roztruchtanie he,he... na plaży w Jastarni.
Sztorm na morzu. Fale kradnące plażę hi,hi... i podrywające bar z piwem;)
Podreptałem o szóstej w kierunku Juraty i było całkiem fajnie:) Chociaż kila razy zapadała mi się noga do połowy łydki:( Raz choćby zaliczyłem pada na piasek, ale na szczęście gwałtownie pozbierałem się przed nadciągająca falą he,he...
Gorzej było kiedy zawróciłem. Silny wiatr sprawiał, iż z trudem posuwałem się do przodu:( Do tego piasek niczym kłujące igiełki siekał mnie po łydkach. Od zejścia 52 "doczołgałem" się do 49 i odpuściłem spitaljąc na leśną drogę hi,hi...
Zrobiłem czwórkę, a upodliłem jak na dziesiątce he,he... Lekko nie było, ale przecież im trudniej tym lepiej;)




Cytat dnia:
„Kiedy sztorm minie, nie będziesz już tą samą osobą, która w niego wkroczyła. Na tym właśnie polega magia sztormu.”
– Haruki Murakami
Przysłowia na dziś:
„Jak we wrześniu krety kopią po nizinach,
będzie wietrzno, ale lekka zima”









