Polska przegrała proces z Pfizerem – musi zapłacić miliardy

bejsment.com 1 godzina temu

1 kwietnia 2026 r. francuskojęzyczny Sąd Pierwszej Instancji w Brukseli (Wydział Cywilny, IV Izba) wydał nieprawomocny wyrok w sprawie wytoczonej przez spółkę Pfizer Export przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Sąd zasądził od Polski na rzecz Pfizera kwotę 5 644 290 747 zł powiększoną o odsetki oraz nakazał odbiór około 64 milionów dawek szczepionek przeciwko COVID-19.

Sprawa dotyczy umowy zawartej w 2021 r. przez Komisję Europejską z koncernem Pfizer (we współpracy z BioNTech) na dostawy szczepionek dla państw UE. Polska, podobnie jak inne państwa członkowskie, zobowiązała się wówczas do odbioru określonej liczby dawek – w naszym przypadku mowa była o kontrakcie na setki milionów dawek o łącznej wartości ponad 21 mld euro.

W 2022 r., gdy pandemia COVID-19 słabła, a zapotrzebowanie na szczepionki gwałtownie spadło, polski rząd (wówczas pod kierownictwem PiS) odstąpił od części umowy. Powoływano się m.in. na klauzulę siły wyższej, wskazując na wybuch wojny w Ukrainie, ogromne koszty oraz fakt, iż dodatkowe dawki i tak nie zostałyby wykorzystane i trafiłyby do utylizacji. Pfizer uznał to za jednostronne zerwanie kontraktu i w 2023 r. pozwał Polskę (oraz Rumunię) przed sąd w Brukseli, domagając się zapłaty za nieodebrane dawki.

Sąd oddalił argumenty Polski, uznając, iż kraj nie wykazał, iż kontynuacja umowy przez Pfizera stanowiłaby nadużycie prawa. W konsekwencji nakazał wykonanie pozostałych zobowiązań umownych – odbiór ok. 60–64 mln dawek i zapłatę żądanej kwoty (ok. 1,3 mld euro, czyli ponad 5,6 mld zł).

Ministerstwo Zdrowia i Prokuratoria Generalna RP natychmiast zapowiedziały apelację. Wyrok jest nieprawomocny, a Polska zamierza kontynuować walkę prawną. Jak podkreślił prezes Prokuratorii, strona polska podniosła wszelkie możliwe zarzuty, jednak sąd pierwszej instancji ich nie uwzględnił.

Premier Donald Tusk skomentował sprawę ostrymi słowami: „Rząd Morawieckiego zamówił szczepionki na COVID, których nie odebrał i za które nie zapłacił. Polska, a więc my wszyscy, będziemy musieli zapłacić za tę skrajną głupotę PiS ponad 6 miliardów kary. I to niestety nie jest prima aprilis”.

Z kolei przedstawiciele Pfizera oczekują, iż Polska ostatecznie zrealizuje wyrok i ureguluje należność.

W przypadku utrzymania wyroku w mocy Polska będzie musiała zapłacić ponad 5,6 mld zł + odsetki oraz odebrać ok. 64 mln dawek szczepionek, które najprawdopodobniej trafią do utylizacji, generując dodatkowe koszty.

To znaczące obciążenie dla budżetu państwa, zwłaszcza w kontekście innych wydatków na ochronę zdrowia i obronność. Sprawa dotyczy tylko Polski i Rumunii – podobne procesy toczą się lub mogą się toczyć z innymi krajami UE, które odstąpiły od nadmiarowych zamówień.

Polska ma prawo do apelacji. Rząd zapowiada, iż będzie ją składał. Jednocześnie pojawiają się głosy o możliwości negocjacji ugody z Pfizerem, choć na razie nie ma oficjalnych informacji na ten temat. Wyrok budzi ogromne emocje polityczne – opozycja (głównie PiS) podkreśla kontekst unijnych negocjacji z 2021 r., a obecna koalicja rządząca obwinia poprzedników o „nieodpowiedzialne kontraktowanie”.

Niezależnie od politycznych sporów, faktem pozostaje, iż Polska stoi przed perspektywą wielomiliardowego wydatku za szczepionki, których nikt już nie potrzebuje. Sprawa pokazuje, jak kosztowne mogą być długoterminowe kontrakty zawierane w warunkach kryzysu i jak trudno jest z nich później wyjść, gdy sytuacja się zmienia.

Artykuł oparty na informacjach z 1–2 kwietnia 2026 r. Wyrok jest nieprawomocny – dalszy rozwój wydarzeń zależy od apelacji.

Idź do oryginalnego materiału