Polskie szpitale stoją u progu systemowej zmiany

mzdrowie.pl 5 dni temu

W ochronie zdrowia regulacje prawne rzadko tak precyzyjnie przecinają się z rynkowym oczekiwaniem na cyfrową transformację. Skierowany do konsultacji projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem usług e-Zdrowia z 6 lutego 2026 r., wprowadzający m.in. Platformę Usług Inteligentnych, e-Konsylium czy Kartę Pacjenta, pojawia się w momencie, gdy sektor przestał pytać o sens cyfryzacji, a zaczął mierzyć się z wyzwaniem jej skalowania – ocenia Władysław Mizia, lider konsultingu dla rynku medycznego w Polsce firmy Deloitte.

Władysław Mizia, lider konsultingu dla rynku medycznego w Polsce firmy Deloitte opisuje wyzwania, które stoją przed polskimi szpitalami w obszarze cyfryzacji:

Choć najnowszy raport Deloitte „2026 Global Health Care Outlook” wskazuje na optymizm liderów branży – wynikający z wiary w poprawę rentowności placówek oraz wzrost produktywności personelu dzięki technologii – polskie podmioty ochrony zdrowia wciąż walczą z barierami operacyjnymi, które ten projekt ma szansę znieść. Dla dyrektorów medycznych to sygnał, iż technologia, jeżeli wejdzie w życie w zapowiadanym kształcie, stanie się istotnym elementem strategii kadrowej i finansowej, a nie tylko technologicznym dodatkiem.

Zbieżność planowanych regulacji z globalnymi trendami jest wyraźna. Projekt ustawy kładzie nacisk na automatyzację diagnostyki i odciążenie lekarzy przez asystentów, a nasz niedawny raport potwierdza, iż poprawa produktywności stała się absolutnym priorytetem dla 90 proc. liderów sektora. Nie jest to jedynie kwestia wygody, ale budowania długofalowej odporności operacyjnej – aż 70 proc. menedżerów spoza USA spodziewa się wzrostu przychodów w 2026 roku m.in. dzięki skalowaniu narzędzi cyfrowych.

Wprowadzenie Platformy Usług Inteligentnych (PUI) – centralnego systemu udostępniającego certyfikowane algorytmy AI do wspomagania diagnostyki obrazowej – może więc pozwolić wyjść z tzw. pułapki pilotaży, w której utknęło dziś wiele podmiotów – zgodnie z danymi Deloitte zaledwie 2 proc. organizacji korzysta dziś z AI na pełną skalę.

Projekt ustawy zakłada, iż dostęp do zasobów PUI – obejmujących analizę danych z badań rentgenowskich, rezonansu magnetycznego oraz tomografii komputerowej – będzie przyznawany według kolejności zgłoszeń placówek. Zasada ta narzuca kadrze zarządzającej konieczność wysokiej gotowości operacyjnej, by w ramach limitów określonych przez resort, zyskać narzędzia znacząco odciążające lekarzy w najbardziej newralgicznych punktach diagnostyki obrazowej. Co istotne, PUI ma stać się również fundamentem dla medycyny opartej na danych. Zapisy o anonimizacji i przetwarzaniu wyników w celach badawczo-rozwojowych oraz edukacyjnych otwierają szpitalom drogę do aktywnego udziału w tworzeniu innowacji i doskonaleniu algorytmów, co w dłuższej perspektywie buduje suwerenność technologiczną całego systemu.

Sektor wykonał już zwrot w stronę inteligentnych rozwiązań, co udowodniły m.in. dwie edycje projektu Deloitte „Hospital AI Challenge”. Przedstawione tam koncepcje – od automatyzacji nadzoru nad 10 tys. jednostek aparatury medycznej we Wrocławiu, po system SZTOS usprawniający zamówienia publiczne w Narodowym Instytucie Onkologii – precyzyjnie wskazały, gdzie dziś znajdują się procesowe wąskie gardła. Inicjatywy uwidoczniły, iż AI w polskich szpitalach przestaje być domeną wyłącznie kliniczną, stając się ważnym narzędziem wspierającym administrację i logistykę. Nowa ustawa ma szansę nadać tym oddolnym wdrożeniom niezbędne ramy prawne i finansowe, co pozwoli na ich systemową replikację w innych placówkach.

Plany resortu idą jednak dalej i zakładają budowę centralnej Hurtowni Danych e-Zdrowia. Rozwiązanie, gromadząc informacje z Systemu Informacji Medycznej i rejestrów medycznych, ma docelowo umożliwić mapowanie potrzeb zdrowotnych oraz precyzyjne rozliczanie kosztów świadczeń w oparciu o dane faktyczne, a nie szacunkowe. Dla dyrektorów placówek oznacza to perspektywę przejścia do analitycznego zarządzania populacją pacjentów – od administracji dokumentacją do faktycznego planowania polityki zdrowotnej.

Sama automatyzacja nie rozwiąże problemów kadrowych, jeżeli nie pójdzie za nią zmiana modelu zatrudnienia. Dopiero odzyskanie czasu personelu dzięki technologii, w połączeniu z nowymi rolami w zespole medycznym, pozwala realnie odpowiedzieć na pogłębiający się deficyt kadr. Skoro WHO prognozuje brak 4,5 mln pielęgniarek do 2030 roku, a 40 proc. lekarzy deklaruje gotowość do zmiany profesji, system musi radykalnie zredukować obciążenie administracyjne. Ustawowe usankcjonowanie Rejestru Asystentów Medycznych oraz delegowanie e-dokumentacji to próba przeprojektowania pracy lekarza i powrotu do opieki bezpośredniej (meaningful work). Bez tego mechanizmu choćby najbardziej zaawansowane systemy analityczne nie powstrzymają erozji kadr spowodowanej m.in. wypaleniem zawodowym.

Równolegle, nowa architektura danych będzie wymagała certyfikowanych standardów bezpieczeństwa, co ma adresować system e-Konsylium. Planowane ustrukturyzowanie zdalnych konsultacji to propozycja eliminacji ryzyk wynikających z przesyłania danych wrażliwych nieautoryzowanymi kanałami. Raport Deloitte wskazuje, iż dla 48 proc. liderów ochrony zdrowia na świecie cyberbezpieczeństwo to w tej chwili krytyczny obszar wydatków i ryzyka. Choć statystyka ta dotyczy rynków rozwiniętych, wyznacza ona jasny kierunek dla polskich realiów – system e-Konsylium mógłby przenieść odpowiedzialność za obieg informacji z decyzji pojedynczego lekarza na specjalną, zabezpieczoną infrastrukturę.

Ostatecznym sprawdzianem dla tych propozycji będzie sprawność ich wdrożenia w przewidzianym, 5-miesięcznym terminie od momentu wejścia w życie ustawy. Sukces tej transformacji rozstrzygnie się nie tyle w samej technologii, co w obszarze kompetencji personelu i przygotowania go do pracy z nowymi systemami. Bez tego uzyskanie mierzalnego zwrotu z technologii pozostanie wyzwaniem, z którym wciąż mierzy się ponad połowa organizacji na świecie.

Idź do oryginalnego materiału