Projekt zakazu reklamy aptek krytykowany ze wszystkich stron

mgr.farm 10 godzin temu

Po tym jak Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, iż całkowity zakaz reklamy aptek w Polsce jest niezgodny z prawem unijnym, Ministerstwo Zdrowia stanęło przed trudnym zadaniem. Zadaniem stworzenia nowych regulacji, które pogodzą ogień z wodą…Z jednej strony wyrok TSUE wymusił likwidację obecnych przepisów. Z drugiej strony zasadność ograniczeń w reklamowaniu się przez apteki nie podlegała wątpliwość. Brak jakichkolwiek restrykcji w tym zakresie narażałby pacjentów na działania marketingowe zachęcające ich “do zakupów w oderwaniu od rzeczywistych potrzeb zdrowotnych”.

W rezultacie po miesiącach oczekiwania, do konsultacji publicznych oddano projekt nowelizacji Prawa farmaceutycznego UD291. W wielkim skrócie projekt usuwa całkowity zakaz reklamy aptek (zgodnie z wyrokiem TSUE), ale wprowadza ograniczenia w zasadach prowadzenia takiej reklamy. Ograniczenia, które dla jednych są niewystarczające, a dla innych nadmiarowe. W pewnym sensie można więc uznać, iż resort zdrowia znalazł złoty środek. To kompromis, który oddaje pola każdej ze stron dotychczasowego sporu o zakaz reklamy aptek, ale jednocześnie pozostawia pewien niedosyt.

  • Czytaj również: TSUE: Obowiązujący w Polsce zakaz reklamy aptek jest sprzeczny z prawem Unii

Konsultacje publiczne projektu już się zakończyły. W oczekiwaniu na publikację na stronach RCL opinii, które do niego wpłynęły, niektórzy interesariusze sami je udostępniają. Jako pierwsza karty odkryła Naczelna Izba Lekarska, która skrytykowała projekt umożliwienie reklamowania się aptekom. Niedawno swoje stanowisko przedstawiła też Konfederacja Lewiatan, zarzucając projektowi “nieostre klauzule i odesłania do norm pozaprawnych”.

To zwiększy sprzedaż leków

Naczelna Izba Lekarska najchętniej pozostawiłaby obecne przepisy – całkowite zabraniające reklamę aptek – bez zmian. Sam pomysł na ich złagodzenie uznaje za “niewłaściwy”, choć zdaje sobie sprawę, iż wynika od z wyroku TSUE. Samorząd lekarski ostrzega jednak, iż umożliwienie reklamowania się aptek będzie prowadziło do dalszego zwiększenia sprzedaży leków w Polsce – także wysyłkowo.

– Zachęty sprzedażowe, nachalne reklamy i innego rodzaju działania promocyjne mogą negatywnie wpływać na decyzje zakupowe pacjentów i tym samym prowadzić do nadużywania leków, co stanowi realne zagrożenia dla ich zdrowia. Już w tej chwili mieszkańcy naszego kraju kupują nadmiernie dużo leków, często bez wskazań medycznych, a wprowadzenie możliwości reklamy aptek jeszcze ten trend nasili – czytamy w opinii NIL.

  • Czytaj również: Lekarze przeciwni zniesieniu zakazu reklamy aptek

W ocenie Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej należałoby w jak największym stopniu pozostawić w mocy dotychczasowe przepisy. Traktują one bowiem aptekę jako placówkę ochrony zdrowia, a nie podmiot ukierunkowany na maksymalizację zysku.

– Leki nie są przecież zwykłym towarem handlowym. Z podobnych względów w ustawie o działalności leczniczej zakazano reklamy podmiotów wykonujących działalność leczniczą. W ochronie zdrowia chodzi o to, aby pacjent kierował się realną potrzebą zdrowotną, a jego decyzje były podyktowane względami jakości udzielanych świadczeń, a nie skutecznością docierającego do niego przekazu reklamowego – twierdzi Naczelna Izba Lekarska.

Z tym stanowiskiem zdaje się utożsamiać też Naczelna Izba Aptekarska. Samorząd zawodu farmaceuty w swoich mediach społecznościowych udostępnił stanowisko NIL w tonie popierającym krytykę projektu. Swojej opinii NIA jednak póki co nie opubilkowała…

Projekt przez cały czas sprzeczny z wyrokiem TSUE?

Projekt publicznie skrytykowała natomiast Konfederacja Lewiatan – ale z zupełnie innego powodu. Otóż wskazuje on, iż reklama apteki nie może “naruszać tajemnicy zawodowej ani zasad etyki i deontologii zawodowej wiążących farmaceutę”. W ocenie organizacji zrzeszającej pracodawców i przedsiębiorców, takie ograniczenie może być sprzeczne z przepisami unijnymi.

– Nowelizacja powinna być realnym i jednoznacznym wykonaniem wyroku TSUE, a nadmiernie restrykcyjne lub nieprecyzyjne ograniczenia mogą prowadzić do ponownej sprzeczności z prawem UE. Regulacja nie powinna bazować na nieostrych klauzulach ani na odesłaniach do norm pozaprawnych jako podstawy obowiązków i sankcji – mówi Iga Jaroszewska, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

  • Czytaj również: Nowy zakaz reklamy aptek. Znamy treść projektu!

Odwołanie się do zasad etyki i deontologii zawodu farmaceuty w jej ocenie jest wadliwe i może naruszać konstytucyjną zasadę legalizmu. Kodeksy etyczne nie są bowiem prawem powszechnie obowiązującym i nie powinny stanowić podstawy do nakładania kar administracyjnych. Lewiatan ostrzega wręcz, iż utrzymanie tych zapisów może w praktyce doprowadzić do ponownego, pośredniego wprowadzenia zakazu reklamy aptek. Dodatkowo ograniczenia mogą utrudnić farmaceutom informowanie pacjentów o dostępnych usługach i rozwoju opieki farmaceutycznej. To z kolei jest najważniejsze dla realizacji nowych zadań tego zawodu.

– Konfederacja Lewiatan negatywnie ocenia też utrzymanie zakazu reklamy placówek obrotu pozaaptecznego oraz ich działalności związanej z wyrobami medycznymi. Utrzymanie tego ograniczenia jest niezgodne z zasadami prawidłowego tworzenia prawa i zaburza spójność całego systemu legislacyjnego. Zakaz wprowadza nieuzasadnione i nieproporcjonalne zróżnicowanie sytuacji prawnej placówek obrotu pozaaptecznego w porównaniu z aptekami – dodaje Iga Jaroszewska.

O kolejnych opiniach i stanowiskach dotyczących “nowego zakazu reklamy aptek”, będziemy informować w miarę ich publikacji. Już teraz jednak widać, iż usatysfakcjonowanie wszystkich interesariuszy może być niemożliwe, a projekt czeka długa droga, by stał się ustawą. Do tego czasu zakaz reklamy aptek w Polsce nie obowiązuje, co skrzętnie wykorzystują największe sieci apteczne.

©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału