Pani Maria Koschny wyruszyła w drogę 19 lipca i po 44 dniach drogi pokonała trasę do Santiago de Compostela.
– Trochę nadłożyłam, bo zależało mi bardzo, żeby 15 sierpnia być w Lourdes. Zdążyłam, ale 80 kilometrów musiałam przejechać pociągiem. I tego nie liczę. Mój rowerowy licznik zatrzymał się na liczbie 3500 kilometrów. I to jest trasa mojej pielgrzymki – mówi pani Maria.
Maria Koschny: Prawie nakrzyczałam na Pana Boga
Pytana o najtrudniejszy fragment podróży bez namysłu wymienia dojazd do miejscowości Deba w północnej Hiszpanii.
– Nastawiłam nawigację na „szosówki” – opowiada. – I droga tam biegła szosą, ale tak stromą, iż czułam się jak na wyścigu zawodowców. Byłam tak zmęczona, iż prawie nakrzyczałam na Pana Boga. A potem był równie trudny, karkołomny zjazd. Ale wszystko się dobrze skończyło – opowiada.
Pątniczka do Santiago podkreśla, iż wiele razy czuła zarówno opiekę Pana Boga, jak i życzliwą pomoc ludzi.
– Jak mi się poluzował i klepał bagażnik, znalazł się ktoś, kto pobiegł po klucz i przykręcił. O płaceniu mowy nie było. Jak ludzie po drodze słyszeli, iż jadę do św. Jakuba rowerem z Polski, mówili, iż podziwiają i starali się wspierać mnie we wszystkim – wspomina.
Ponad 30 tys. zł dla Laury
Swoją podróż Maria Koschny nazwała „Kilometrami nadziei dla Laury”. Każdego dnia wrzucała na FB filmik z refleksjami z trasy, zachęcając odwiedzających jej profil, by się dorzucali do założonej z myślą o chorej dziewczynce – na siepomaga.pl – skarbonki.
Laura Piechota choruje na zespół Retta. To jest choroba genetyczna. Brakuje jej białka MECP2, które odpowiada za komunikację neuronów. Do piątego roku życia rozwijała się normalnie. Po piątych urodzinach przestała mówić. Dzieci w jej wieku cierpiące na tę chorobę często także nie chodzą, nie poruszają rękami itd. Rodzice zbierają pieniądze na bardzo kosztowny lek hamujący rozwój choroby. Kosztuje ponad 2 mln rocznie. W przyszłości czeka jeszcze droższa terapia genowa.
– W skarbonce przybyło w czasie mojej drogi 30 tysięcy złotych. Cieszę się, iż mogłam pomóc – podsumowuje Maria Koschny.
***
Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania












