Mam 12 lat i często w szkole mówili na mnie: gruba świnia, spuchnięty chomik, świnia na horyzoncie. Choruję na otyłość, wcześniej, przed leczeniem, mogłam jeść adekwatnie cały czas. Nie lubiłam siebie, rok temu w maju ważyłam najwięcej w swoim życiu. Odkąd przyjmuję leki i mam spotkania z dietetykiem, psychologiem, fizjoterapeutką i lekarzami z Programu Leczenia Otyłości CZD – schudłam ponad 10 kg. Jem mniejsze porcje i czuję, iż jestem ładna. choćby Panie w szkole mi to mówią. Teraz zamiast podjadać, tańczę.
Tak Zosia rozpoczęła posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Zdrowia Matki i Dziecka, któremu przewodniczy posłanka Aleksandra Leo. Posiedzenie w całości poświęcone było leczeniu otyłości dziecięcej.
Eksperci, przedstawiciele Partnerstwa na rzecz Profilaktyki i Leczenia Otyłości „Stop Otyłości” oraz Fundacja Zdrowie i Edukacja Ad Meritum, która prowadzi kampanię społeczną Na wagę zdrowia alarmowali, iż otyłość dziecięca staje się jednym z największych wyzwań zdrowotnych w Polsce.
Uczestnicy spotkania podkreślali, iż dzieci chorujących na otyłość nie wolno oceniać ani stygmatyzować – potrzebują wsparcia, leczenia i systemowej opieki. Reprezentanci Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia przedstawili działania tych instytucji, parlamentarzyści zadeklarowali działania systemowe, by zatrzymać tsunami otyłości u najmłodszych.
Otyłość u dzieci – potrzebna kompleksowa ścieżka leczenia
Wśród najważniejszych postulatów pojawiła się konieczność stworzenia jasnej ścieżki diagnostyczno-terapeutycznej dla dzieci z chorobą otyłościową. Eksperci wskazywali, iż dziś pacjenci i ich rodziny często „odbijają się” od kolejnych poradni diabetologicznych czy endokrynologicznych, bez dostępu do skoordynowanej pomocy.
Prof. Małgorzata Myśliwiec, kierownik Katedry i Kliniki Pediatrii, Diabetologii i Endokrynologii Dziecięcej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego podkreślała, iż konieczne jest utworzenie wyspecjalizowanych ośrodków leczenia otyłości dziecięcej – docelowo co najmniej jednego w każdym województwie. Proponowany model zakładałby rozpoznanie choroby już na poziomie POZ, następnie kierowanie dziecka do poradni leczenia otyłości z zespołem wielospecjalistycznym oraz – w razie potrzeby – do ośrodka referencyjnego, zapewniającego także farmakoterapię.
Otyłość dziecięca to choroba przewlekła
Eksperci wielokrotnie podkreślali, iż otyłość u dzieci nie może być traktowana jako „etap, z którego się wyrasta”.
Prof. Mariusz Wyleżoł, prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Otyłości zaznaczył, iż leczenie dzieci należy rozpoczynać natychmiast po rozpoznaniu choroby, a nie dopiero wtedy, gdy pojawią się powikłania lub dziecko osiągnie dorosłość. Jak wskazywał, zwlekanie powoduje utrwalanie nieprawidłowych nawyków żywieniowych, ograniczenie aktywności fizycznej, pogłębianie stygmatyzacji oraz obniżenie poczucia własnej wartości u dzieci.
– Dziecko z otyłością słyszy najczęściej tylko: „mniej jedz i więcej się ruszaj”, a rzadko otrzymuje kompleksową pomoc – podkreślił prof. Wyleżoł.
I dodał:
– Dziecko z otyłością ma znacznie większe ryzyko bycia osobą dorosłą chorująca na otyłość. Im dłużej trwa choroba, tym trudniej ją leczyć. Każdą chorobę powinno się leczyć w zarodku, tak jak to się dzieje w przypadku chorób onkologicznych. Więc otyłość też powinniśmy zacząć leczyć jak najszybciej. Późniejsze leczenie to większe ryzyko powikłań, większe koszty dla rodziców, społeczeństwa.
Prof. Paweł Matusik, prezes Polskiego Towarzystwa Otyłości Dziecięcej pokazał, jak dzięki dobrej woli lekarzy i dyrekcji szpitala leczy się otyłość dziecięcą w Tychach i zapowiedział połączenie sił z PTLO, ponieważ otyłość zaczyna się w dzieciństwie i mitem jest, iż w dzieciństwie się kończy – ona bywa w remisji i wraca w dorosłości, więc wspólne działania obu towarzystw są konieczne.
Dziecko z otyłością – potrzebna dostępność do nowoczesnego leczenia
Jednym z kluczowych tematów była również dostępność nowoczesnej farmakoterapii dla dzieci z chorobą otyłościową. Zdaniem uczestników spotkania leczenie farmakologiczne może pomóc ograniczyć poczucie głodu i zwiększyć skuteczność terapii dietetycznej oraz psychologicznej.
Podkreślano także, iż dostęp do skutecznego leczenia nie może zależeć od sytuacji finansowej rodziców ani miejsca zamieszkania dziecka.
– Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której kod pocztowy decyduje o tym, które dziecko będzie leczone, a które nie – zaznaczała Marta Pawłowska, współinicjatorka Partnerstwa Stop Otyłości – odnosząc się do wzorcowego programu leczenia otyłości 6-10-14, realizowanego ze spektakularnym sukcesem w Gdańsku. Program ten omówił prof. Michał Brzeziński z UCK Gdańsk i zadał pytanie, dlaczego w ministerialnych, głębokich szufladach przepadł program KOS-Dzieci. Marta Pawłowska w wymownych słowach podkreśliła, iż to my dorośli zepsuliśmy ten świat, tworząc sprzyjające otyłości środowisko wzrastania naszym dzieciom, i to my jesteśmy odpowiedzialni za to, żeby to naprawić.
Elżbieta Brzozowska, wiceprezeska Fundacji Zdrowie i Edukacja Ad Meritum dodała, iż konieczna jest jasna ścieżka leczenia dla wszystkich dziecka i finansowany przez państwo dostęp do leczenia farmakologicznego. Nie mogą być leczone tylko te dzieci, których rodziców na to stać. Otyłość dotyka także osób, które nie mogą sobie pozwolić na taki wydatek. A jest to inwestycja w zdrowie dzieci, które mają szanse stać się zdrowymi dorosłymi, nie rozwinąć powikłań, a w przyszłości kontrybuować do PKB, a nie być obciążeniem dla ZUS. Dodała, iż trzeba stworzyć świat, w którym dzieci nie będą szykanowane i będą miały szanse na zdrowienie, w którym będą chronione przed nieetycznymi praktykami marketingowymi producentów żywności.
Otyłość dziecięca – profilaktyka i zdrowie psychiczne
Dużo miejsca poświęcono profilaktyce oraz wpływowi środowiska na rozwój otyłości. Eksperci zwracali uwagę na tzw. Obesogenne środowisko – wszechobecne reklamy niezdrowej żywności, promocje produktów wysokoprzetworzonych czy marketing skierowany do dzieci.
Przywoływano rozwiązania stosowane w innych krajach. W Wielkiej Brytanii ograniczany jest dostęp dzieci do reklam niezdrowych produktów, także w Internecie, natomiast w Szwecji duży nacisk kładzie się na zmianę zachowań całych rodzin. WHO wskazuje, iż przemysł spożywczy stosuje agresywne techniki marketingowe wywierające presję na dzieci i wpływające na ich wybory żywieniowe.
Uczestnicy spotkania podkreślali także silny związek otyłości ze zdrowiem psychicznym. Według ekspertów co czwarte dziecko z otyłością wymaga wsparcia psychologicznego z powodu traum, stygmatyzacji i przemocy rówieśniczej.
Prof. Teresa Jackowska, prezes Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego zwracała uwagę, iż mimo finansowania bilansów zdrowia dzieci, system nie egzekwuje regularnego ważenia i mierzenia oraz prowadzenia działań profilaktycznych. Ekspertka podkreślała potrzebę wdrożenia elektronicznej książeczki zdrowia oraz większego wykorzystania potencjału pielęgniarek szkolnych.

Programy pilotażowe i doświadczenia
Przedstawicielka Ministerstwa Zdrowia Aleksandra Płosińska przypomniała, iż leczenie otyłości opiera się w tej chwili na modelu wielopoziomowym, łączącym POZ, opiekę specjalistyczną oraz programy zdrowia publicznego. Jako przykład skutecznego modelu wskazała program KOS-BAR, który objął około 9 tys. pacjentów i może stać się inspiracją
do stworzenia podobnego systemu dla dzieci. Niestety program KOS-BAR nie jest w tej chwili prowadzony i jak podkreśliła Elżbieta Brzozowska jest w zawieszeniu, a pacjenci bardzo czekają na włączenie go na stałe do koszyka świadczeń gwarantowanych.
NFZ podkreślał, iż finansuje zarówno leczenie samej otyłości, jak i jej powikłań, a budżet wspierają środki z Funduszu Medycznego oraz opłaty cukrowej.
Jednocześnie eksperci wskazywali, iż w tej chwili w Polsce funkcjonuje zbyt mało miejsc, gdzie leczona jest otyłość dziecięca kompleksowo, wzorcowym przykładem jest warszawskie Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie skonsultowano już ponad 2 tysiące pacjentów z całej Polski.
Alarmujące dane dotyczące otyłości dziecięcej
Prof. Anna Fijałkowska z Instytutu Matki i Dziecka przedstawiła niepokojące dane dotyczące skali problemu. Jak wskazała, aż jedna trzecia ośmioletnich chłopców ma nieprawidłowo wysoką masę ciała, a około 15 tys. chłopców w tym wieku choruje na otyłość. Podkreślała, iż główną przyczyną narastania problemu nie są czynniki genetyczne, ale środowiskowe: brak aktywności fizycznej, siedzący tryb życia, niewłaściwa dieta, codzienne spożywanie słodzonych napojów oraz zbyt krótki sen.
Uczestnicy posiedzenia byli zgodni, iż leczenie otyłości dziecięcej nie może być traktowane jako marginalny element systemu ochrony zdrowia.
– To inwestycja w zdrowie przyszłych pokoleń dorosłych – podkreślano podczas debaty.
Aleksandra Leo, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Zdrowia Matki i Dziecka podsumowała, iż są cztery najważniejsze aspekty leczenia otyłości u dzieci:
- Potrzeba jasnej ścieżki leczenia najmłodszych pacjentów
- Konieczność utworzenia ośrodków leczenia otyłości dziecięcej – na początek przynajmniej jedna placówka w każdym województwie
- Dostęp do nowoczesnej farmakologii – zwłaszcza dla dzieci z BMI > 30, które pozwoli ograniczyć poczucie głodu i stosować zalecenia dietetyczne i psychologiczne
- Ograniczanie obesogennego środowiska i wprowadzenie regulacji dla przemysłu spożywczego i marketingu produktów skierowanych do dzieci
Pani Posłanka podkreśliła również, iż konieczna jest dalsza dyskusja na temat leczenia otyłości u dzieci i już zapowiedziała zorganizowane kolejnego posiedzenia w tej sprawie, z kolei posłanka Barbara Okuła obiecała włączyć temat do prac komisji ds. dzieci i młodzieży.
źródło: materiały prasowe
Post Otyłość u dzieci – potrzebne pilne działania systemowe pojawił się poraz pierwszy w Zwrotnikraka.pl.

















