Pfizer pozywa Polskę. Spór o niewykorzystane szczepionki

mgr.farm 2 godzin temu

Proces Pfizer kontra Polska rozpoczął się 21 stycznia 2026 r. przed sądem pierwszej instancji w Brukseli. Jak podaje Rynek Zdrowia, rozprawa ma potrwać 6 dni. W 2023 r. Pfizer skierował sprawę do sądu, domagając się od Polski 5,65 mld zł za 60 mln nieodebranych dawek szczepionki na COVID-19.

Polska kontra Pfizer. O co toczy się spór?

Spór dotyczy wydarzeń z 12 kwietnia 2022 r., kiedy polskie Ministerstwo Zdrowia, poinformowało Pfizer Inc. oraz komisarza UE ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności, iż nie przyjmie kolejnej dostawy szczepionek. W magazynach Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych zalegało już ponad 20 mln niewykorzystanych dawek, a kolejne tylko by się zmarnowały. W praktyce, również te szczepionki zalegające w magazynie nigdy nie trafiły do użycia. Ostatecznie 31 sierpnia 2024 r. zutylizowano preparaty warte 2,5 mld zł.

Ministerstwo Zdrowia, przewidując, iż napływające szczepionki pójdą na marne, odmówiła zarówno ich odbioru, jak i opłacenia. Decyzję uzasadniano m.in. zmianą sytuacji epidemiologicznej. Polska powoływała się również na siłę wyższą, jaką była wtedy wojna na Ukrainie i związane z nią zaangażowanie finansowe kraju.

W ten sposób Polska zerwała umowę z maja 2021 r., podpisaną wspólnie z innymi państwami UE. Zakładała ona odbiór określonej liczby dawek z puli pierwotnie zaplanowanych na 900 mln (z opcją na kolejne 900 mln). Ostatecznie zakontraktowano 1,1 mld dawek o wartości ponad 21 mld euro (ok. 90 mld zł).

Czy Polska ma szansę się obronić?

Nie możemy dopuścić do tego, żeby duże europejskie państwo liczące 38 mln obywateli przegrało w sądzie z prywatną firmą na kwotę tej skali. Byłoby to naprawdę trudne, zwłaszcza w obecnej sytuacji finansowej i rozmów na temat deficytu w budżecie – tłumaczy jeden z wysoko postawionych funkcjonariuszy rządowych, w rozmowie dla portalu Rynek Zdrowia.

Portal Rynek Zdrowia podkreśla skalę żądania firmy Pfizer wobec Polski. Kwota roszczenia przewyższa roczne wydatki na ratownictwo medyczne lub leki refundowane dla seniorów powyżej 65. roku życia.

Według ekspertów sprawa rozegra się według jednego z trzech scenariuszy:

  • Pierwsza możliwość: sąd zaakceptuje argumentację Polski o sile wyższej – taką podstawę wskazywał ówczesny premier Mateusz Morawiecki przy wypowiedzeniu umowy. Główna linia obrony Polski zakłada, iż Pfizer nie poniósł strat rzędu 6 mld zł, gdyż nie wyprodukował ani nie musiał dostarczać niewykorzystanych szczepionek. W sądzie Pfizer będzie musiał wykazać, jakie realne straty zostały poniesione.
  • Drugi scenariusz: strony osiągną ugodę na etapie sądowym.
  • Trzeci scenariusz: Polska przegra proces i będzie musiała zapłacić pełną żądaną kwotę lub jej część.

Dodatkowym komplikacjom, jak czytamy na portalu Rynek Zdrowia, sprzyja fakt, iż postępowanie toczy się według belgijskiego prawa, nie zaś z pozycji polskiego prawa materialnego czy procedury cywilnej, a oba systemy różnią się zasadniczo. W przypadku niekorzystnego wyroku w pierwszej instancji apelacja wymaga wpłacenia kwoty z góry, a ewentualny zwrot następuje dopiero po ostatecznej wygranej (jeśli w ogóle taka będzie mieć miejsce). To rodzi ryzyko dużego czasowego obciążenia budżetu, choćby przy kontynuacji dalszej walki w sądzie.

Brak rezerw na 6 mld zł – wygrana Pfizera znacznie zagrozi budżetowi

Do 2023 r. kwota 6 mld zł na ewentualne odszkodowanie dla Pfizera była zablokowana w Funduszu COVID-owym – środki te były de facto przeznaczone na wypadek sądowego żądania zapłaty. W 2023 r. fundusz zlikwidowano, przekierowując pieniądze na bieżące leczenie pacjentów. To decyzja budżetowa, która w tej chwili komplikuje sytuację Polski w procesie. Brak rezerw oznacza większe ryzyko dla finansów publicznych, jeżeli wyrok okaże się niekorzystny.


Źródla:

  • https://www.rynekzdrowia.pl/Polska-i-swiat/Pfizergate-a-sprawa-Polski-Zaczyna-sie-spor-z-gigantem-farmaceutycznym-o-6-mld-zl%2C280106%2C15.html

@MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału