W sieci pojawiła się wyjątkowa piosenka – szczera, poruszająca i pełna bólu, ale też czułości i siły. Tekst napisała Jesi – mama Mikiego, chłopca w spektrum autyzmu. Muzykę skomponował SARNULA, znany ze swoich emocjonalnych, minimalistycznych brzmień. To nie jest zwykła piosenka. To manifest.

Fot. Materiały Promocyjne
W ciągu zaledwie kilku godzin od publikacji utwór zdobył ponad 25 tysięcy wyświetleń na YouTube i wzbudził ogromne zainteresowanie w mediach społecznościowych.
„Chciałam, żeby ktoś nas usłyszał”
Pomysł na piosenkę zrodził się z codzienności – tej pełnej ciszy, zmęczenia, bezsilności, ale też bezwarunkowej miłości. Jak mówi Jesi:
„Nie chciałam pisać piosenki. Chciałam napisać prawdę. O tym, jak wygląda nasze życie. O tym, czego nie widać. O tym, iż moje dziecko nie jest problemem – tylko system, który nas nie widzi.”
Każde słowo utworu to opowieść nie tylko o Mikim, ale o tysiącach dzieci w spektrum autyzmu i ich rodzinach. O walce o terapię. O krzywdzących spojrzeniach. O zmęczeniu, które boli bardziej niż brak snu.
SARNULA – dźwięk, który otwiera serca
Za muzykę odpowiada SARNULA – artysta znany z subtelności i emocjonalnej głębi. Jego udział nadał utworowi intymny, niemal filmowy wymiar. Bez patosu, bez produkcyjnego nadmiaru – tylko głos, melodia i prawda.
Muzyka SARNULI stała się cichym tłem do krzyku serca – i to właśnie ta cisza porusza dziś tysiące.
Protest, który zjednoczył matki
W tle powstawania piosenki jest coś jeszcze – protesty matek dzieci w spektrum autyzmu. Kobiety z różnych stron Polski zaczęły łączyć siły, by nie walczyć samotnie. Tak zrodził się pomysł powołania Stowarzyszenia Autystyczni Autentyczni Niepokonani. Prezesem jest Jesica Dragon-Podolak, wiceprezesem Sylwia Ulicka, a sekretarzem Inez Kaczmarek.
To nie tylko gest oporu wobec systemu, ale realne działanie: wsparcie, sieć kontaktów, edukacja społeczeństwa, presja na zmiany w prawie.
Piosenka, która zostaje
Ten utwór to coś więcej niż artystyczny projekt. To świadectwo. Głos wszystkich tych, którzy przez lata byli pomijani w debacie publicznej. I choć powstał z bólu – daje siłę.