Pionki dla małej Róży. Przed nami Puchar Pieczonego Ziemniaka i zdjęcia zza kulis

pionki24.pl 23 godzin temu
Zdjęcie: Pionki dla małej Róży. Przed nami Puchar Pieczonego Ziemniaka i zdjęcia zza kulis


10 października pomoc po raz kolejny połączy mieszkańców. Przed nami pierwszy Turniej o Puchar Pieczonego Ziemniaka, charytatywne wydarzenie organizowane z myślą o niespełna półtorarocznej Róży Grabowskiej. Dziewczynka walczy z poważnymi problemami zdrowotnymi i wymaga intensywnej rehabilitacji oraz specjalistycznego sprzętu. Organizatorzy, stowarzyszenie „Pionki Dzieciom”, już rozpoczęli nietypową kampanię promującą wydarzenie. Jej hasło jest proste: „Pomaganie jest fajne”. Nasza redakcja była obecna podczas nagrywania specjalnej zapowiedzi wydarzenia, mamy dla czytelników również obszerną fotorelację zza kulis.

To nie będzie zwykły turniej. Najważniejszy wynik zostanie osiągnięty poza sportową rywalizacją, będzie nim pomoc dla małej Róży i jej rodziny.

Zaangażowane w akcję osoby przygotowały specjalny materiał promocyjny, którego zdjęcia realizowano w Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego. Inspiracją dla nagrania był kultowy film „Młodzi Gniewni”. W szkole pojawiła się więc nietypowa „zbuntowana klasa”, którą stworzyli przyjaciele i wolontariusze związani m.in. z Pionki Dzieciom, Aktywnymi Laskami oraz Xtrem.

– Całe to dzisiejsze zamieszanie, którego właśnie byliśmy świadkami, które kreowaliśmy i tworzyliśmy, jest robione tylko i wyłącznie z myślą o małej, prawie półtorarocznej Róży Grabowskiej – mówił Kamil Panufnik z Pionki Dzieciom. Jak podkreślał, przygotowana akcja jest przede wszystkim zapowiedzią tego, co wydarzy się 10 października.

Pionki24 za kulisami nagrania

Nasza redakcja była obecna podczas realizacji wideo promującego wydarzenie. Mogliśmy z bliska obserwować, jak powstaje nietypowa zapowiedź charytatywnej akcji, poznać jej kulisy i atmosferę towarzyszącą nagraniu.

Było sporo energii, humoru, kolejnych dubli i przede wszystkim ogromne zaangażowanie wszystkich osób, które zdecydowały się wesprzeć Różę. Dla naszych czytelników przygotowaliśmy dużą galerię zdjęć z backstage’u, pokazującą to, czego nie będzie można zobaczyć w gotowym materiale filmowym.

Warto więc zajrzeć do naszej fotorelacji i zobaczyć, jak „zbuntowana klasa” przygotowywała się do swojej roli oraz jak wyglądało nagrywanie zapowiedzi od kuchni.

Pierwszy Puchar Pieczonego Ziemniaka

10 października odbędzie się pierwszy Turniej o Puchar Pieczonego Ziemniaka. Dochód z wydarzenia ma zostać przeznaczony na wsparcie fundacji opiekującej się Różą.

– Cały dochód z tego wydarzenia będzie oczywiście przeznaczony na fundację, która wspiera i opiekuje się małą Różą – podkreśla Kamil Panufnik. Organizatorzy liczą, iż również tym razem mieszkańcy pokażą, jak wiele można osiągnąć dzięki wspólnemu działaniu.

Za przygotowaniem promocyjnego nagrania stoi duża grupa osób. Kamil Panufnik dziękował wszystkim uczestnikom akcji, a także dyrektor CKZiU Magdalenie Wiśniewskiej, która umożliwiła realizację materiału na terenie szkoły. W swojej wypowiedzi podziękował również redakcji Pionki24 za obecność podczas przedsięwzięcia.

Róża potrzebuje rehabilitacji i specjalistycznego sprzętu

Za całą inicjatywą stoi jednak przede wszystkim historia małej dziewczynki i jej rodziny. Jak opowiada Tatiana Grabowska, mama Róży, dziewczynka ma zdiagnozowane dziecięce porażenie mózgowe oraz zaimplantowaną zastawkę komorowo-otrzewnową, która odprowadza płyn mózgowo-rdzeniowy. Ma za sobą również sepsę, niewydolność wielonarządową i zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych. walczy także z dysplazją oskrzelowo-płucną, a przez długi czas wymagała respiratora.

Dziś jednym z najważniejszych elementów walki o jej rozwój jest systematyczna rehabilitacja. – Teraz najpotrzebniejsza jest głównie rehabilitacja i sprzęt medyczny – mówi Tatiana Grabowska.

Róża wymaga również pomocy neurologopedycznej i elektrostymulacji. Rodzina mierzy się ponadto z problemami dotyczącymi karmienia, które są następstwem długotrwałego korzystania z sondy i respiratora.

Każda kolejna forma wsparcia oznacza więc możliwość finansowania dalszej terapii, zajęć ze specjalistami oraz potrzebnego sprzętu.

„Celujemy w kolejny rekord”

Organizatorzy nie ukrywają, iż po wcześniejszych akcjach charytatywnych poprzeczka została postawiona wysoko. Nie chodzi jednak wyłącznie o zebraną kwotę, ale również o pokazanie, iż mieszkańcy potrafią się zjednoczyć, kiedy ktoś potrzebuje pomocy.

– Warto być z nami. Mamy fantastyczne wyniki. Oczywiście celujemy w jakiś nasz kolejny rekord – mówi Kamil Panufnik. I dodaje słowa, które stały się mottem całej akcji – Pomaganie jest fajne. Zapraszamy do naszej zbuntowanej klasy wszystkich zainteresowanych i chętnych.

10 października będzie więc okazją nie tylko do wspólnej zabawy i sportowej rywalizacji. Przede wszystkim będzie to dzień, w którym każdy będzie mógł dołożyć swoją cegiełkę do walki o zdrowie i rozwój małej Róży.

Idź do oryginalnego materiału