Przepełnione SOR-y, setki pacjentów. Szpitale "w trybie wzmożonej gotowości"

polsatnews.pl 5 godzin temu

Do największych szczecińskich szpitali od poniedziałku przyjęto ponad 400 osób z urazami po upadkach na oblodzonych chodnikach, jezdniach czy schodach. Trudna sytuacja występuje również w Toruniu, gdzie cały czas przybywa kolejnych pacjentów, a szpitalne oddziały ratunkowe są przepełnione.

Polsat News
Setki pacjentów z urazami na oddziałach ratunkowych

Pacjenci z urazami ortopedycznymi, najczęściej spowodowanymi poniedziałkową gołoledzią w Szczecinie i regionie, trafiali na SOR Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 (Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego) oraz dwa oddziały ratunkowe Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego.

Setki pacjentów na SOR-ach. Trudna sytuacja w Szczecinie

- W poniedziałek SOR-y naszych szpitali "Arkońska" i "Zdunowo" udzieliły pomocy około 200 osobom. Większość z nich przyjechała z urazami spowodowanymi upadkiem na chodniku lub schodach - poinformował PAP rzecznik prasowy SPWSZ Tomasz Owsik-Kozłowski. – We wtorek przed południem było jeszcze około dziesięciu pacjentów urazowych, w związku z pogodą - dodał.

Najczęściej diagnozowane były urazy rąk i nóg, zwichnięcia, skręcenia, stłuczenia oraz urazy głowy i pleców.

ZOBACZ: Dwumiesięczne dziecko zmarło w Radomiu. "Na ścianach był szron"

Rzecznik SPWSZ dodał, iż po diagnostyce (RTG, tomograf itd.) i opatrzeniu większość kontuzjowanych była wypisywana do domów. Tylko kilka osób miało złamania wymagające interwencji chirurgicznej.

Rekordowe obciążenie. Szpitale w trybie wzmożonej gotowości

O rekordowym obciążeniu szpitalnych oddziałów ratunkowych poinformowała również rzeczniczka USK nr 1 - PUM Magdalena Knop. Minionej doby w placówce przy ul. Unii Lubelskiej na SOR dorosłych przyjęto 167 pacjentów, a na dziecięcy - 24.

- Dziś sytuacja na oddziale jest stabilniejsza, jednak w godzinach porannych zgłosiło się kolejnych sześciu pacjentów z urazami ortopedycznymi odniesionymi poprzedniego dnia - wyjaśniła Knop. Dodała, iż najczęściej na SOR zgłaszają się osoby "po spowodowanych śliską nawierzchnią upadkach, często wielokrotnych". Mają urazy rąk, nóg, głowy.

ZOBACZ: Siarczyste mrozy zbliżają się do Polski. Termometry wskażą do -26 stopni

Rzeczniczka placówki poinformowała, iż w poniedziałek na szpitalnym oddziale ratunkowym przy ul. Unii Lubelskiej zespoły medyczne pracowały w trybie wzmożonej gotowości, dyrekcja oddelegowała tam dodatkowego ortopedę, ale i tak w kulminacyjnym momencie 70 pacjentów oczekiwało na udzielenie specjalistycznej pomocy.

Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie poinformowała, iż od godz. 4:30 w poniedziałek do godz. 8 we wtorek zadysponowano karetki do 43 osób poszkodowanych w wyniku upadku na lodzie. Zespoły WSPR transportowały na SOR-y szczecińskich szpitali także pacjentów z sąsiednich powiatów, m.in. goleniowskiego i polickiego.

Przepełnione oddziały ratunkowe w Toruniu. Konieczny były dostawki

Podobna sytuacja jest w Toruniu, gdzie w poniedziałkowy wieczór przepełnione były szpitalne oddziały ratunkowe, a pacjentów cały czas przybywa. Część z blisko 200 osób wymaga hospitalizacji.

Kierownik Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Miejskim w Toruniu Sylwester Kleczka powiedział, iż sytuacja pogarsza się z godziny na godzinę. - W tej chwili czeka pięćdziesięciu pacjentów. Od rana mieliśmy już ok. 90 poszkodowanych w wyniku upadków na oblodzonej nawierzchni. W większości to urazy kończyn, ale i poważniejsze urazy głowy czy kręgosłupa - wyjaśnił.

ZOBACZ: Atak zimy w Moskwie. Arktyczne mrozy dotrą także do Polski

W przypadku części pacjentów konieczna jest hospitalizacja. - Nie mamy już miejsc na oddziale urazowo-ortopedycznym. Konieczne są dostawki, a pacjentów z urazami cały czas przybywa. Część z osób, które do nas właśnie docierają, spędzi tu całą noc. Mamy wzmocnioną obsadę, ale nie da się tak dużego ruchu obsłużyć natychmiast - powiedział lekarz.

Bardzo trudna sytuacja jest także w szpitalu wojewódzkim. Rzecznik prasowy lecznicy dr n. med. Janusz Mielcarek przekazał PAP, iż w poniedziałek z urazami przyjęto ok. 60 osób. - To złamania kończyn, ale też uszkodzenia głowy czy kręgosłupa. Prognozy na najbliższe godziny i dni dla naszego miasta nie są optymistyczne. Ściągnęliśmy na SOR dodatkowych specjalistów. Apelujemy, szczególnie do osób starszych, aby, o ile nie jest to konieczne, nie wychodziły z domów - mówił.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: "To są negocjacje". Andrzej Duda o groźbach Trumpa wobec Grenlandii
Idź do oryginalnego materiału