.
Egzemplarz książki otrzymałam od wydawnictwa w zamian za recenzję.
Wydawnictwo nie miało wpływu na treść i formę recenzji.
Właśnie przeczytałam powieść Marie-Aude Murail
"Psycholog. Byliśmy umówieni".
To najlepsza książka, jaką przeczytałam w tym roku!
Już czekam na kolejny tom :-)

Współczesna Francja (rok 2015).
Czarnoskóry psychoterapeuta Sauveur (Zbawiciel)
i jego 8-letni syn mulat Lazare (Łazarz).
Zapowiada się ciekawie?
Zaczyna się śmiesznie?
Powieść czyta się lekko, ale na pewno nie jest śmiesznie.
Poważne problemy pacjentów przeplatają się z trudną historią terapeuty.
Są tu przejawy rasizmu oraz realne zagrożenie.
W tle chomiki i zapowiedź romansu ;-)
Na sesje terapeutyczne do Sauveura trafiają różni (biali) ludzie, głównie nastolatki.
A iż problemy młodych często wiążą się z relacjami w rodzinie, to z dziećmi
przychodzą ich rodzice (czasem z nowymi partnerami) i rodzeństwo.
Wśród pacjentów jest m.in. okaleczająca się Margaux,
Ella mająca fobię szkolną, moczący się Cyrille.
Jest próba samobójcza...
Trudne tematy, niełatwe rozmowy.
Sauveur każdemu poświęca czas i uwagę,
o każdego się troszczy, każdemu chce pomóc.
Ale czy nie zapomniał o czymś?
Czy nie zapomniał o kimś?
Tymczasem jego syn podsłuchuje sesje!
- O, cholera! - powiedziałam.
Co z tego wyniknie?

Za książkę dziękuję







![Mamdani i Sliwa nagrali wspólnie… kabaretową scenkę [VIDEO]](https://dziennik.com/wp-content/uploads/2026/03/fot.-screen-X-@gregkellyusa.jpg)



