Z dzisiejszego psalmowego newslettera:
Panie, ostojo moja i twierdzo, mój wybawicielu…” (Ps 18,3).
Na początku tygodnia łatwo w chaosie obowiązków poczuć się jak na otwartym polu pod ostrzałem oczekiwań i terminów. Potrzebujemy bezpiecznej przystani, wewnętrznego sanktuarium, do którego nie mają wstępu hejt, toksyczne relacje ani własna surowa samokrytyka. Biblia nazywa Boga „twierdzą”, co w psychologii odpowiada budowaniu zdrowej odporności psychicznej opartej na stabilnym fundamencie wartości.
Jezus często odchodził na miejsca pustynne, by schronić się w Ojcu, pokazując nam, iż dbanie o własne bezpieczeństwo duchowe to nie egoizm, ale konieczność. Gdy świat próbuje Cię zdefiniować przez Twoje błędy, pamiętaj, iż masz Schron, w którym Twoja godność jest nienaruszalna.














