Podsumowanie polskiego systemu ochrony zdrowia w raporcie State of Health in the EU 2025 jest słodko-gorzkie. Polacy żyją dłużej, ale borykają się z licznymi chorobami przewlekłymi i nie prowadzą zbyt zdrowego stylu życia. Wzmocnienie pozycji POZ jest dobrym kierunkiem reform w obszarze zdrowia publicznego. Polacy mają dobry dostęp do leków podczas hospitalizacji. Natomiast w lecznictwie otwartym problemem jest to ile na farmakoterapię pacjent musi wyłożyć z własnej kieszeni.
Komisja Europejska opublikowała w grudniu kolejny raport “State of Health in the EU”. Przedstawiono aktualną sytuację zdrowia publicznego w Europie i w każdym z państw członkowskich oraz wskazano te obszary, w których nacisk na poprawę sytuacji powinien być największy. Z raportu wynika, iż Polacy żyją dłużej, ale coraz częściej zmagają się z wielochorobowością. Część przedwczesnych zgonów to wynik antyzdrowotnych postaw, zwłaszcza wśród osób o niskim statusie socjoekonomicznym.
Obszary uznane za priorytetowe w skali Europy – to zwalczanie chorób przewlekłych, cyfrowa transformacja, wzmocnienie podstawowej opieki zdrowotnej, poprawa dostępu do leków i innowacji. Reformy wdrażane w poszczególnych krajach mają w konsekwencji poprawić profilaktykę oraz efektywność leczenia, a także wzmocnić odporność systemów na różnego typu zagrożenia.
Wspólnota Europejska mierzy się zwłaszcza z problemem chorób niezakaźnych i skutkami starzenia się społeczeństwa, w tym m.in. wzrastającymi wydatkami na farmakoterapię. 35 proc. dorosłych mieszkańców EU walczy z dolegliwościami o charakterze przewlekłym. Za większość możliwych do uniknięcia, przedwczesnych zgonów odpowiadają choroby niezakaźne. Sytuację pogarsza rosnąca skala otyłości, również wśród dzieci i młodzieży. Wśród najmłodszych Europejczyków coraz częstsze staje się też korzystanie z e-papierosów. Trudności przysparza ponadto niedobór kadr.
W raporcie szczególnie zaznaczono kwestię zmniejszania się wydolności podstawowej opieki zdrowotnej. Wiele państw członkowskich jest już w trakcie wdrażania reform, stojących w zgodzie z rekomendacjami zawartym w tej publikacji, ale do pierwszych korzyści w newralgicznych obszarach pozostało daleka droga. Zmniejszenie skali przedwczesnych zgonów – to inwestycja, która zwróci się w postaci zahamowanie spadku liczby osób aktywnych zawodowo o 12 proc. do 2040 roku.
W raporcie podkreślono, iż ostatnia dekada była okresem przyspieszonej transformacji cyfrowej w europejskich systemach opieki zdrowotnej. Związane to jest z inicjatywą European Health Data Space (EHDS), za sprawą której wzrosły inwestycje w nowe technologie. w tej chwili 85 proc. państw członkowskich oraz ponad 80 proc. osób ma możliwość wglądu do elektronicznej dokumentacji medycznej. Działania te mają na celu nie tylko poprawę efektywności leczenia, ale również poprawę dostępności świadczeń pomimo niedostatecznych zasobów kadrowych.
Słodko-gorzka ocena Polski
Raport zawiera szczegółowe opracowania na temat zdrowia publicznego w każdym z państw EU. W części poświeconej naszemu krajowi autorzy podkreślają, iż w Polsce długość życia wciąż wzrasta, ale te dodatkowe lata nie są przeżyte w dobrej kondycji psychofizycznej. Polacy średnio żyją 78,7 lat, czyli 3 lata krócej niż wynosi średnia życia dla mieszkańca EU. Kobiety mają oczekiwaną długość życia o 7,5 lat dłuższą niż mężczyźni. Niemal połowa mężczyzn i ponad połowa kobiet po 65 r.ż. walczy z wielochorobowością. Kobiety częściej niż mężczyźni doświadczają ograniczeń w wykonywaniu codziennych czynności z powodu stanu zdrowia. Problemem Polski jest też stosunkowo wysoka śmiertelność osób w wieku produkcyjnym. Wśród uleczalnych przyczyn przedwczesnych zgonów dominują choroby układu krążenia oraz nowotwory. Śmiertelne żniwo zbiera również zapalenie płuc o różnej etiologii. Wyzwaniem są nierówności społeczno-ekonomiczne. Negatywny wpływ złych warunków życia, a także antyzdrowotne postawy osób o najniższych dochodach i niskim poziomie wykształcenia, uwidaczniają się w skróceniu długości życia i częstszym występowaniu niektórych chorób oraz w lekceważącym podejściu do profilaktyki. Wzrasta problem otyłości, zwłaszcza wśród mężczyzn i nastoletnich chłopców.
Ryzykowne zachowania zdrowotne, nie tylko wśród osób o niższym statusie społeczno-ekonomicznym, ale także wśród osób nieletnich – to utrzymujący się od lat problem w Polsce. Widać to m.in. w wysokich wskaźnikach palenia tytoniu i rosnące zainteresowanie e-papierosami wśród młodzieży. W populacji 15-latków e-palenie znacząco przekracza średnią unijną. Wśród dorosłej populacji regularnie z produktów tytoniowych korzysta 28,8 proc. mężczyzn i 20,3 proc. kobiet.
W raporcie odnotowano, iż spożycie alkoholu w Polsce spadło i jest w tej chwili nieznacznie poniżej średniej unijnej. Skutki spożywania alkoholu cały czas znacząco obciążają system opieki zdrowotnej.
W raporcie podkreślono relatywnie niskie wydatki na profilaktykę. Natomiast wskaźniki dotyczące rutynowych szczepień dzieci są na zbliżonym do średniej unijnej poziomie. Gorzej wygląda kwestia szczepień przeciwko HPV, które są bezpłatne i dobrowolne. Znacznie poniżej średniej UE utrzymuje się odsetek seniorów zaszczepionych przeciwko grypie, mimo braku opłat za szczepionkę dla tej grupy wiekowej.
W raporcie analizowano również poddawanie się badaniom profilaktycznym u kobiet w kierunku raka piersi i raka szyjki macicy. Autorzy zaznaczyli, ze skala korzystania z tych badań przez Polki jest trudna do oszacowania z uwagi na to, iż choć odsetek pacjentek korzystających z badań w ramach programów krajowych jest niski, wiele kobiet poddaje się im podczas rutynowych wizyt w gabinetach ginekologicznych w ramach NFZ lub prywatnie. Ponadto ostatnie dane pochodzą z 2019 roku.
Przy ogólnej ocenie, jak funkcjonuje system opieki zdrowotnej w Polsce autorzy raportu odnotowali wzrost nakładów, ale jednocześnie podkreślili iż Polsce wciąż daleko do średniej unijnej. Wydatki na opiekę zdrowotną w naszym kraju należą do mniejszych w Europie a ich struktura nie jest optymalna. Więcej niż średnia UE przeznaczamy na leczenie szpitalne. Również liczba łóżek szpitalnych jest powyżej średniej unijnej. Dużo mniej pieniędzy płynie na profilaktykę oraz opiekę długoterminową. Udział w wydatkach własnych na zdrowie polskich gospodarstw domowych przekracza średnią europejską. Prywatne środki Polacy wydają najczęściej na opiekę stomatologiczną. o ile chodzi o farmakoterapię – na plus wyróżnia się refundacją leków w leczeniu szpitalnym, w terapiach wysokosztowych czy w onkologii. Natomiast w lecznictwie otwartym zaledwie 1/3 wydatków na leki w aptekach pochodziła z ubezpieczenia zdrowotnego. Zauważono jednak, iż polscy pacjenci mają dość dobry dostęp do terapii w ramach międzynarodowych badań klinicznych.Ponadto pozytywnie oceniono wdrażanie opieki koordynowanej w POZ w przypadku chorób układu oddechowego.
Jedną z barier dostępności świadczeń zdrowotnych jest brak kadr medycznych. Choć w Polsce są prowadzone od kilku lat szerokie działania mające na celu poprawę w tej kwestii, na ich efekty trzeba będzie jeszcze poczekać. Autorzy raportu zwracają uwagę zwłaszcza na niski wskaźnik lekarzy pierwszego kontaktu w stosunku do liczby mieszkańców. Dane w raporcie mogą być jednak zaniżone, ponieważ nie wliczono do tej kategorii pediatrów i internistów, którzy pracują w POZ. Drugą kwestią, na którą zwrócono uwagę, jest wiek lekarzy i pielęgniarek. ⅕ lekarzy i ⅓ pielęgniarek znajduje się w wieku okołoemerytalnym. Pomimo zwiększonego naboru na studia medyczne, wciąż zatem istnieje obawa, iż braki personelu medycznego będą mieć negatywny wpływ na dostępność świadczeń zdrowotnych w przyszłości.











