Ponad 2,7 mln zł w rok. Niebotyczne zarobki medyka z Zamościa

polsatnews.pl 1 godzina temu

Ponad 2,7 mln zł zarobił w ubiegłym roku jeden z lekarzy zatrudnionych w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Wojewódzkim w Zamościu - ustaliła Interia. Chodzi o specjalistę w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej. Zarobki tego medyka wyraźnie odstają od wynagrodzeń pozostałych pracowników szpitala.

Facebook/SPSW im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu
Szokujące zarobki medyka z Zamościa. Ustalenia Interii

Informację o zarobkach lekarza potwierdził Interii dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala Wojewódzkiego im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu, Adam Fimiarz. Jak przekazał, zatrudniony tam specjalista w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej w 2025 roku zarobił dokładnie 2 741 513,36 zł.

ZOBACZ: Afera w Szpitalu Południowym. Była prezes ujawnia nowe informacje

Z danych udostępnionych Interii wynika, iż jest to jedyny zatrudniony tam medyk, którego zarobki przekroczyły 2,7 mln zł i wyraźnie odbiegają od pozostałych.

Zamość. Szokujące wynagrodzenie medyka. Zarobił ponad 2,7 mln zł w rok

Mimo to zaskoczyć mogą również zarobki innych medyków. Drugi najlepiej wynagradzany lekarz - specjalista w dziedzinie okulistyki - w 2025 roku zarobił 1 186 279,39 zł.

Na trzecie najwyższe wynagrodzenie może liczyć specjalista w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii. W ubiegłym roku zarobił on 1 113 163,40 zł.

ZOBACZ: CBA wkroczyło do mazowieckich szpitali. Jest komunikat

- Takie zarobki są nieuzasadnione pod względem ekonomicznym dla szpitala - stwierdził dr Jerzy Gryglewicz, lekarz i specjalista w zarządzaniu w ochronie zdrowia. - Należałoby postawić pytanie, jakie przychody dany lekarz generuje dla placówki i czy jego działalność jest rentowna. Istotne jest, czy z punktu widzenia gospodarczego zatrudnianie specjalisty na takich warunkach ma sens i czy jest on w stanie przynieść przychody przewyższające koszt jego wynagrodzenia - wytłumaczył w rozmowie z Interią.

Wybrał "dobrze wycenioną" dziedzinę. Bajońskie zarobki medyka z Zamościa

Jak wytłumaczył ekspert, Narodowy Fundusz Zdrowia bezpośrednio finansuje świadczenia z zakresu tomografii i rezonansu. Z pieniędzy, które szpital otrzymuje za te procedury, są następnie przeznaczane na wynagrodzenia dla lekarza. Umowa między medykiem a daną placówką określa stawkę kwotową lub procentową.

Z założenia procedury te powinny być rentowne. - jeżeli jednak lekarz jest w stanie zarobić tak gigantyczne, społecznie nieakceptowalne pieniądze, jest to sygnał dla NFZ, iż wycena tych świadczeń być może jest przeszacowana. Oznacza to, iż koszty, które pokrywamy z naszych publicznych środków, są zbyt wysokie - stwierdził dr Gryglewicz.

ZOBACZ: Wstrząsające sceny w warszawskim szpitalu. Media: Ciała rozkładały się w chłodni

- Radiologia jest obszarem dobrze wycenionym, a umowy - poza etatami w szpitalu - to często kontrakty rozliczane od wykonanego opisu badania - wytłumaczył w rozmowie z Interią rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Piotr Pisula, odnosząc się do przypadku specjalisty z Zamościa.

Ta kwota może zszokować. Medyk zarobił 2,7 mln zł w rok, eksperci komentują

Pisula wskazał też uwagę na złożoność procedur wykonywanych przez specjalistów w dziedzinie radiologii zabiegowej. - Są to zabiegi wysokospecjalistyczne, takie jak embolizacje tętniaków mózgu czy trombektomie w udarach niedokrwiennych. W Polsce wykonuje je niewielka grupa ekspertów - powiedział.

Jak dodał, o ile medyk "pracował na kontrakcie zadaniowym i otrzymywał procent od wartości tych procedur, to przy dużej ich liczbie suma staje się zrozumiała". - Trudno jednak oceniać ten konkretny przypadek bez znajomości szczegółów - podkreślił, zauważając, iż liczba wychodzących na światło dzienne milionowych zarobków wśród lekarzy jest większa niż przypuszczano w samym środowisku lekarskim.

ZOBACZ: Ogromne zarobki lekarzy w zadłużonych szpitalach. "Efekt indywidualnych negocjacji"

- Lekarz może być na przykład koordynatorem zespołu i z tego tytułu otrzymywać dodatkowy ryczałt w wysokości 50, a choćby 70 tysięcy złotych miesięcznie. Bez znajomości dokładnej struktury kontraktu poruszamy się w sferze domysłów - dodał z kolei dr Gryglewicz.

Ogromne zarobki medyka z Zamościa. Szpital odpowiada

Interia próbowała ustalić, z czego wynikają tak wysokie zarobki medyka rekordzisty ze szpitala w Zamościu. O szczegóły sprawy zapytany został sam szpital.

"Pragnę podkreślić, iż samodzielny Publiczny Szpital Wojewódzki im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu jest szpitalem wysokospecjalistycznym, udzielającym świadczeń z wielu dziedzin medycyny, co ma realny wpływ na zabezpieczenie potrzeb zdrowotnych dla wszystkich potrzebujących w regionie. Powyższe ma wpływ na jakość i dostępność udzielanych świadczeń, zapewnia stabilność finansową szpitala oraz pozwala na realizację wszelkich zobowiązań zakontraktowanych z Narodowym Funduszem Zdrowia" - odpowiedział dyrektor szpitala Adam Fimiarz w przesłanym Interii piśmie.

ZOBACZ: Pół miliona w dwa miesiące. Ujawniają zarobki lekarza rekordzisty z Ciechanowa

Fimiarz podkreślił przy tym, iż "wymienione kwoty wynagrodzeń wynikają z dużej ilości udzielonych świadczeń zdrowotnych, co znajduje potwierdzenie w sprawozdawczości statystycznej kierowanej do NFZ". Szpital nie odpowiedział na pytanie o to, jaki procent budżetu przeznacza na zarobki pracowników.

Zarobki lekarzy zszokowały Polaków. Na jaw wyszedł kolejny przypadek

Szpital w Zamościu nie jest jedynym, o którym zrobiło się głośno w kontekście niebotycznych zarobków lekarzy. W poprzednich miesiącach media nagłośniły m.in. przypadek Szpitala Południowego w Warszawie. Jak opisał w mediach społecznościowych Patryk Słowik z portalu Zero, młody lekarz bez specjalizacji - Dawid Kacprzyk - zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln zł za świadczenia medyczne.

W lipcu Interia opisała natomiast przypadek Szpitala w Ostródzie. Jeszcze w kwietniu stawka godzinowa jednego z medyków wynosiła tam ponad 1600 zł, mimo iż placówka tonęła w długach. - Zobowiązania krótkoterminowe szpitala w rok zwiększyły się z 25 do 32 milionów złotych - mówi Polsat News radny Piotr Kołodziejski.

ZOBACZ: Bajońskie zarobki 28-letniego lekarza. Burza u Rymanowskiego. "Nie wierzę w takie przypadki"

Niepokojących przypadków było znacznie więcej. 17 lipca prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy, która pozwoli państwu gromadzić szczegółowe dane o wynagrodzeniach medyków. Nowe uprawnienia przypadną Agencji Ochrony Technologii Medycznych i Taryfikacji, która w styczniu przyszłego roku ma przedstawić ministerstwu analizę zarobków w ochronie zdrowia.

WIDEO: "To nie jest wina Pana Boga". Były prezydent wbił szpilkę Nawrockiemu
Idź do oryginalnego materiału