Recepta na depresję? Mroczna strona studiowania farmacji w Polsce…

mgr.farm 1 miesiąc temu

420 studentów i absolwentów farmacji z 12 polskich uczelni wzięło udział w badaniu przekrojowym, dotyczącym jakości kształcenia i dobrostanu psychicznego studentów farmacji w Polsce. Badanie przygotował zespół studentów i naukowców z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu (UMW). Co mówią jego wyniki?

  • Stres i zdrowie psychiczne: Aż 82,1% badanych określiło studia farmaceutyczne jako bardzo stresujące. 75,2% respondentów odczuło długofalowe skutki tego stresu w postaci lęku i depresji.

  • Problemy kliniczne: W trakcie studiów u 22,4% badanych zdiagnozowano depresję, a u 31,2% zaburzenia lękowe. Ponad połowa (51,2%) sięgała po środki uspokajające.

  • Jakość edukacji: 36,4% studentów jest niezadowolonych z jakości kształcenia. Respondenci wskazywali na brak korelacji między trudnością egzaminów a wiedzą przekazywaną na zajęciach (53,6% odpowiedzi negatywnych).

  • Relacje z kadrą: Choć 64,3% dostrzega przyjazny kontakt z wykładowcami, to aż 60,5% doświadczyło wyzwisk podczas zajęć, a 56,2% spotkało się z komentarzami o charakterze szowinistycznym lub seksistowskim.

  • Nierówności: 90,2% badanych uważa, iż farmacja jest traktowana gorzej niż inne kierunki medyczne (np. lekarski), co objawia się m.in. mniejszą liczbą przywilejów

Mroczne oblicze studiowania farmacji…

Farmaceuta to jedna z najbardziej zaufanych ról w systemie ochrony zdrowia. To oni czuwają nad bezpieczeństwem naszej farmakoterapii i służą radą w każdej aptece. Jednak droga do uzyskania tego tytułu w Polsce przypomina bieg z przeszkodami, w którym stawką jest nie tylko dyplom, ale i zdrowie psychiczne. Najnowsze badanie opublikowane w „Advances in Clinical and Experimental Medicine” nie pozostawia złudzeń: polska farmacja ma poważny problem.

Studia gorszego sortu?

Aż 90% badanych studentów uważa, iż ich kierunek jest traktowany po macoszemu w porównaniu do studentów medycyny. Mniej przywilejów, gorsze traktowanie przez władze uczelni i poczucie bycia „tym drugim” – to codzienność na wydziałach farmaceutycznych. Dla wielu z nich (ponad 18%) farmacja była zresztą wyborem rezerwowym po nieudanej próbie dostania się na wymarzony lekarski.

Egzamin z lęku

Wyniki badania są porażające. Ponad 82% studentów żyje w chronicznym stresie. To nie jest zwykła przedegzaminacyjna trema. To systemowy nacisk, który u co czwartego studenta kończy się diagnozą depresji, a u co trzeciego – zaburzeniami lękowymi. Aby przetrwać sesję, ponad połowa przyszłych magistrów farmacji sięga po leki uspokajające. To brzmi trochę jak ironia losu… Przyszli eksperci od leków stają się ich stałymi konsumentami jeszcze przed obroną pracy magisterskiej.

Największym generatorem stresu nie jest jednak sama nauka, a jej jakość. Studenci skarżą się na ogromną dysproporcję między tym, czego uczy się ich na wykładach, a poziomem trudności na egzaminach. Ponad połowa respondentów uważa, iż testy są nieadekwatne do przekazywanej wiedzy. Do tego dochodzi brak wsparcia – mentoring i tutoring, które mogłyby pomóc w rozwoju, na większości uczelni praktycznie nie istnieją lub studenci o nich nie wiedzą.

Wyzwiska na wykładach?

Najbardziej zaskakującym elementem badania są relacje studentów dotyczące kadry akademickiej. Wyniki wskazują, iż część wykładowców stara się budować przyjazną atmosferę. Jednak ponad 60% studentów zadeklarowało, iż doświadczyło wyzwisk podczas zajęć. Ponad połowa słyszała szowinistyczne i seksistowskie uwagi pod swoim adresem. Co gorsza, niemal 30% badanych było świadkami przemocy psychicznej lub fizycznej ze strony pracowników uczelni.

Takie zachowania są często maskowane jako „metody motywacyjne” lub „hartowanie charakteru”. W rzeczywistości prowadzą one do demotywacji i trwałego uszczerbku na zdrowiu psychicznym młodych ludzi.

Gdzie jest pomoc?

Mimo tak dramatycznej sytuacji, system wsparcia kuleje. Studenci często boją się wypełniać ankiety oceniające wykładowców w obawie przed zemstą lub z braku wiary, iż ich głos cokolwiek zmieni. Badanie wykazało, iż 28,2% studentów nie wypełnia ankiet oceniających wykładowców w obawie przed konsekwencjami wystawienia negatywnej oceny. Zdaniem autorów badania istnieje pilna potrzeba objęcia studentów farmacji profesjonalną opieką psychologiczną, która w tej chwili jest niewystarczająca. Wskazują, iż chroniczny stres i wypalenie już na etapie studiów sprawiają, iż coraz mniej osób chce pracować w zawodzie.

– Utrudnia to, a czasem wręcz uniemożliwia studentom codzienne funkcjonowanie, a konieczność działania pod wpływem silnego stresu utrudnia im drogę do ukończenia studiów i podjęcia pracy, co może przyczynić się do dalszego spadku liczby osób wykonujących ten zawód – czytamy w artykule podsumowującym badanie.

  • Czytaj również: Studenci farmacji chcą Indywidualnych Praktyk Zawodowych Farmaceutów

Autorzy wprost wskazują również, iż metody dydaktyczne oparte na nękaniu lub dyskryminacji (często błędnie postrzegane przez kadrę jako „motywujące”) w rzeczywistości przynoszą odwrotny skutek. Edukacja medyczna w Polsce wymaga natychmiastowej „terapii”. Zmiana musi zacząć się od szacunku do studenta i dostosowania wymagań do realiów nowoczesnej edukacji. Farmaceuta to nie maszyna do zapamiętywania łacińskich nazw roślin, ale człowiek, od którego zależy nasze zdrowie.


Źródło:


©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału