Powiat chce płacić za dyżury aptek. Problemem przez cały czas brak chętnych

mgr.farm 1 godzina temu

Kwestia dostępności aptek w godzinach nocnych była przedmiotem interpelacji radnych powiatowych Ireneusza Szafrańca i Jarosława Figla. Wskazywali oni, iż powiat nyski zamieszkuje około 126 tys. osób – w tym duża grupa pacjentów starszych, przewlekle chorych oraz rodzin z dziećmi. W sytuacjach nagłych mieszkańcy zmuszeni są do szukania aptek pełniących dyżury w innych powiatach. Najbliższa znajduje się w Opolu. W praktyce oznacza to konieczność ok. 60 kilometrowego dojazdu. Jak zaznaczają radni jest to szczególnie problematyczne nocą lub zimą.

Tylko dwie apteki na 48

Problem wskazany przez radnych ma także szerszy wymiar systemowy. Jak podnoszą, brak dostępności aptek w godzinach nocnych powoduje, iż pacjenci zgłaszają się na Szpitalne Oddziały Ratunkowe w sytuacjach, które nie wymagają interwencji szpitalnej, ale jedynie dostępu do leków. W efekcie rośnie obciążenie personelu medycznego, wydłuża się czas oczekiwania na pomoc w stanach pilnych, a koszty funkcjonowania systemu zwiększają się. Podobny mechanizm dotyczy zespołów ratownictwa medycznego, które bywają wzywane do przypadków możliwych do rozwiązania na poziomie apteki.

Z danych przedstawionych przez starostwo wynika, iż w tej chwili w Nysie rotacyjne dyżury – w ograniczonym zakresie godzinowym, pełnią dwie apteki. Są to jedyne podmioty, które zdecydowały się na takie rozwiązanie spośród 48 aptek działających w powiecie, w tym 24 w samej Nysie. Jednocześnie samorząd szacuje, iż zapewnienie pełnych nocnych dyżurów kosztowałoby w skali roku powiat ponad 490 tys. zł. Stawkę godzinową określono na poziomie 168,21 zł brutto. Przy czym jak przypomina starostwo, w czasie dyżuru w aptece musi być obecny farmaceuta. Przekłada się to na dodatkowe koszty kadrowe.

Nowe przepisy miały uporządkować dyżury aptek

W teorii sytuację miały uporządkować przepisy obowiązujące od początku 2024 roku. Wprowadziły one możliwość finansowania dyżurów aptecznych ze środków publicznych. Rozwiązanie to zakłada, iż dyżury są wyznaczane przez zarząd powiatu, a następnie finansowane w określonym zakresie ze środków publicznych, przy jednoczesnym ograniczeniu minimalnego zakresu dyżurów nocnych do wybranych godzin wieczornych. Ewentualne wydłużenie pracy apteki poza ten zakres pozostaje już w gestii samorządu i jego możliwości finansowych.

Doświadczenia powiatów pokazują, iż nowe regulacje nie rozwiązały najważniejszego problemu. choćby jeżeli zabezpieczone zostaną środki na dyżury, nie oznacza to, iż znajdą się apteki gotowe je pełnić. Wprowadzone finansowanie ma charakter ryczałtowy. W założeniu ma przede wszystkim rekompensować część kosztów. Nie ma natomiast na celu tworzyć istotną zachętę do dyżurowania. W warunkach rosnących kosztów prowadzenia działalności, ograniczonych zasobów kadrowych i konieczności zapewnienia obecności farmaceuty poza standardowymi godzinami pracy, dla wielu placówek jest to rozwiązanie trudne do wdrożenia. To szczególnie widoczne w mniejszych powiatach. W nich liczba aptek jest ograniczona, a rotacyjne dyżury oznaczają realne obciążenie zespołów.

Efekt dla systemu ochrony zdrowia

Brak dostępności aptek w porze nocnej ma bezpośrednie przełożenie na funkcjonowanie całego systemu ochrony zdrowia. Pacjenci, którzy w normalnych warunkach mogliby skorzystać z pomocy farmaceuty, trafiają na Szpitalne Oddziały Ratunkowe lub wzywają zespoły ratownictwa medycznego. W rezultacie system jest obciążany przypadkami, które nie wymagają interwencji szpitalnej. Efektem jest wydłużenie czasu oczekiwania na pomoc dla pacjentów w stanie zagrożenia życia oraz pogorszenie organizacji pracy personelu medycznego. Jednocześnie rosną koszty funkcjonowania całego systemu. Pokazuje to, iż dostępność aptek w godzinach nocnych ma znaczenie nie tylko dla pacjentów, ale także dla efektywności opieki zdrowotnej.

Władze powiatu nyskiego zapowiadają rozpoczęcie postępowania, którego celem będzie pozyskanie apteki lub kilku aptek gotowych do pełnienia dyżurów w godzinach nocnych. Na razie nie wiadomo jednak, czy znajdą się kolejne podmioty zainteresowane takim rozwiązaniem. Przykład Nysy pokazuje, iż problem ma szerszy charakter i nie ogranicza się do jednej lokalizacji. choćby przy dostępnych środkach publicznych zapewnienie dyżurów nocnych w praktyce okazuje się dużym wyzwaniem organizacyjnym. W efekcie system, który formalnie miał gwarantować dostępność leków poza standardowymi godzinami pracy aptek, w wielu miejscach przez cały czas funkcjonuje tylko w ograniczonym zakresie.

Idź do oryginalnego materiału