Polska należy do najmniej suwerennych lekowo państw UE – wynika z najnowszego raportu Instytut Innowacji i Odpowiedzialnego Rozwoju INNOWO. Aż 70% leków pochodzi z importu, głównie z Azji, co w sytuacjach kryzysowych może oznaczać poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa zdrowotnego i państwowego.
Polska pozostaje jednym z najbardziej uzależnionych od importu leków państw Unii Europejskiej. Jak wynika z analizy INNOWO, krajowa produkcja farmaceutyków pokrywa zaledwie 30% zapotrzebowania, podczas gdy w większości państw Europy Zachodniej wskaźnik ten sięga 100%.
Zdaniem ekspertów, tak niski poziom samowystarczalności oznacza realne ryzyko – nie tylko dla systemu ochrony zdrowia, ale również dla bezpieczeństwa państwa. – Suwerenność lekowa staje się sprawą pierwszorzędną w warunkach napięć geopolitycznych i zakłóceń łańcuchów dostaw – podkreśla Jacek Bartosiak, CEO i Founder, Strategy&Future, wskazując, iż farmaceutyki należą dziś do najbardziej wrażliwych sektorów gospodarki.
Eksperci ostrzegają, iż brak niezależności w tym obszarze może prowadzić do paraliżu systemu opieki zdrowotnej, a choćby ograniczenia zdolności obronnych państwa. – Niesuwerenność lekowa to ryzyko utraty zdrowia i życia obywateli oraz potencjalny cel ataków hybrydowych – zaznacza Hubert Bukowski, dyrektor ds. badań INNOWO.
Problem pogłębia rosnąca dominacja dostawców z Azji. w tej chwili aż 80% składników leków wykorzystywanych w Polsce pochodzi z tego regionu. W ciągu ostatnich dwóch dekad wartość importu farmaceutyków wzrosła ponad sześciokrotnie. – Przegrywamy konkurencję z producentami z Azji – alarmuje Barbara Misiewicz-Jagielak, wiceprezeska Krajowych Producentów Leków.
Szczególnie niepokojąca jest sytuacja w obszarze leków krytycznych. Produkcja substancji czynnych w Polsce pokrywa jedynie 0,5% zapotrzebowania na tego typu preparaty. – W Europie działa około 450 zakładów produkujących substancje czynne, z czego tylko kilka znajduje się w Polsce – wskazuje Krzysztof Kopeć, prezes Krajowych Producentów Leków.
Raport przypomina również niedawne kryzysy – jak niedobory amoksycyliny w Europie w latach 2022–2024 – które pokazały, jak łatwo może dojść do załamania dostaw przy nadmiernej koncentracji produkcji w jednym regionie świata.
Autorzy analizy podkreślają, iż Unia Europejska dostrzega problem, jednak działania pozostają na etapie deklaracji. – Potrzebne są konkretne mechanizmy finansowania i koordynacji inwestycji w produkcję leków krytycznych – ocenia Grzegorz Rychwalski, wiceprezes Krajowych Producentów Leków.
Zdaniem ekspertów, odbudowa krajowej produkcji wymaga zmian systemowych – w tym polityki cenowej, zasad refundacji oraz stabilnych warunków inwestycyjnych. – Bez przewidywalnych regulacji i długoterminowych kontraktów nie zbudujemy odporności systemu – podsumowuje Anna Gołębicka, ekspertka Centrum im. Adama Smitha.
Raport INNOWO nie pozostawia złudzeń: w obecnych realiach suwerenność lekowa nie jest luksusem, ale koniecznością.
PZPPF
















