Przedstawiciele środowiska pielęgniarskiego zwracają uwagę, iż obecne przepisy ograniczają możliwość reagowania na sytuacje pojawiające się w codziennej praktyce klinicznej. Wśród zgłoszonych propozycji znalazło się przyznanie pielęgniarkom i położnym prawa do podawania zamienników leków oraz modyfikowania dawek produktów leczniczych i środków specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Autorzy uwag przekonują, iż obecne regulacje nie zawsze odpowiadają potrzebom oddziałów szpitalnych. To właśnie pielęgniarki pozostają najbliżej pacjenta i często jako pierwsze obserwują zmiany jego stanu klinicznego.
Modyfikacja dawki to już nie tylko wykonanie zlecenia
Proponowane zmiany mogą wywołać szerszą dyskusję o granicach kompetencji poszczególnych zawodów medycznych. Podanie leku zgodnie ze zleceniem lekarza należy do codziennej pracy pielęgniarki. Z kolei decyzja o zmianie dawkowania oznacza już ingerencję w farmakoterapię pacjenta.
Taka decyzja wymaga uwzględnienia wielu czynników. Należą do nich choroby współistniejące, wyniki badań laboratoryjnych, interakcje lekowe oraz działania niepożądane. Znaczenie ma także indywidualne ryzyko związane ze stosowaniem określonych produktów leczniczych.
Co to oznacza dla farmaceutów?
Farmacja kliniczna rozwija się w polskich szpitalach od kilku lat. Farmaceuci kliniczni coraz częściej oceniają farmakoterapię pacjentów, identyfikują interakcje lekowe oraz prowadzą przeglądy lekowe. Wspierają również lekarzy w optymalizacji leczenia.
Środowisko farmaceutyczne od dawna podkreśla, iż analiza i optymalizacja farmakoterapii powinna należeć do kluczowych obszarów rozwoju tego zawodu.
Dlatego propozycja rozszerzenia kompetencji pielęgniarek może wywołać pytania o przyszły podział zadań w zespołach terapeutycznych. Część ekspertów uzna ją za naturalne rozszerzenie odpowiedzialności pielęgniarek. Inni mogą argumentować, iż ocenę i modyfikację farmakoterapii należy rozwijać przede wszystkim w ramach farmacji klinicznej.
Pielęgniarki oczekują kolejnego rozszerzania uprawnień
Warto przypomnieć, iż pielęgniarki i położne już dziś posiadają szerokie kompetencje związane z ordynowaniem leków. Ministerstwo Zdrowia pracuje również nad rozszerzeniem katalogu substancji, które pielęgniarki i położne będą mogły przepisywać samodzielnie.
Postulat dotyczący modyfikowania dawek leków idzie jednak o krok dalej. Nie dotyczy bowiem samego wystawiania recept. Zakłada możliwość bezpośredniego wpływu na przebieg farmakoterapii pacjenta.















