Polskie Stowarzyszenie Niezależnych Lekarzy i Naukowców (PSNLiN) może zostać rozwiązane przez sąd.
W trwającym postępowaniu 29 września 2026 r. w Sądzie Rejonowym dla m.st. Warszawy przy ul. Czerniakowskiej 100, przesłuchano pierwszego z czterech zaplanowanych świadków – dr. n. med. Piotra Witczaka, który jest członkiem stowarzyszenia. Jego zeznania dotyczyły m.in. bezpieczeństwa szczepień, zasadności obowiązku szczepień oraz sposobu oceny ryzyka i korzyści wynikających z programów szczepień.Sprawa dotyczy działalności PSNLiN i przekazywanych przez stowarzyszenie informacji oraz stanowisk dotyczących m.in. szczepień przeciw COVID-19 i HPV, a także sprzeciwu wobec obowiązku szczepień.
Według przedstawionych w sprawie zarzutów Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec kwestionuje rozpowszechnianie przez stowarzyszenie treści, które – w ocenie Rzecznika – pozostają niezgodne z aktualną wiedzą medyczną. Na tej podstawie do sądu skierowany został wniosek o rozwiązanie stowarzyszenia. Z przekazanego materiału wynika, iż wniosek popiera również prokurator, który przyłączył się do postępowania.Samo postępowanie nie zostało zakończone, a ostateczne rozstrzygnięcie należy do sądu.
Cztery godziny rozprawy i przesłuchanie jednego świadka. W tym czasie sąd rozpoczął przesłuchanie tylko jednego z czterech zaplanowanych świadków – dr. n. med. Piotra Witczaka. Przesłuchanie nie zostało jednak zakończone.W dalszej kolejności mają zostać przesłuchani: doktor nauk medycznych Adam Niezgoda, dr Jerzy Milewski oraz dr Mariusz Błochowiak.Pod koniec posiedzenia rozważano możliwość kontynuowania i zakończenia przesłuchania tego samego dnia. Wówczas ze strony pełnomocnika prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego padło określenie świadka jako „kopalni wiedzy”. Jednocześnie wskazano, iż zakończenie przesłuchania tego dnia nie będzie możliwe.
Kim jest dr Piotr Witczak?
Dr n. med. Piotr Witczak jest biologiem medycznym, którego specjalnością naukową jest immunologia.W latach 2015-2020 pracował jako analityk technologii medycznych w Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). Zajmował się przygotowywaniem raportów oraz analiz dotyczących technologii lekowych, przede wszystkim analiz klinicznych. Oficjalne materiały AOTMiT potwierdzają jego pracę przy przygotowywaniu raportów i analiz w zakresie oceny technologii lekowych, a także prowadzenie szkoleń z Evidence-Based Medicine (EBM) i Health Technology Assessment (HTA).Jak wynika z przedstawionego podczas przesłuchania opisu jego doświadczenia, Witczak zajmował się również oceną konfliktów interesów w źródłach naukowych oraz metodologii badań klinicznych.
“Jesteśmy przeciwko obowiązkowi szczepień”
W trakcie przesłuchania dr Witczak przedstawił swoje stanowisko dotyczące obowiązku szczepień.„Jesteśmy przeciwko obowiązkowi szczepień” – podkreślił, a następnie szeroko uzasadniał swoje stanowisko.
Znaczna część jego zeznań koncentrowała się na metodologii badań klinicznych, bezpieczeństwie szczepień, sposobie rejestrowania niepożądanych odczynów poszczepiennych oraz ocenie relacji pomiędzy potencjalnymi korzyściami i ryzykiem.
Badania randomizowane i bezpieczeństwo szczepień
Dr Piotr Witczak zeznawał przed sądem, podkreślając, iż dla obowiązkowych szczepień nie ma badań randomizowanych z kontrolą wykorzystującą obojętne placebo, które pozwalałyby – zgodnie z metodą naukową – w sposób wystarczający ocenić bezpieczeństwo całego programu. Świadek podnosił również, iż nie ma wystarczających danych dotyczących bezpieczeństwa „tej technologii medycznej”, rozumianej jako program szczepień realizowany w ramach PSO.Witczak wskazywał także na marginalny wpływ obowiązkowych szczepień PSO na śmiertelność z powodu chorób zakaźnych. Argumentował, iż w literaturze naukowej istnieje w tym zakresie daleko idąca zgodność.
Niepożądane odczyny poszczepienne i system ich zgłaszania
Jednym z istotnych tematów przesłuchania były niepożądane odczyny poszczepienne (NOP).Dr Witczak wskazywał, iż zgłaszalność NOP jest bardzo niska. W przytoczanych przez niego badaniach z USA, ciężkie powikłania mogą być zgłaszane w nie więcej niż około 10 proc. przypadków, natomiast lekkie – poniżej 1 proc. Na tej podstawie mówił o możliwości występowania znacznie większej liczby NOP niż wynika to z oficjalnych rejestrów, wskazując choćby na potencjalnie stukrotnie większą liczbę przypadków.Świadek mówił również o przypadkach zgonów występujących po szczepieniach i wskazywał m.in. na śmierć dziecka w Barcinie jako przykład, który powinien być analizowany również pod kątem możliwego powikłania poszczepiennego. Wśród ciężkich powikłań mogą występować trwałe uszczerbki na zdrowiu, w tym choroby autoimmunologiczne, alergie oraz choroby neurodegeneracyjne, takie jak ostre zapalenie mózgu.
Konflikt interesów przy zgłaszaniu NOP
Kolejnym elementem przesłuchania była kwestia konfliktu interesów.Witczak argumentował, iż lekarz przeprowadzający kwalifikację do szczepienia ponosi odpowiedzialność za tę kwalifikację, a jednocześnie ma obowiązek zgłoszenia NOP. Problem pojawia się w sytuacji, gdy ewentualny NOP mógłby być związany z błędem popełnionym podczas kwalifikacji lub wykonania szczepienia.
Świadek wskazywał również na rolę Głównego Inspektora Sanitarnego w systemie nadzoru nad NOP. Podkreślał, iż pojawia się tutaj konflikt interesów, ponieważ ten sam system odpowiada zarówno za prowadzenie nadzoru, jak i za działania służące utrzymaniu wysokiego poziomu wyszczepienia.Witczak odniósł się również do Pawła Grzesiowskiego, wskazując, iż ten deklarował konflikt interesów związany z przemysłem farmaceutycznym w okresie pełnienia obowiązków.
Obowiązek szczepień w Polsce i innych państwach
Jednym z argumentów świadka było porównanie systemów europejskich.Witczak wskazywał, iż w większości państw europejskich szczepienia dzieci mają charakter dobrowolny i iż nie widzi uzasadnienia epidemiologicznego dla obowiązku szczepień w Polsce.
Stany Zjednoczone i zmiany w polityce szczepień
Witczak mówił również o wpływie Stanów Zjednoczonych na światową politykę zdrowotną.Po zmianie administracji prezydenta Donalda Trumpa pojawił się nowy nurt w podejściu do szczepień. Świadek wskazywał na działania zmierzające do ograniczenia liczby dawek i liczby chorób objętych szczepieniami.Wymieniał w tym kontekście m.in. większe odstępy między dawkami, ograniczenie liczby szczepień, wycofywanie adiuwantów glinowych, rozdzielenie szczepionki MMR oraz większe poszanowanie decyzji rodziców.
Doświadczenie w analizie badań klinicznych
Odpowiadając na pytania adwokata Arkadiusza Teteli, Witczak opisywał swoje doświadczenie zawodowe.Jak relacjonował, jest autorem kilkunastu publikacji naukowych, natomiast doświadczenie w recenzowaniu i krytycznej analizie badań klinicznych zdobył podczas pracy jako starszy analityk technologii medycznych w rządowej agencji zajmującej się oceną technologii medycznych. Podkreślał, iż oceniał przede wszystkim leki pod kątem refundacji. Analizował również konflikty interesów dotyczące źródeł naukowych oraz metodologię badań klinicznych.Jak zeznał, wątpliwości dotyczące tych kwestii opisywał także w artykułach publikowanych na stronie PSNLiN.
Adiuwanty glinowe i brak badań długoterminowych
Duża część przesłuchania dotyczyła adiuwantów, w tym związków glinu.Witczak argumentował, iż nie przeprowadzono badań długoterminowych, które pozwalałyby odpowiednio ocenić skutki stosowania adiuwantów glinowych i innych składników szczepionek.Jednocześnie argumentował, iż istnieją przesłanki naukowe wskazujące na możliwość długofalowych negatywnych konsekwencji zdrowotnych zarówno u dzieci, jak i dorosłych. Twierdził również, iż publikacje dochodzące do przeciwnych wniosków mają istotne wady metodologiczne opisane w recenzowanych pracach.Na tej podstawie świadek kwestionował możliwość uznania, iż szczepienia i zawarte w nich adiuwanty są wystarczająco bezpieczne, a korzyści z ich stosowania przewyższają ryzyko.„Nie ma badań oceniających kumulatywny program szczepień”.
Kolejną kwestią była ocena całego programu szczepień.Witczak dowodził, iż nie ma badań, które porównywałyby skutki całego kumulatywnego programu szczepień z grupą kontrolną obejmującą osoby nieszczepione.Jednocześnie wskazywał na badania, które pokazują zagrożenia związane z kumulacją adiuwantów.Kumulacja adiuwantów została wykazana zarówno w badaniach na zwierzętach, jak i w badaniach klinicznych, jednak nie jest odpowiednio uwzględniana w oficjalnych wytycznych towarzystw naukowych i agencji zdrowia.
Tiomersal i rtęć
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych fragmentów przesłuchania była dyskusja dotycząca tiomersalu.Witczak wskazywał na obecność tiomersalu w niektórych szczepionkach oraz mówił o potencjalnym wpływie etylortęci na zdrowie.Według informacji Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH, tiomersal jest w tej chwili obecny jako konserwant m.in. w szczepionkach DT i d, natomiast w szczepionce DTP występuje jako śladowa pozostałość procesu produkcyjnego.Witczak zeznawał, iż istnieją publikacje wskazujące na możliwość negatywnych konsekwencji kumulowania choćby niewielkich ilości tego związku.W swoim zeznaniu porównywał tę kwestię również z amalgamatami stomatologicznymi zawierającymi rtęć. Wskazywał, iż w Polsce amalgamaty zostały wycofane w 2023 r., a w krajach skandynawskich wcześniej.Świadek wspominał również o stomatologach biologicznych stosujących specjalistyczny protokół usuwania amalgamatów określany jako „SMART”.
Glin, badania autopsyjne i zaburzenia neurorozwojowe
Witczak powoływał się także na badania dotyczące obecności glinu i rtęci w tkankach osób z zaburzeniami neurorozwojowymi. Przywołał prace prof. Christophera Exleya i jego zespołu, iż wykazano w nich bardzo wysokie stężenia glinu w tkance mózgowej osób z diagnozą autyzmu. Porównywał te wyniki ze stężeniami obserwowanymi u dorosłych osób z chorobą Parkinsona.
Antyperspiranty a szczepionki
Witczak posłużył się również przykładem antyperspirantów.Wskazywał, iż konsumenci mogą wybierać kosmetyki pozbawione soli glinu, podczas gdy – w jego ocenie – rodzice w przypadku obowiązkowych szczepień nie mają analogicznego wyboru.Argumentował, iż pokazuje to niespójność regulacji dotyczących ekspozycji na związki glinu. Świadek wspominał także o publikacjach dotyczących potencjalnego związku stosowania antyperspirantów z rakiem piersi u kobiet.
Podatność indywidualna i czynniki genetyczne
Kolejny wątek dotyczył indywidualnej podatności na działania niepożądane.Witczak podkreślał, iż współczesna medycyna nie zakłada całkowitego wykluczenia podatności poszczególnych osób na działania niepożądane.Odwoływał się m.in. do wariantów genetycznych, takich jak polimorfizmy genu MTHFR, które – według przedstawionej przez niego literatury – wiążą się ze słabszą metylacją i zwiększoną podatnością na określone powikłania.Mówił również o hipotezach dotyczących bariery krew-mózg u dzieci i możliwości przenikania określonych substancji do centralnego układu nerwowego.
Odporność stadna
Ważnym argumentem świadka była również kwestia odporności zbiorowiskowej.Witczak uzasadniał, iż dla zdecydowanej większości szczepień znajdujących się w polskim PSO warunek odporności stadnej nie jest spełniony.Argumentował to m.in. szacowanym czasem utrzymywania się ochrony poszczepiennej, który określił na od kilku do około 10 lat, oraz faktem, iż osoby dorosłe często nie przyjmują dawek przypominających. Wskazywał w związku z tym, iż znaczna część populacji może nie posiadać aktywnej ochrony przeciw chorobom, przeciw którym była szczepiona w dzieciństwie.Jako przykład przywoływał ogniska krztuśca w Polsce oraz przypadki zachorowań osób wcześniej zaszczepionych.Oficjalne informacje dotyczące PSO wskazują jednocześnie, iż odporność poszczepienna może z czasem słabnąć i w określonych sytuacjach potrzebne są dawki przypominające.
Szczepionki żywe i BCG
Witczak odniósł się również do szczepionek żywych, czyli zawierających żywe, ale osłabione drobnoustroje.Wskazywał w tym kontekście m.in. na szczepionki przeciw odrze, śwince i różyczce oraz szczepionkę BCG przeciw gruźlicy.Podanie szczepionki żywej osobie z nieujawnionym niedoborem odporności może prowadzić do zakażenia szczepionkowym szczepem patogenu. W przypadku BCG świadek mówił o tzw. gruźlicy poszczepiennej. Przytaczał, iż znane są przypadki ciężkiej gruźlicy związanej ze szczepieniem oraz iż w Polsce może występować ponad 100 przypadków ciężkiej gruźlicy poszczepiennej.Wskazywał również, iż istnieją laboratoryjne możliwości rozróżnienia szczepu szczepionkowego od szczepu dzikiego, ale takie rozróżnienie nie jest wykonywane.Świadek mówił także o przypadkach prywatnej diagnostyki podejmowanej przez rodziców dzieci, u których podejrzewano gruźlicę poszczepienną.
Spór o moment podania szczepionki BCG
Witczak przywołał również dyskusję dotyczącą podawania szczepionki BCG noworodkom.Jak zeznał, pierwotne i wtórne niedobory odporności mogą być trudne do zdiagnozowania. Odwoływał się do stanowiska prof. Helwig, konsultant krajowej w dziedzinie neonatologii, która proponowała przesunięcie szczepienia BCG w celu umożliwienia wcześniejszego wykluczenia określonych przeciwwskazań.Według świadka propozycja ta spotkała się z oporem części decydentów i ekspertów, którzy argumentowali, iż ryzyko niepodania szczepionki w pierwszej dobie życia jest większe niż ryzyko nierozpoznania wrodzonego niedoboru odporności.Witczak stwierdził, iż z punktu widzenia EBM uważa argumentację przeciwko przesunięciu szczepienia za niewystarczająco popartą dowodami naukowymi.
Polska i Niemcy – porównanie gruźlicy
W dalszej części przesłuchania świadek porównał sytuację epidemiologiczną Polski i Niemiec.Według jego wypowiedzi wskaźniki gruźlicy w Niemczech są niższe niż w Polsce. Witczak wskazywał przy tym, iż jednym z czynników wpływających na tę różnicę może być sposób prowadzenia profilaktyki noworodków.Argumentował również, iż niektóre argumenty ekspertów dotyczące konieczności obowiązkowych szczepień dzieci, w tym przeciw gruźlicy, odwołujące się do odmiennej sytuacji epidemiologicznej Polski lub jej położenia geograficznego, nie są wystarczające.
Podsumowując swoje stanowisko, Witczak wielokrotnie wracał do metodologii HTA i EBM.W jego ocenie zasadność szczepień nie powinna być rozstrzygana wyłącznie na podstawie danych epidemiologicznych, ale przede wszystkim poprzez analizę relacji korzyści do ryzyka.Twierdził, iż korzyści ze szczepień bywają wyolbrzymiane wskutek wad metodologicznych badań klinicznych i niepełnych danych, natomiast ryzyko jest niedoszacowywane m.in. z powodu niskiej zgłaszalności powikłań poszczepiennych. Witczak podkreślał, iż brakuje wystarczających badań pozwalających wykazać, iż śmiertelność lub ogólna zachorowalność – albo zachorowalność z dowolnej przyczyny – jest niższa wśród osób zaszczepionych niż niezaszczepionych dla każdej szczepionki z osobna oraz dla całego PSO.
„Dla mnie jako analityka medycznego zgodnie z HTA EBM istotna jest korzyść kontra ryzyko” – mówił.
Co dalej ze sprawą PSNLiN?
Postępowanie dotyczące rozwiązania Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców pozostaje w toku. Przesłuchanie dr. Piotra Witczaka nie zostało zakończone, a przed sądem mają pojawić się kolejni świadkowie.
Kolejna rozprawa ma odbyć się 15 grudnia 2026 r.Sprawa pozostaje w toku, a jej wynik będzie zależał od dalszego postępowania dowodowego i rozstrzygnięcia sądu.
Obejrzyj nagranie przesłuchania dr. Piotra Witczaka
Benedykt Mossakowski











