Pacjent przychodzący do stomatologa jest dziś coraz częściej wyposażony w wydruki lub zrzuty ekranowe porad wygenerowanych przez narzędzia takie jak ChatGPT, Perplexity czy Gemini. Jeszcze niedawno wyzwaniem u dentysty były osoby, które zasięgały porad u „dr. Google”, a dziś stomatolodzy mają do czynienia z pacjentami, którzy przeprowadzili z AI wieloetapową „konsultację”.
Dla dentystów stanowi to nowe wyzwanie: jak rozmawiać z pacjentem, który jest przekonany, iż sztuczna inteligencja wie lepiej niż jego lekarz? Badania trendów w brytyjskich gabinetach stomatologicznych potwierdzają, iż takie sytuacje zdarzają się coraz częściej, a ich liczba systematycznie rośnie wraz z coraz bardziej powszechnym korzystaniem z narzędzi AI.
Co istotne, nie zawsze jest to zjawisko negatywne. Wielu pacjentów przychodzi lepiej przygotowanych do rozmowy, z konkretnymi pytaniami, większą świadomością możliwych metod leczenia czy alternatyw. Problem pojawia się wtedy, gdy wiedza ta jest fragmentaryczna, błędnie zinterpretowana lub traktowana na równi z opinią lekarza.
Jak rozmawiać z pacjentem, który „konsultował się” z AI?
Zdaniem dentystów-praktyków, kluczem do efektywnej rozmowy z pacjentem, który wspiera się wiedzą pozyskaną od sztucznej inteligencji, jest empatia i ciekawość, a nie odrzucenie – a priori – informacji pochodzących z AI. Reakcja defensywna może jedynie pogłębić brak zaufania i utrudnić komunikację.
Eksperci proponują praktyczne podejście: zaczynać rozmowę od tego, co pacjent chce osiągnąć, podziękować mu za wstępne zapoznanie się z tematem i zaangażowanie, a dopiero potem omawiać ograniczenia narzędzi takich jak ChatGPT. Pozwoli to utrzymać relację partnerską, zamiast budować niepotrzebne napięcie w relacji lekarz-pacjent.
W dalszej części rozmowy lekarz powinien wyjaśnić, iż sztuczna inteligencja opiera się na ogólnych danych i schematach, które nie uwzględniają pełnego obrazu klinicznego – badań, wywiadu, historii choroby czy indywidualnych uwarunkowań pacjenta. Należy wskazać, iż AI może błędnie oceniać ryzyka, pomijać przeciwwskazania lub też sugerować rozwiązania, które w danym przypadku będą nieadekwatne lub nieskuteczne.
Coraz częściej mówi się także o nowej kompetencji lekarzy – umiejętności „tłumaczenia AI”. Pacjent nie oczekuje już tylko diagnozy, ale również interpretacji informacji, które sam znalazł. W tym sensie rola dentysty rozszerza się o funkcję przewodnika po wiedzy medycznej w erze cyfrowej.
Gdzie leży granica: zaufanie a sztuczna inteligencja
Gdy po wyjaśnieniu ograniczeń AI pacjent przez cały czas nie akceptuje opinii lekarza, lekarze podkreślają fundamentalne znaczenie zaufania między pacjentem a dentystą. jeżeli go nie ma, dalsze planowanie leczenia staje się niemożliwe. To sytuacja, w której technologia przestaje być tylko narzędziem, a zaczyna wpływać na relację. Brak zaufania może prowadzić do odkładania leczenia, wybierania rozwiązań, które nie są optymalne lub „szukania opinii potwierdzającej” w kolejnych źródłach – w tym w AI.
Jednocześnie wielu praktyków podkreśla, iż nie chodzi o konfrontację „lekarz a sztuczna inteligencja”, ale o odbudowanie równowagi. Pacjent ma prawo do informacji, także tej pochodzącej z Internetu, ale to lekarz ponosi odpowiedzialność za proces leczenia i jego skutki.
Dentyści potrzebują wytycznych
Niezależnie od doświadczeń pojedynczych stomatologów coraz większy wpływ AI na życie pacjentów rodzi pytania o przyszłość całej branży. Wiele wskazuje na to, iż zawód dentysty nie pozostało przygotowany na konsekwencje takiej zmiany – lekarze wciąż uczą się reagować na nowe sytuacje metodą prób i błędów. Dlatego wskazane jest opracowanie odpowiednich wytycznych przez organy regulacyjne oraz towarzystwa naukowe. Powinny one obejmować m.in. kwestie odpowiedzialności prawnej oraz standardy komunikacji z pacjentem korzystającym z AI.
Należy przy tym pamiętać, iż każdy pacjent ma inny poziom wiedzy oraz inne oczekiwania, ale centralna zasada pozostaje niezmienna: lekarz odpowiada za opiekę nad pacjentem, a korzystanie z narzędzi AI – choć może być pomocne – nie zwalnia go z odpowiedzialności klinicznej. Eksperci zwracają też uwagę na potrzebę edukacji – zarówno lekarzy, jak i pacjentów. Zrozumienie, czym AI jest (i czym nie jest), może znacząco ograniczyć liczbę nieporozumień w gabinecie.
Co dalej z AI w stomatologii?
Nie jest wskazane, by lekarze dentyści odrzucali AI jako narzędzie – wręcz przeciwnie. Wszystko wskazuje na to, iż rola sztucznej inteligencji w diagnostyce, planowaniu leczenia czy edukacji pacjentów będzie coraz większa. Wielu stomatologów wierzy, iż AI z czasem osiągnie poziom, na którym będzie wiarygodnym wsparciem przy podejmowaniu decyzji klinicznych – szczególnie w analizie obrazów, wykrywaniu zmian czy sugerowaniu możliwych scenariuszy leczenia.
Jednak choćby najbardziej zaawansowane narzędzia nie zastąpią kluczowych elementów pracy lekarza: doświadczenia, intuicji klinicznej, znajomości pacjenta oraz odpowiedzialności opartej na etyce. Sztuczna inteligencja może wspierać lekarza, ale go nie zastąpi.
Źródło: https://dentistry.co.uk/
Jakie mogą być zastosowania sztucznej inteligencji w radiologii stomatologicznej? – W tej chwili sztuczna inteligencja pozwala na przeprowadzenie segmentacji, superimpozycji, badań przed i po terapii, a także przewidywanie wyników, jakie możemy uzyskać po leczeniu ortodontycznym czy chirurgicznym – mówi dr hab. n. med. Piotr Regulski, prodziekan Wydziału Lekarsko-Stomatologicznego WUM, pracownik Zakładu Radiologii Stomatologicznej i Szczękowo-Twarzowej oraz kierownik Pracowni Obrazowania Cyfrowego i Wirtualnej Rzeczywistości WUM, autor ponad 50 artykułów naukowych i wystąpień zjazdowych, który w swojej pracy naukowo-badawczej zajmuje się m.in. algorytmami sztucznej inteligencji i metodami przetwarzania obrazów medycznych.









