Z informacji, do których dotarł „Nasz Dziennik”, wynika, iż KE zdecyduje o zaniechaniu realizacji celów tego morderczego projektu i tym samym nie przedstawi żadnych propozycji działań ani środków do finansowania aborcyjnej turystyki. Europosłowie, którzy są najzagorzalszymi aktywistami aborcyjnymi, jeszcze do końca wczorajszego dnia zbierali podpisy lewicowych eurodeputowanych pod listem do Ursuli von der Leyen, aby ta nie odrzucała projektu. Wczoraj też zakończyła się akcja zbierania podpisów sprzeciwiających się tej aborcyjnej inicjatywie. Tylko w nieco ponad tydzień zebrano blisko 60 tysięcy głosów.