Pacjent uciekł z psychiatrii w Czechach. Policja ostrzega, może być niebezpieczny

polsatnews.pl 1 godzina temu

Czeska policja prowadziła poszukiwania 43-letniego mężczyzny, który opuścił zamknięty oddział szpitala psychiatrycznego w Kromieryżu na wschodzie Czech, niedaleko granicy z Polską. Funkcjonariusze ostrzegali, iż pacjent może zachowywać się agresywnie i stanowić zagrożenie.

PxHere x policja
Poszukiwany Martin Kona uciekł ze szpitala psychiatrycznego

Poszukiwanym był 43-letni Martin Kona z Hranic w kraju ołomunieckim. Jak wynika z komunikatu policji Kraju Zlińskiego, mężczyzna opuścił w czwartek rano zamknięty oddział szpitala psychiatrycznego w Kromieryżu i nie wrócił do placówki.

Kromieryż znajduje się we wschodniej części Czech. Jeszcze bliżej polskiej granicy położone są Hranice, z których pochodził poszukiwany i do których - według policji - mógł próbować się dostać.

ZOBACZ: Jechał pod prąd, potrącił kobietę z wózkiem. Policja apeluje o pomoc

Policja zaapelowała do mieszkańców o pomoc w ustaleniu miejsca jego pobytu, jednocześnie ostrzegając przed podejmowaniem samodzielnej interwencji.

- Ma skłonności do agresywnego zachowania i może być niebezpieczny - przekazał rzecznik policji Kraju Zlińskiego Radomir Siska, cytowany przez czeskie media.

Ucieczka ze szpitala psychiatrycznego w Kromieryżu. Policja szuka 43-latka

Jak informował portal Novinky.cz, funkcjonariusze brali pod uwagę, iż 43-latek może próbować dostać się do rodzinnych Hranic, położonych w kierunku polskiej granicy.

Według policyjnego rysopisu mężczyzna miał około 175 cm wzrostu, szczupłą sylwetkę, średniej długości czarne włosy i brązowe oczy. W chwili zaginięcia miał mieć na sobie ciemne spodnie dresowe oraz czarną bluzę z nadrukiem.

ZOBACZ: Tusk informuje ws. ataków na szkoły. "Nie ma miejsca na żaden kompromis"

O sprawie informowała również czeska telewizja Nova. Portal TN.cz podkreślał, iż policja uznawała poszukiwanego za potencjalnie niebezpiecznego i apelowała, by osoby, które go zauważą, nie próbowały go zatrzymywać, ale natychmiast kontaktowały się z policją.

Do podobnego zaginięcia doszło w tej samej placówce we wrześniu. Jak informował portal iDNES.cz, z otwartego oddziału szpitala psychiatrycznego w Kromieryżu wyszła wówczas 63-letnia Jitka Lukasikova z Uherskiego Hradiszcza. W jej przypadku rodzina zaoferowała 200 tys. koron nagrody za pomoc w odnalezieniu.

Idź do oryginalnego materiału