Psycholog o tym, jak radzić sobie po tragedii na Rynku Głównym: Lekarstwem dla człowieka jest drugi człowiek
Zdjęcie: Dwoje ludzi na ławce
Nie zmuszajmy nikogo do opowiadania o tym, co przeżył. Nie namawiajmy na siłę do powrotu na Rynek Główny. Czasem więcej niż rozmowa znaczy obiad zostawiony pod drzwiami albo telefon, którego nie trzeba odbierać. "W pomaganiu liczy się towarzyszenie" – tłumaczył w Radiu Kraków psycholog Stanisław Bobula.














