Piaskowe dziadki znów nudzą się szalenie
więc czym prędzej biorą się za pisanie
po rozsądku nie ma śladu a z podnieceniem
ułożyć dobrej poezji nie są już w stanie
Piórem coś godnego uwagi też naskrobać
o polityce ciągle tylko jakieś rymy lepią
metafora dla nich to niepotrzebna ozdoba
i kuchenną łaciną co dnia się pokrzepią
Noce zarywają ci chorzy z bezsenności
na portalu wcześnie o bladym świcie
mało kto czyta ich do rymu wciórności
o wiele ciekawsze jest w realu życie
Plotą swoje wersy coraz bardziej mierne
kto ma ochotę na beznadziejne gadki
muzy dawno odleciały cierpliwe i wierne
nudzą się szalenie znów piaskowe dziadki













