Promocje na leki w sklepach? Spór między dwoma ministerstwami…

mgr.farm 4 godzin temu

W grudniu Ministerstwo Zdrowia oddało do konsultacji publicznych projekt zmian w zasadach reklamowania się przez apteki i punkty apteczne. Nowelizację przepisów wymusił wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. W czerwcu 2025 r. uznał całkowity zakaz reklamy aptek w Polsce za niezgodny z prawem unijnym. Resort zdrowia przedstawił więc propozycje zmian w tym zakresie. Miały one zrealizować wyrok TSUE, ale jednocześnie utrzymać w ryzach reklamę placówek aptecznych.

Zaproponowany przez Ministerstwo projekt obok reklamy aptek i punktów aptecznych objął też zasady reklamowania się przez placówki obrotu pozaaptecznego. Mowa tutaj o sklepach zielarskich, ogólnodostępnych, stacjach benzynowych czy sklepach ze sprzętem medycznym. Taki zakaz obowiązuje już od 2012 roku. w tej chwili art. 94a ust. 1a Prawa farmaceutycznego mówi:

Zabroniona jest reklama placówek obrotu pozaaptecznego i ich działalności odnosząca się do produktów leczniczych lub wyrobów medycznych.

Ministerstwo Zdrowia w projekcie z grudnia powieliło ten przepis, nieco go jednak rozszerzając:

Zabroniona jest reklama placówek obrotu pozaaptecznego i ich działalności odnosząca się do produktów leczniczych, wyrobów medycznych lub środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego.

To wzbudziło sprzeciw strony społecznej, ale przede wszystkim Ministerstwa Spraw Zagranicznych…

Wyłączenie wyrobów medycznych i ŚSSPŻ

W trakcie konsultacji publicznych i opiniowania wewnętrznego do resortu zdrowia wpłynęło wiele uwag dotyczących zmian zakazie reklamy placówek pozaaptecznego obrotu lekami. Ich autorzy wskazywali przede wszystkim, iż wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie dotyczył placówek pozaaptecznych. Dlaczego więc Ministerstwo Zdrowia zdecydowało się na rozszerzenie zakazu w tym obszarze rynku?

Zastrzeżenia do takiej propozycji miał między innymi Główny Inspektor Farmaceutyczny. Wskazywał, iż całkowity zakaz reklamowania się przez placówki obrotu pozaaptecznego, przy jednoczesnym dopuszczeniu reklamy aptek i punktów aptecznych jest nadmiernie restrykcyjne. W ocenie GIF zasady te powinny pozostawać takie same jak w przypadku aptek i punktów aptecznych.

Sprzeciw wobec zaproponowanym zmianom zgłaszali też właściciele i przedstawiciele sklepów medycznych. Ich zadaniem jest zaopatrywanie pacjentów w wyroby medyczne. Wskazywali, iż prowadzenia przez nich reklamy w odniesieniu do wyrobów medycznych wprowadza brak możliwości informowania o miejscach ich dostępności. To realnie utrudnia pacjentom dotarcie do adekwatnego punktu zaopatrzenia.

Pod wpływem tych opinii Ministerstwo Zdrowia w nowej wersji projektu wspomniany zapis zmieniło. Usunięto z niego wyroby medyczne lub środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Jego aktualne brzmienie to:

Zabroniona jest reklama placówek obrotu pozaaptecznego i ich działalności odnosząca się do produktów leczniczych

Resort uznał jednocześnie, iż nie ma uzasadnienia aby placówki obrotu leczniczego prowadziły reklamę swojej działalności poprzez pryzmat produktów leczniczych. Szczególnie, iż to marginalny asortyment placówek obrotu pozaaptecznego, a może stanowić realne zagrożenie dla pacjenta.

MZS: zakaz należy znieść

Usunięcie wyrobów medycznych i ŚSSPŻ z przepisu okazało się jednak niewystarczające dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Resort uznał, iż pozostawiony zakaz reklamy placówek obrotu pozaaptecznego i ich działalności odnoszącej się do produktów leczniczych stanowi przez cały czas “nieproporcjonalne ograniczenie swobody świadczenia usług i swobody przedsiębiorczości, zakazane odpowiednio na gruncie art. 49 i art. 56 TFUE”.

– Skoro możliwa jest liberalizacja reklamy w stosunku do tego samego asortymentu (produktów leczniczych) w aptekach i punktach aptecznych, to nie ma argumentów przemawiających za tym, iż reklama działalności placówek obrotu pozaaptecznego musi być bezwzględnie zakazanatwierdzi MSZ.

Twierdzi przy tym, iż zastosowanie znajdą tu tezy wyroku w sprawie C-200/24 Komisja/Polska odnoszące się do oceny ograniczeń reklamy w kontekście swobód traktatowych.

– Są one tym bardziej adekwatne, iż uzasadnienie znoszonego projektem ustawy zakazu reklamy aptek i punktów aptecznych opierało się w dużej mierze na argumentacji dotyczącej nadmiernego spożycia leków – a więc tej samej, na której polega projektodawca w przypadku zakazania reklamy placówek obrotu pozaaptecznego – uważa Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Inne kraje wprowadziły zakaz sprzedaży leków w sklepach…

Ministerstwo Zdrowia odpiera zarzuty MSZ twierdząc, iż tylko całkowity zakaz reklamy leków w placówkach pozaaptecznych pozwala na ograniczenie nadmiernej konsumpcji leków. Produkty lecznicze sprzedawane w placówkach pozaaptecznych, stosowane w nadmiarze, nie są obojętne dla zdrowia. Jako przykłady resort podaje aspirynę (ryzyko krwotoków) oraz ibuprofen (ryzyko uszkodzenia przewodu pokarmowego).

– Ponadto wskazania wymaga, iż w kilku innych państwach unijnych obowiązuje zakaz reklamy placówek obrotu pozaaptecznego poprzez pryzmat leków OTC (w tym w Holandii, Słowacja). W większości zaś funkcjonuje zakaz sprzedaży produktów leczniczych poza apteką – argumentuje resort.

MZ twierdzi też, iż w marketach czy na stacjach benzynowych sprzedawcy nie są farmaceutami, nie posiadają odpowiedniego przeszkolenia i nie mogą służyć poradą co do dawkowania. Przez to reklama leków w takich miejscach oddziałuje silniej na klienta. Może też sprawiać, iż pacjenci uznają leki za produkty „obojętne dla zdrowia”. Dodatkowo Ministerstwo Zdrowia twierdzi, iż leki stanowią jedynie margines asortymentu placówek takich jak stacje benzynowe czy markety. Dlatego zakaz ich reklamy nie uderza znacząco w ich ogólną działalność, którą mogą reklamować poprzez inny asortyment.

Kwalifikacje personelu wydającego leki…

Do kwestii wykształcenia personelu wydającego leki w placówkach pozaaptecznych odniosło się też Ministerstwo Spraw Zagranicznych. I to w dość brutalny sposób…:

– Odnosząc się do argumentu projektodawcy dotyczącego braku profesjonalnej obsługi farmaceutycznej w placówkach obrotu pozaaptecznego trzeba wskazać, iż gdyby taka obsługa była rzeczywiście niezbędna, należałoby zakazać sprzedaży produktów leczniczych w tych miejscach wskazuje MSZ.

Jednocześnie resort zauważa, iż do placówek obrotu pozaaptecznego należą sklepy zielarsko-medyczne, sklepy specjalistyczne zaopatrzenia medycznego oraz sklepy ogólnodostępne. Pierwsze z nich mogą być prowadzone przez farmaceutę, technika farmaceutycznego oraz absolwenta kursu II stopnia z zakresu towaroznawstwa zielarskiego lub przedsiębiorców zatrudniających wymienione osoby jako kierowników tych placówek (por. art. 71 ust. 2 ustawy – Prawo farmaceutyczne).

– Zatem tego rodzaju placówki zapewniają fachową obsługę, a ich reklama zgodnie z projektem ma również pozostać zakazana – uważa MSZ.

Resort zwraca też uwagę, iż zarówno asortyment dostępny w placówkach, jak i kwalifikacje osób wydających produkty lecznicze, określane są przez ministra adekwatnego do spraw zdrowia w drodze rozporządzenia (art. 71 ust. 3 ustawy – Prawo farmaceutyczne).

Wydaje się zatem, iż ewentualne zmiany w tym zakresie mogłyby bardziej przyczynić się do ograniczenia nadmiernego spożycia leków niż zakaz reklamy placówek obrotu pozaaptecznego, a ponadto spełniałyby one kryterium proporcjonalności – sugeruje MSZ.

Jak działa zakaz reklamy leków w sklepach?

Warto w tym miejscu pochylić się nad faktycznymi konsekwencjami w tej chwili obowiązującego art. 94a ust 1a. Przypomnijmy, iż według niego zakazana jest reklama placówek obrotu pozaaptecznego i ich działalności odnosząca się do produktów leczniczych lub wyrobów medycznych. Na portalu MGR.FARM na przestrzeni ostatnich lat kilkukrotnie opisywaliśmy decyzje wojewódzkich inspektorów farmaceutycznych, dotyczące naruszenia tego przepisu. Jedna z nich dotyczyła sklepów… Biedronka.

Przypomnijmy, iż kilka lat temu Podkarpacki Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny ukarał sklep Biedronka grzywną w wysokości 1000 zł. Powodem było umieszczanie na listwie cenowej odnoszącej się do leków hasła “Zawsze niskie ceny”. WIF uznał, iż taki zabieg stanowi zachętę do zakupu leków w niskiej cenie.

Kilka lat wcześniej Śląski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny nałożył karę 1500 zł na inny sklep. Na regałach z lekami w nim umieszczono etykiety z cenami oraz napisami o treści „ZAWSZE TANIO” oraz „ZOOBACZ”.

– Reklama placówki może polegać na działaniu, które bezpośrednio nie będzie zachęcać do zakupu, ale będzie przyczyniać się do tego, aby pacjent skorzystał z usług sklepu ogólnodostępnego ponownie. Przepis art. 94a ust. 1a nie wyznacza granic miejscowych reklamy – wskazywał wówczas WIF.

Innym efektem obowiązywania art. 94a ust. 1a jest brak leków w gazetkach reklamowych dużych sieci handlowych. Warto o tym pamiętać szczególnie w kontekście pojawiających się aktualnie w przestrzeni publicznej postulatów i raportów sugerujących potrzebę “odblokowania” takiej możliwości. Postulatów zaskakująco zbieżnych ze stanowiskiem MSZ…

©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału