatnich latach Roszarnia zmieniała co chwilę właścicieli, a ja ciągle tu byłem – wspomina pan Zenon Cyran. – Wrażenia dziś niesamowite. Ledwo wszedłem i od razu mi łzy w oczach stanęły. Ogromne się cieszę, iż dożyłem tego dnia.
W Roszarni znajdziecie trzy izby regionalne poświęcone włókiennictwu oraz historii społeczności lokalnej. w tej chwili jedna z nich wypełniona jest pamiątkami ze starego zakładu pracy, druga słoniami – symbolem Radwanic, a trzecie czeka na swoją kolej. Na każdym kroku w budynku możecie zobaczyć jakie przed laty wyglądało to miejsce. W kręgielni oprócz samej gry będzie możliwość organizacji imprez oraz spotkań dla mieszkańców, a na siłowni każdy będzie miał okazję zadbać o swoją formę. Ale to nie wszystko!
Mieszkańcy będą mogli skorzystać z szeregu usług społecznych realizowanych przez ośrodek pomocy. Oprócz tego potrzebujący będą mogli spotkać się z psychologiem i terapeutą, skorzystać z rehabilitacji czy zlecić drobne naprawy w swoim domu tzw. złotej rączce.
– Mamy tu też świetlicę środowiskową. Mamy szeroki wachlarz usług sportowych takich jak kręgielnia, sala bilardowa, siłownia i sala fitness. Dla mnie istotnym elementem są również izby regionalne, które podkreślają charakter tego miejsca, ale też całej naszej gminy i regionu. Mamy tu również bazę turystyczną dla naszych mieszkańców turystów odwiedzających nasz region, którzy będą mieli teraz gdzie odpocząć – wylicza wójt Gminy Radwanice Paweł Piwko. – Siłownia i kręgielnia zostaną mieszkańcom udostępnione przez cały tydzień, tak samo jak wieża widokowa. Cennik będzie atrakcyjny. Zależy nam na ty by mieszkańcy chętnie spędzali tu czas, bo to miejsce powstało z myślą o nich.
Gospodarz gminy długo zabiegał oto by stary, chylący się ku upadkowi budynek przeszedł na własność gminy. Kiedy już tak się stało pozostała walka o finansowanie. Koszty przebudowy to ponad 18 milionów złotych, z czego ponad 12 pochodzi ze źródeł zewnętrznych
– Zawsze zależało mi żeby Roszarnia, z której słynęły niegdyś Radwanice, która wychowała kilka pokoleń mieszkańców, nigdy nam nie zniknęła z widoku. Za każdym razem kiedy przejeżdżałem obok niszczejącego budynku obiecywałem sobie, iż zrobię wszystko by go zagospodarować. Kiedy pojawiła się możliwość przekształcenia ośrodka pomocy w Centrum Usług Społecznych, kiedy zdobyliśmy dofinansowanie na budowę tego obiektu, to był doskonały moment na to by stara roszarnia została z nami już na zawsze – dodaje wójt.
Wielbiciele historycznych ciekawostek mogą przyjechać do Radwanic by zobaczyć pozostałości starego budynku. Zewnętrzne cegły przez lata śledziły zbiory lnu i ciężką pracę tutejszych robotników. Świadkiem biegu lat była również obecna wieża widokowa.
– Nie chcieliśmy jej burzyć, zależało nam na tym by wieży nadać nową funkcję i udało się – powiedział wójt.
Dobrą informacja jest również to, iż w trakcie przebudowy dawnej Roszarni urzędnicy, wspierani przez ekologów, postanowili przenieść ogromne gniazdo, które od lat zajmowała jedyna w Radwanicach rodzina boćków. Operacja była skomplikowana, ale na szczęście gniazdo przeniesiono bezpiecznie i bez uszczerbku – kilkadziesiąt metrów obok. Rok temu, na początku marca bociany powróciły do swojego domu. W tym roku mieszkańcy oczekują ich z niecierpliwością.










