
Przeterminowane leki od lat stanowią problem w gospodarce odpadami. Choć prawo jasno określa zasady ich utylizacji, to system zbiórki jest rozproszony i mało dostępny.
Miliony leków poza systemem
Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, iż w Polsce rocznie realizowanych jest ponad miliard recept. Jednocześnie część leków nie jest wykorzystana – m.in. z powodu zmiany terapii lub upływu terminu ważności.
W efekcie przeterminowane preparaty trafiają do domowych apteczek i często zalegają tam przez lata. Skala zjawiska jest duża i stała.
– Przeterminowane leki to nie jest sporadyczny problem ani efekt pojedynczych porządków w apteczce – mówi Małgorzata Rdest, inicjatorka Lekomatów. – To stały strumień odpadów, który powstaje każdego dnia w milionach domów. System przez lata nie nadążał za tą skalą.
Badania pokazują, iż blisko 7 na 10 Polaków wyrzuca leki w sposób niezgodny z przepisami. Najczęściej trafiają do odpadów zmieszanych lub do kanalizacji. Zgodnie z przepisami to gminy odpowiadają za zapewnienie mieszkańcom możliwości oddania przeterminowanych leków. W praktyce odbywa się to poprzez PSZOK-i oraz wybrane apteki.
System ma jednak ograniczenia. Punkty zbiórki są nieliczne, wymagają dojazdu i działają w określonych godzinach. Brakuje także jednolitego standardu dostępności w skali całego kraju. W efekcie część odpadów medycznych nigdy nie trafia do bezpiecznego systemu utylizacji.
Problem wykracza poza tabletki
Powiększającym się wyzwaniem są także odpady powstające w domowej opiece zdrowotnej. Chodzi m.in. o igły, strzykawki, wstrzykiwacze insulinowe czy opatrunki. Tego typu materiały również nie powinny trafiać do zwykłych odpadów. Problem dotyczy szczególnie osób przewlekle chorych, które codziennie generują tego rodzaju odpady.
– W domowej opiece zdrowotnej produkujemy dziś odpady, które jeszcze kilkanaście lat temu powstawały głównie w placówkach medycznych. System powinien to uwzględnić – tłumaczy Małgorzata Rdest.
Lekomaty mają zapełnić lukę w systemie
Odpowiedzią na problem mają być lekomaty, czyli samoobsługowe urządzenia do zbiórki przeterminowanych leków i wybranych odpadów medycznych. Urządzenia mają działać całodobowo i być dostępne w miejscach często odwiedzanych przez mieszkańców. Ich celem jest zwiększenie dostępności systemu oraz uproszczenie procesu oddawania odpadów.
– Wielu ludzi chce postępować odpowiedzialnie, tylko nie zawsze wie jak albo nie ma gdzie – uważa Małgorzata Rdest. – Lekomaty odpowiadają na oba te problemy, łącząc funkcję edukacyjną z realnie dostępną infrastrukturą.
Pierwsze wdrożenia, zaplanowane na najbliższe miesiące, będą pilotażem, więc pozwolą sprawdzić, jak system działa w praktyce.
Problem przeterminowanych leków nie zniknie, bo wynika ze starzenia się społeczeństwa oraz rosnącej liczby osób objętych leczeniem przewlekłym. A bez łatwo dostępnej infrastruktury choćby obowiązujące przepisy są niewystarczające. Lekomaty mają być próbą uporządkowania tego strumienia odpadów na poziomie gospodarstw domowych.
Przeczytaj także:
- Na Allegro kupisz teraz coś więcej niż produkty. Platforma wchodzi w nowy biznes
- Kluby sportowe ofiarą zakazu reklamy alkoholu. Utracą sponsorów
- Aż 2,6 tysiąca skarg dotyczących mobbingu. Dwucyfrowy wzrost w statystykach PIP












