Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy zaapelował o spotkanie z przedstawicielami resortu zdrowia w sprawie uchwalonych przez Sejm ustaw dotyczących ochrony zdrowia. Negatywnie ocenai m.in. przepis o możliwości wykluczenia lekarza decyzją prezesa NFZ z udzielania świadczeń finansowanych przez NFZ.
Sejm uchwalił w czwartek ustawę ws. limitów wynagrodzeń i czasu pracy. Regulacja wprowadza m.in. maksymalną stawkę godzinową – 240 zł brutto. Posłowie poparli wtedy również poprawkę zakładającą, iż lekarz, który poświadczył nieprawdę co do rodzaju, zakresu i czasu wykonywanych procedur medycznych, nie będzie mógł udzielać świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Zakaz ten ma mieć formę decyzji prezesa NFZ i trwać od miesiąca do ośmiu lat. Lekarz, który już miał wydany taki zakaz i ponownie dopuścił się naruszenia, ma dostać zakaz dożywotni. Jednocześnie orzeczenie zakazu nie wyłącza odpowiedzialności karnej lekarza.
OZZL opublikował oświadczenie, w którym „stanowczo domaga się pilnego spotkania z Minister Zdrowia i adekwatnymi podsekretarzami stanu, poświęconego przyjętym przez Sejm przepisom”. Związek ocenia, iż przyjęcie przez Sejm poprawki przewidującej możliwość wykluczenia lekarza z udzielania świadczeń finansowanych przez NFZ, w określonych przypadkach choćby dożywotnio, na podstawie jednoosobowej decyzji administracyjnej prezesa NFZ, „bezprecedensowo ingeruje w sytuację zawodową lekarzy. OZZL nie godzi się na to, aby tak daleko idące uprawnienia przyznawano organowi odpowiedzialnemu za finansowanie świadczeń, bez poważnej debaty z przedstawicielami środowiska lekarskiego”.
Związkowcy zaznaczyli, iż możliwość odwołania do sądu nie usuwa automatycznie wątpliwości dotyczących proporcjonalności sankcji, sposobu ustalania odpowiedzialności, skutków decyzji dla zatrudnienia lekarza ani rzeczywistej ochrony jego praw. OZZL podkreślił również, iż od lat wskazuje na potrzebę uporządkowania zasad zatrudniania i wynagradzania lekarzy oraz zapewnienia stabilnych, godnych warunków pracy. Wyraził jednak opinię, iż pod hasłem walki z patologiami wprowadzane są rozwiązania, które mogą dodatkowo osłabić pozycję lekarzy zatrudnionych na umowach o pracę. Podkreślono, iż uchwalone przepisy nie dotyczą tylko limitów wynagrodzeń, ale również czasu pracy, minimalnego wymiaru zatrudnienia, zasad podejmowania pracy u kolejnych świadczeniodawców oraz dostosowania obowiązujących umów do nowych wymagań „Ich łączne oddziaływanie na rynek pracy lekarzy wymaga szczegółowej analizy, której nie zastąpią konferencje prasowe i ogólne zapewnienia o porządkowaniu systemu”.
Związkowcy uważają, iż to lekarze zatrudnieni na umowach o pracę stanowią fundament publicznego systemu ochrony zdrowia – zapewniają ciągłość funkcjonowania oddziałów, pełnią dyżury, realizują obowiązki organizacyjne, prowadzą szkolenie młodszych lekarzy i ponoszą odpowiedzialność za codzienne działanie szpitali. „Nie można traktować lekarza etatowego tak, jakby jego sytuacja była tożsama z sytuacją przedsiębiorcy świadczącego usługi na kontrakcie. Nie można również budować reformy całego rynku pracy lekarzy na podstawie najbardziej medialnych, skrajnych przypadków wynagrodzeń” – czytamy w oświadczeniu.
















