Płacą lekarzowi 1600 zł za godzinę. Szpital tonie w milionowych długach

polsatnews.pl 1 godzina temu

Szpital w Ostródzie w ubiegłym roku zanotował ponad 12 milionów zł straty, co nie powstrzymało placówki przed przeznaczaniem bajońskich kwot na pensje lekarzy. Jak ustaliła Interia, jeszcze w kwietniu stawka godzinowa jednego z medyków wyniosła ponad 1600 zł. - Zobowiązania krótkoterminowe szpitala w rok zwiększyły się z 25 do 32 milionów złotych - mówi Polsat News radny Piotr Kołodziejski.

Polsat News
Szokujące zarobki lekarzy w zadłużonym szpitalu w Ostródzie

Dziennikarka Joanna Słota przekazała na antenie Polsat News, iż to właśnie radni domagają się wyjaśnień, m.in. w sprawie sposobu zatrudnienia oraz sytuacji finansowej szpitala.

- Radni od miesięcy próbują otrzymać dokumenty dotyczące decyzji kadrowych i wynagrodzeń pracowników. Jednak pani prezes Szpitala Powiatowego w Ostródzie odmawiała udostępnienia takich informacji, tłumacząc to ochroną danych osobistych. Ten spór przeszedł także do sądu administracyjnego w Ostródzie - tłumaczyła dziennikarka.

- Kierując szereg wniosków do szpitala usiłowałem się jakby zagłębić w temat i ustalić, z jakiej przyczyny nasz szpital znajduje się w tak tragicznej sytuacji - tym bardziej, iż bardzo porównywalny szpital w Iławie ma zupełnie inne wyniki finansowe. Zobowiązania krótkoterminowe w rok zwiększyły się z 25 do 32 milionów złotych. W tym samym czasie szpital w Iławie o porównywalnej skali, porównywalnej wielkości ma ponad milion złotych zysku - opisywał w rozmowie z Polsat News Radny Piotr Kołodziejski.

ZOBACZ: Odsyłają pacjentów chorych na raka? Szpital wydał oświadczenie

Słota wskazała też, iż radni od miesięcy próbują otrzymać dokumenty dotyczące decyzji kadrowych, jednak przez długi czas działania były bezskuteczne. Ostatecznie sprawa trafiła do sądu.

- Generalnie sąd uchylił te decyzje, którymi odmawiano udostępnienia wysokości wynagrodzenia konkretnych lekarzy. Sąd stanął na stanowisku, iż w przypadku lekarzy zatrudnionych na kontraktach takie dane osobowe jak imię i nazwisko, przedmiot umowy czy też wysokość wynagrodzenia nie podlegają ochronie jako dane osobowe - wyjaśnił Bogusław Jażdżyk z Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie.

Ostróda. Szpital tonie w długach, a lekarze zarabiają krocie. Ustalenia Interii

Nad sprawą szpitala w Ostródzie pochyliła się również Interia. Radny Kołodziejski, który od roku próbuje się dowiedzieć, jak w szpitalu w Ostródzie wyglądają zarobki lekarzy, w rozmowie portalem pokazuje kolejne wyroki Sądów Administracyjnych i rozkłada bezradnie ręce.

- Jako radny powiatu ostródzkiego (powiat jest właścicielem placówki), chciałem poznać przyczyny i sprawdzić, czy jednym z powodów są nieadekwatnie wysokie wynagrodzenia lekarzy. Muszę przecież wiedzieć, na co idą publiczne pieniądze, gdy głosuję nad dofinansowaniem szpitala z budżetu powiatu - mówił Kołodziejski.

Radny Kołodziejski - w ramach dostępu do informacji publicznej - zwrócił się do szpitala w Ostródzie oraz pięciu innych okolicznych placówek o dane na temat zarobków lekarzy. Pytania zaczął zadawać zanim ogólnopolskie media obiegły informacje o nadużyciach w szpitalach i rekordowych zarobkach niektórych lekarzy m.in. w Szpitalu Południowym, Miastku czy Braniewie. Tylko jedna lecznica przekazała mu informacje, o jakie prosił.

- Pozostałe placówki twierdziły, iż wysokość wynagrodzeń lekarzy nie stanowi informacji publicznej, bądź przekazywały dokumenty tak dalece zanonimizowane, iż niemożliwe było ustalenie choćby specjalizacji danego medyka. Najbardziej nieustępliwy okazał się jednak szpital w Ostródzie, który odmawiał wydania jakichkolwiek zestawień czy faktur. Nie udostępnili praktycznie nic. Kompromitacja - powiedział Interii Kołodziejski.

ZOBACZ: Ogromne zarobki lekarzy w zadłużonych szpitalach. "Efekt indywidualnych negocjacji"

W odpowiedzi słyszał, iż lekarze podlegają takiej samej ochronie jak pracownicy niepełniący funkcji kierowniczych. - Wielokrotnie tłumaczyłem pani prezes, powołując się na liczne wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, iż lekarz zatrudniony na kontrakcie jest usługodawcą takim samym jak np. dostawca leków. Jego faktura powinna być tak samo jawna, jak faktura za zakup leków czy innych świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Decydując się na kontrakt, lekarz musi liczyć się z jawnością swoich zarobków - przekonywał radny.

Zdaniem szpitala w Ostródzie "nie stanowią informacji publicznej" także zarobki dyrektorów, o które również Kołodziejski dopytywał.

Radny pytał o zarobki lekarzy. Szpital wielokrotnie odmawiał

WSA w Olsztynie oraz Naczelny Sąd Administracyjny orzekły, iż prezes szpitala ma ponownie rozpoznać wniosek radnego. Z dokumentów, do których dotarła Interia, wynika, iż według sądu wydatkowanie środków publicznych na wynagrodzenia lekarzy, zwłaszcza tych prowadzących działalność gospodarczą, musi być transparentne i jawne, oraz iż ochrona prywatności osoby fizycznej nie może całkowicie blokować wglądu w sposób zarządzania majątkiem państwowym.

- Wobec szpitala w Ostródzie zapadło kilkanaście wyroków w sprawie udostepnienia informacji publicznej dotyczącej zarobków pracowników. Do żadnego szpital się nie zastosował, tłumacząc, iż są to informacje niejawne. W ocenie sądu są to informacje, które mają być udostępnione, jednak wciąż prezes szpitala wykazuje bezczynność w sprawie wyroków - przekazał w rozmowie z dziennikarką Polsat News Joanną Słotą sędzia Bogusław Jażdżyk.

ZOBACZ: "Biedy nie ma". Donald Tusk o reformie zarobków lekarzy

W stanowisku przesłanym Interii w poniedziałek szpital stwierdził, iż działa zgodnie z obowiązującym prawem i udostępnia zanonimizowane dane dotyczące wynagrodzeń lekarzy. "Jeśli zaś chodzi o dane personalne lekarzy i ich wynagrodzenie: w chwili obecnej nie ma prawomocnego wyroku sądu administracyjnego nakazującego Szpitalowi w Ostródzie S.A. udostępnienie wynagrodzenia i danych personalnych lekarzy" - przekazała prezes placówki Bernadeta Hordejuk.

Jego doba trwała choćby 72 godziny. Lekarz z Braniewa trafił do Ostródy

Jak ustaliła Interia, to właśnie w szpitalu w Ostródzie pracuje w tej chwili lekarz, który w poprzedniej placówce - szpitalu w Braniewie - zarobił w rok 1,8 mln zł.

Z rozliczeń przedstawianych przez medyka wynikało, iż pozostawał on do dyspozycji pacjentów ponad 1000 godzin w miesiącu, choć ten ma ich "zaledwie" 744. W praktyce oznaczało to, iż doba pracy lekarza miewała 48, 62, a choćby 72 godziny.

Zanim lekarz trafił do Ostródy, w placówce posadę otrzymała była prezes braniewskiego szpitala, Bożena Duduś, za której kadencji w szpitalu możliwe było rozliczanie choćby 72 godzin pracy na dobę. w tej chwili kobieta w ostródzkim szpitalu pełni funkcję dyrektora ds. ekonomicznych.

ZOBACZ: Nowy lekarz milioner ujawniony. "Skandaliczne umowy" w Braniewie

- Pani Duduś została zatrudniona w marcu 2025 roku na nowo utworzonym stanowisku bez żadnej procedury konkursowej. Szpital twierdzi, iż prawo nie wymaga konkursu na to stanowisko. Uzyskanie jakichkolwiek szczegółowych informacji o jej zatrudnieniu, czy sytuacji w placówce bez drogi sądowej jest praktycznie niemożliwe - twierdził w rozmowie z Interią radny Kołodziejski.

- Fakt, iż do Ostródy trafiły osoby związane wcześniej z braniewskim szpitalem, a jednocześnie konsekwentnie odmawia się informacji o wydatkowaniu środków publicznych na ich wynagrodzenia, budzi zaniepokojenie - powiedział.

Lekarz zarabiał ponad 1600 zł na godzinę. Kuriozalna sytuacja w szpitalu w Ostródzie

W poniedziałek w sprawie nastąpił zwrot. Tuż po tym, kiedy Interia skontaktowała się ze szpitalem, pytając o bezczynność wobec wyroków Sądów Administracyjnych, radny otrzymał informacje o pięciu najwyższych kwotach wynagrodzeń dla lekarzy, "świadczących usługi na podstawie umów cywilnoprawnych na rzecz Szpitala w Ostródzie S.A.". Pod informacją podpisała się prezes Bernadeta Hordejuk.

Z przekazanych danych wynika, iż w styczniu najwyższe wynagrodzenie wynosiło 82 981,00 zł. Otrzymał je lekarz, który miał przepracować 1799 godzin. Daje to stawkę godzinową na poziomie 463 zł. W tym samym miesiącu najwięcej w przeliczeniu na godzinę zarobił lekarz, który za 124 godziny pracy otrzymał 70 222,62 zł. Daje to 566 zł/h.

ZOBACZ: Pół miliona w dwa miesiące. Ujawniają zarobki lekarza rekordzisty z Ciechanowa

Znacznie wyższa suma dotyczy lutego. Wówczas najlepiej opłacany medyk zarobił 100 865,22 zł za 117 godzin pracy - w przeliczeniu na godzinę stawka wyniosła 862 zł. W marcu lekarz "top 1" skasował 92 433,21 zł za 109 godzin pracy (848 zł/h).

Najwyższa stawka godzinowa w ujawnionym przez szpital w Ostródzie rozliczeniu dotyczyła kwietnia. Wówczas za 56 godzin pracy lekarz otrzymał wynagrodzenie w wysokości 91 462,26 zł, co w przeliczeniu na godzinę daje 1633,25 zł.

WIDEO: Dwie śmierci po leczeniu w Szpitalu Południowym. Rodziny zmarłych ujawniają
Idź do oryginalnego materiału