
Polskie browary rzemieślnicze protestują przeciwko nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Obawiają się, iż nowe ograniczenia reklamowe doprowadzą do upadku wielu niewielkich producentów piwa.
8 października Sejm przyjął ustawę wprowadzającą ogólnokrajowy zakaz nocnej sprzedaży alkoholu, całkowity zakaz reklamy i promocji napojów alkoholowych, w tym piwa, oraz wyższe opłaty związane z jego sprzedażą. Za ustawą głosowało 400 posłów, przeciw było 29, a czterech wstrzymało się od głosu.
Za naruszenie zakazu reklamy przewidziano grzywny od 30 tysięcy do miliona złotych lub karę ograniczenia wolności.
Przedstawiciele małych browarów ostrzegają, iż nowe przepisy mogą ograniczyć konkurencję i umocnić pozycję wielkich koncernów, dysponujących rozpoznawalnymi markami.
Właściciele Browaru Bednary podkreślają, iż popierają walkę z alkoholizmem i ochronę nieletnich, ale sprzeciwiają się rozwiązaniom, które mogą doprowadzić do zniknięcia niewielkich producentów, a wraz z nimi oryginalnych receptur i mniej popularnych gatunków piwa.
Z kolei Warszawski Browar Palatum krytykuje podejście ustawodawców do piwa bezalkoholowego. Zdaniem jego przedstawicieli napoje te stanowią alternatywę dla alkoholu, a nie zachętę do jego spożywania.
Browar zwraca uwagę, iż w Polsce od kilku lat spada sprzedaż tradycyjnego piwa, natomiast rośnie popularność jego bezalkoholowych odpowiedników. Ten segment rynku pozwala wielu producentom utrzymać działalność mimo malejącego spożycia alkoholu.
Małe browary apelują o bardziej precyzyjne przepisy, które umożliwią walkę z uzależnieniami bez niszczenia lokalnego rynku piwowarskiego.






