
Rebecca Jesseman, dyrektor wykonawcza ds. zdrowia psychicznego i uzależnień w Health PEI. Na zdjęciu przy wejściu do szpitala Queen Elizabeth w Charlottetown.
Pacjenci wymagający hospitalizacji psychiatrycznej spędzają na oddziałach ratunkowych znacznie więcej czasu niż pozostali chorzy. Z danych zebranych przez The Canadian Press wynika, iż problem od lat narasta, a eksperci ostrzegają, iż obecny system nie nadąża za rosnącym zapotrzebowaniem na pomoc psychiatryczną.
Najbardziej skrajne przypadki odnotowano w Albercie i Kolumbii Brytyjskiej. W Albercie jeden z pacjentów czekał na przyjęcie do oddziału psychiatrycznego aż 16 dni, natomiast w Kolumbii Brytyjskiej rekordowy czas oczekiwania przekroczył dziewięć dni. Choć są to sytuacje wyjątkowe, specjaliści podkreślają, iż choćby średnie czasy oczekiwania pozostają bardzo wysokie.
W ubiegłym roku w Albercie pacjenci psychiatryczni czekali na łóżko szpitalne średnio ponad 33 godziny, podczas gdy przeciętny pacjent oczekiwał około dziewięciu godzin. W Quebecu średni czas wynosił ponad 33 godziny, a w Nowej Szkocji około 23 godzin. W Ontario różnica była znacznie mniejsza – pacjenci psychiatryczni czekali średnio 20,8 godziny, czyli niemal tyle samo co pozostali chorzy wymagający hospitalizacji.
Lekarze podkreślają, iż oddziały ratunkowe nie są odpowiednim miejscem dla osób przeżywających kryzys psychiczny. Hałas, intensywne oświetlenie, brak prywatności i ciągły ruch mogą pogarszać stan pacjentów, zwiększać poziom lęku oraz wydłużać późniejsze leczenie. Część chorych trafia do specjalnych pomieszczeń izolacyjnych, które – jak opisują byli pacjenci – bywają źródłem dodatkowej traumy.
Zdaniem ekspertów przyczyn kryzysu jest wiele. W Kanadzie od kilku lat rośnie liczba osób wymagających pomocy psychiatrycznej, a liczba dostępnych łóżek i finansowanie systemu nie nadążają za potrzebami. Według danych Statistics Canada w 2022 roku ponad pięć milionów osób powyżej 15. roku życia spełniało kryteria zaburzeń nastroju, lękowych lub związanych z uzależnieniami.
Problemem nie jest jednak wyłącznie liczba łóżek. Specjaliści wskazują również na niedofinansowanie opieki środowiskowej, niewystarczającą liczbę mieszkań wspieranych oraz trudności z wypisywaniem pacjentów, którzy po zakończeniu leczenia nie mają zapewnionej odpowiedniej pomocy poza szpitalem.
Jako przykład skuteczniejszych rozwiązań wskazywana jest Wyspa Księcia Edwarda. W 2024 roku uruchomiono tam odrębny oddział ratunkowy przeznaczony wyłącznie dla pacjentów z problemami psychicznymi i uzależnieniami. Już w pierwszym roku funkcjonowania liczba hospitalizacji psychiatrycznych w ostrym trybie spadła o 36 procent. Eksperci podkreślają, iż poprawa sytuacji wymaga jednoczesnego zwiększenia liczby łóżek, rozwoju opieki środowiskowej oraz ograniczenia stygmatyzacji chorób psychicznych.










