Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Boże, zbaw mnie, w imię swoje, swoją mocą broń mojej sprawy! (Ps 54,3).
Dawid kuli się w jaskini. Swoi właśnie poszli z donosem do Saula. Co robi jako pierwsze? Nie układa planu B, nie sprawdza, kto go poprze. Woła o imię. W Biblii imię to nie nalepka, tylko cała osoba: jej wierność, charakter, obecność. „Broń mojej sprawy” brzmi jak język sali sądowej. Psychologowie od lat powtarzają, iż człowiek w kryzysie najpierw potrzebuje bezpiecznego kogoś, a dopiero potem rozwiązań. Jezus zaprasza do tego samego: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28).
Pierwszy krok z jaskini to jedno uczciwe słowo do Boga.








