Resort zdrowia chce się zająć problemem nieprzestrzegania zaleceń lekarskich

mzdrowie.pl 2 dni temu

Duża część chorych w ogóle nie wykupuje przepisanych leków z pierwszej recepty po otrzymaniu diagnozy i nie stosuje się do innych zaleceń lekarzy. 20-30 proc. pacjentów z chorobami przewlekłymi porzuca terapię po pół roku. „Chcemy powołać w Ministerstwie Zdrowia zespół zajmujący się tematem adherence. Trzeba podejść do tego zagadnienia systemowo, wypracowując kompleksowe rozwiązania” – zapowiedział wiceminister Marek Kos podczas konferencji „Adherencja terapeutyczna w przewlekłych chorobach cywilizacyjnych. Poprawa rokowania chorych i optymalizacja kosztów opieki zdrowotnej dzięki odblokowaniu potencjału profilaktyki”.

Adherence to międzynarodowe określenie przestrzegania przez pacjentów zaleceń lekarskich, które uznaje się za równie ważne, jak wprowadzanie nowoczesnych terapii. „Słowo adherence, czyli przestrzeganie zaleceń, nie dotyczy tylko stosowania tabletek, ale również modyfikacji stylu życia. W wielu przypadkach sama tabletka nie pomoże, jeżeli chory nie zmieni stylu życia, swoich przyzwyczajeń. Przykładowo, pacjenci z wysokim stężeniem cholesterolu, którzy zastosują się do tych zaleceń, mają o 30 proc. zmniejszone ryzyko zgonu. A więc to naprawdę działa” – podkreślił prof. Aleksander Prejbisz, kierownik Zakładu Epidemiologii, Prewencji Chorób Układu Krążenia i Promocji Zdrowia Narodowego Instytutu Kardiologii.

Brak adherence w leczeniu chorób przewlekłych należy do największych wyzwań współczesnej medycyny nie tylko w wymiarze klinicznym, ale również społecznym i ekonomicznym. Nieprzestrzeganie zaleceń lekarskich jest główną przyczyną nieosiągania celów terapeutycznych w chorobach przewlekłych. Działania podnoszące adherence stają się kluczowym elementem nowoczesnej prewencji i leczenia. Nieprzestrzeganie zaleceń lekarskich kosztuje na świecie ok. 290 mld dolarów rocznie, w Europie koszty z tym związane szacuje się na ok. 125 mld euro, a w Polsce – na 6 mld zł.

Nie wykupujemy leków już na początku terapii

Dane z ponad połowy aptek w Polsce zebrane przed IQVIA pokazują, iż 36 proc. chorych na cukrzycę nie rozpoczyna leczenia po zdiagnozowaniu. W przypadku hipercholesterolemii jest to aż 71 proc. Takie odsetki nowo zdiagnozowanych chorych nie wykupują leków z pierwszych otrzymanych recept. 40 proc. Polaków nie przyjmuje regularnie zaleconej przez lekarzy dziennej dawki leków przeciwcukrzycowych. Jeszcze gorzej jest z lekami kardiologicznymi, jeżeli są nierefundowane (analizowano sakubitryl/walsartan – 100 zł za miesiąc, ramipryl – 10-20 zł/mies.) – ponad 50 proc. chorych zażywa tylko połowę należnej dawki. Natomiast najgorzej jest z lekami psychiatrycznymi. Regularnie zaleconą dawkę trazodonu, leku przeciwdepresyjnego, przyjmuje tylko 40 proc. osób, którym został przepisany. IQVIA sprawdziła też, jak długo chorzy pozostają na terapii po jej inicjacji. Tak w przypadku cukrzycy, chorób kardiologicznych, jak i depresji po sześciu miesiącach leczenie porzuca 20-30 proc. chorych.

Prof. Aleksander Prejbisz przytoczył kolejne dane pochodzące od Narodowego Funduszu Zdrowia. Spośród średnio 3,5 mln osób, które każdego roku dostają receptę z refundowanym lekiem na nadciśnienie tętnicze, 35 proc. choćby nie dociera do apteki z tymi receptami. „Spośród pacjentów, którzy po raz pierwszy wykupili lek hipotensyjny, wielu nie dotrwa roku terapii i tu odsetek zależy od wieku. Stosunkowo dobrze trzymają się adherencji starsze osoby. 80-78 proc. chorych powyżej 60. roku życia stosuje się do zaleceń. W grupie 30-40-latków tylko co trzeci-czwarty przez rok stosuje leczenie, a oni są na etapie zapobiegania poważnym skutkom. Te osoby za 20 lat będą 60-70 latkami z wielochorobowością i jej konsekwencjami” – przestrzegał prof. Prejbisz.

„Przed kilkunastu laty oszacowano, iż koszty związane z nieprzestrzeganiem zaleceń terapeutycznych dotyczących stosowania leków w Polsce to 6 mld zł. Teraz prawdopodobnie jest to znacznie większa kwota, ale precyzyjne jej określenie nie jest łatwe. W miarę dobrze potrafimy policzyć to, co wynika z realizacji recept. Wiemy, iż co piąta recepta w Polsce nie jest wykupywana” – zauważył dr hab. Maciej Niewada z Katedry i Zakładu Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. I dodał: „Odwołując się do danych szacunkowych, to według jednego z raportów OECD konsekwencją braku przestrzegania zaleceń lekarskich w Europie jest 200 tys. zgonów, co generuje 125 mld euro kosztów bezpośrednich dla systemów ochrony zdrowia. Nie znamy kosztów pośrednich, bo one są trudne do policzenia”.

Jak wspierać adherence

Przestrzeganie zaleceń terapeutycznych wspomaga: edukacja pacjentów, aktywne zaangażowanie ich w proces leczenia, dobra komunikacja i kooperacja między lekarzem a pacjentem, personalizacja terapii i uproszczenie schematów leczenia, zintegrowana opieka, wykorzystanie technologii mobilnych i telemedycyny, wdrażanie rozwiązań systemowych wspierających skuteczność prewencji i leczenia chorób przewlekłych. Warto brać przykład z innych, np. z Portugalii, gdzie 30 lat temu zaledwie 4 proc. chorych uzyskiwało kontrolę ciśnienia tętniczego. Dzięki wprowadzonym zmianom systemowym i promocji leków złożonych, w tej chwili kraj ten jest liderem w kontroli nadciśnienia tętniczego, która sięga 70 proc. Z kolei Słowacy chwalą się swoim projektem o nazwie CHARTER, który przyczynił się do istotnej poprawy kontroli nadciśnienia tętniczego i wpłynął na redukcję powikłań sercowo-naczyniowych.

„Interwencji, które wspierają adherencję jest bardzo, bardzo dużo. Nie wszystkie są tak samo skuteczne i efektywne. Warto w tej materii podejmować działania ukierunkowane. Dla mnie najbliższa jest refundacja. Jesteśmy w trakcie zmian procesu refundacyjnego. Miejmy nadzieję, iż nasz system będzie ewoluował tak, żeby sprzyjać rozpowszechnieniu stosowania terapii skojarzonych, które upraszczają schematy terapeutyczne, a one z kolei sprzyjają stosowaniu się pacjentów do zaleceń terapeutycznych. Proste rozwiązania promujące terapie skojarzone, zwłaszcza poprzez zmniejszenie odpłatności za nie mogły się przełożyć na wzrost skuteczności terapii” – powiedział prof. Maciej Niewada.

„Tylko kooperacja w szerokiej koalicji – z udziałem środowisk medycznych, naukowych, administracyjnych oraz pacjentów – zarówno na poziomie krajowym, jak i międzynarodowym, może prowadzić do trwałych zmian i skutecznej poprawy jakości opieki zdrowotnej” – powiedział prof. Krzysztof Narkiewicz, kierownik Katedry i Kliniki Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. „Nie ma złotego środka, jednego rozwiązania, które poprawi cały proces od zgłoszenia się pacjenta do lekarza poprzez wypisanie pierwszej recepty, wykupienie i przyjmowanie leków, wizytę kontrolną i dalsze stosowanie się do zaleceń lekarza. Wydaje się, iż bardzo ważne jest, iż w Polsce opiera się to wszystko tylko i wyłącznie na lekarzu, a powinno angażować również farmaceutów, farmaceucie, pielęgniarki, którzy pomogliby w kontynuacji leczenia” – ocenił prof. Aleksander Prejbisz.

Idź do oryginalnego materiału