Otyłość i sarkopenia zagrożeniem dla pozytywnego starzenia się

mzdrowie.pl 1 miesiąc temu

Problem niedożywienia seniorów powiększa się podczas hospitalizacji. Podczas Kongresu Zdrowia Seniorów padła prośba o wdrożenie pilotażu suplementacji białka u osób starszych. Eksperci apelowali także o wznowienie programu KOS-BAR oraz włączenie do niego farmakoterapii.

Otyłość jest chorobą dotykającą coraz większego odsetka polskiej populacji. Jest problemem również dla osób starszych, dla których nie ma dedykowanej ścieżki leczenia, a ceny leków przekraczają ich możliwości finansowe. Inna grupa seniorów walczy z mniej znanym problemem, jakim jest sarkopenia. Problemy z odżywianiem, brak ruchu oraz samotność pogarszają naturalny przebieg starzenia się organizmu dodając do niego różne schorzenia. Podczas debaty pt. “Medycyna długowieczności ‒ jak starzeć się pozytywnie” zorganizowanej w ramach III Kongresu Zdrowia Seniorów, eksperci poszukując elementów budujących jakość procesu starzenia się, skupili się przede wszystkim na odżywianiu.

Profesor Artur Mamcarz (III Klinika Chorób Wewnętrznych i Kardiologii Wydziału Lekarskiego WUM) wskazał, iż o medycynie stylu życia – jako zbiorze zasad prewencji pogarszającego się z wiekiem zdrowia – należy rozmawiać z osobami na każdym etapie życia. Istnieją liczne dowody z badań naukowych, potwierdzające iż styl życia jest najważniejszy, o ile chodzi o jak najdłuższe utrzymanie dobrej kondycji psychofizycznej – “Niezależnie od wieku powinniśmy promować takie zachowania, które sprzyjają zdrowiu, długowieczności, ale także wysokiej jakości życiu. Nigdy nie jest za późno na zmianę nawyków, ale znacznie łatwiej kształtować to u dzieci i młodzieży niż u osób, które mają pewien pakiet przyzwyczajeń”.

W kwestii żywienia konieczne są ograniczenia, gdyż powszechne jest jedzenie zbyt obfite i zbyt tłuste. Równocześnie zbyt mało spożywamy owoców i warzyw. Wzrasta także konsumpcja produktów bardzo przetworzonych. “Możemy uznać, iż żywność jest lekiem, czyli ma pewną funkcjonalną własność, która powoduje, iż niektóre pokarmy, niektóre składowe tego żywienia sprzyjają zdrowiu i zmieniają ryzyko. Drugi najważniejszy filar medycyny stylu życia to aktywność fizyczna, która zmienia ryzyko wystąpienia bardzo wieku chorób iż wszystkich kręgów”” – mówił prof. Mamcarz. Kolejne filary zdrowia – to niepalenie tytoniu, dobra jakość snu oraz dbanie o relacje – “Samotność jest tym problemem, który wymaga nadzoru i zarządzania, ponieważ samotność jest czynnikiem pogorszenia sytuacji medycznej”. Prof. Mamcarz zwrócił uwagę na nie zawsze oczywisty element, mający wpływ na zdrowy styl życia, czyli szczepienia ochronne. Mogą one ochronić seniorów przed pogorszeniem stanu zdrowia, a choćby przed wcześniejszą śmiercią.

Profesor Alina Kuryłowicz (Katedra i Klinika Chorób Wewnętrznych i Gerontokardiologii CMKP) przypomniała o zakończonym pilotażu programu KOS-BAR, który okazał się sukcesem – “My mieliśmy taką świetną opiekę koordynowaną w bardzo wąskiej grupie pacjentów z chorobą otyłościową, mianowicie pacjentów operowanych z powodu otyłości II i III stopnia. To był program KOS-BAR. On się fantastycznie sprawdził i mamy nadzieję, iż wejdzie do koszyka świadczeń”. Program był skierowany do osób w wieku 18-65 lat, ale nie do seniorów. I jedynie w przypadku BMI powyżej 40 nie było żadnych innych wymagań do spełnienia. Osoby z BMI na poziomie 35-40 musiały mieć udokumentowane przynajmniej jedno schorzenie powiązane z nadmierną masą ciała, np. cukrzycę typu 2. Natomiast sama oferta programu zapewniała nie tylko operację bariatryczną, ale także interdyscyplinarną opiekę przed i po zabiegu.

Zdaniem prof. Kuryłowicz należy stworzyć ośrodki referencyjne leczenia otyłości, w których będą prowadzone także programy lekowe. w tej chwili oprócz leczenia operacyjnego coraz większe uznanie zyskuje właśnie farmakoterapia, która jednak często przekracza możliwości finansowe emeryta. “Farmakoterapia – głównie myślimy tutaj o lekach, które są dostępne w formie iniekcji, lekach inkretynowych, analogach GLP-1 i GIP. To jest absolutny przełom w leczeniu choroby otyłościowej. My naprawdę nie mieliśmy żadnych skutecznych narzędzi do leczenia tej choroby. Może nie żadnych, ale nie mieliśmy efektywnych. Leczyliśmy tak naprawdę dobrym słowem. Kazaliśmy pacjentom więcej się ruszać, mniej jeść. Każdy, kto próbował – to wie, iż te metody są dosyć ograniczone, o ile chodzi o skuteczność” – tłumaczyła prof. Kuryłowicz.

“Musimy dążyć do tego, aby KOS-BAR był w koszyku świadczeń gwarantowanych, bo było dobry pilotaż. On się sprawdził” – powiedziała senator Agnieszka Gorgoń-Komor. Zwróciła przy tym uwagę na kwestię leczenia farmakologicznego otyłości, które jest refundowane tylko przy okazji leczenia innych chorób. Za leki w leczeniu samej otyłości chory musi zapłacić całą kwotę. Refundowane leki otrzymują m.in. osoby chore na cukrzycę typu 2, która często jest powikłaniem otyłości. Senator podkreśliła, iż nie powinno się czekać z włączeniem farmakoterapii do momentu, gdy pojawią powikłania – “Powinniśmy dążyć do tego, aby w ogóle nie było tych powikłań. I to jest w kwestiach refundacyjnych leków. Bo my, parlamentarzyści, którzy są parlamentarzystami od zdrowia dzielimy się na tych, którzy chcą refundować te leki dla chorych z chorobą otyłościową, a inni mówią, iż nie – tylko profilaktyka”. Jak zaznaczyła, otyłość jest również przyczyną chorób onkologicznych czy kardiologicznych i powinna być leczona. – “Rzeczywiście wykluczenie ekonomiczne pacjentów z chorobą otyłościową, którzy jeszcze nie mają powikłań z leczenia tymi nowoczesnymi cząsteczkami powoduje, iż często ci pacjenci są wyalienowani społecznie, mają depresję, nie chcą się leczyć, a my ich oceniamy. (…) Teraz trzeba poszukać finansów i powiedzieć, iż leczenie otyłości jest inwestycją i zapobieganiem powikłaniom tej choroby”. Jako analogię podaje leczenie osób z nowotworem płuc z wykorzystaniem drogich, innowacyjnych leków, podczas gdy rak płuc jest często skutkiem wieloletniego palenia tytoniu.

Mateusz Oczkowski, dyrektor Departamentu Polityki Lekowej Ministerstwa Zdrowia przedstawił bariery finansowe leczenia otyłości – “(…) niebezpieczeństwo z tymi lekami związane jest również z tym, iż lek działa tylko wtedy, gdy jest podawany. My patrzyliśmy z nadzieją na te terapie, iż pacjent po pewnym czasie sam zmieni swoje nawyki i wtedy na zasadzie psychoterapii połączonej z farmakoterapią będzie pacjentem ustabilizowanym”. Pacjenci po przerwaniu przyjmowania leków znów jednak przybierają na wadze – “Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy stać nas tak naprawdę na leczenie pacjenta kosztem 24 tys. zł na rok do końca jego życia”. Odpowiedź na tak postawione pytanie jest jego zdaniem negatywna – “Pacjentów onkologicznych jest 200 tys. rocznie, z czego tylko część otrzymuje innowacyjne przeciwciała monoklonalne, a pacjentów otyłych w Polsce jest co najmniej kilkanaście milionów, więc tu jest po prostu bariera populacyjna i ekonomiczna”. Aktualnie procedowane są jednak wnioski refundacyjne dotyczące leczenia w tym wskazaniu – “Populacja seniorów w Polsce myślę, iż jest chyba najlepiej zabezpieczona finansowo, jak również w wachlarz terapeutyczny. 70 proc. wszystkich pacjentów w aptece to są właśnie seniorzy. 50 proc. pacjentów w programach lekowych czy leczeniu szpitalnym tymi najbardziej innowacyjnymi terapiami to są właśnie seniorzy”.

Senator Agnieszka Gorgoń-Komor zasugerowała, aby w takim razie leki do stosowania w chorobie otyłościowej udostępnić w ramach programów lekowych, które będą miały określone zasady włączenia i wyłączenia pacjentów -“Nie możemy być obojętni na to, iż te leki się pojawiły”.

Profesor Jacek Sobocki (Oddział Kliniczny Chirurgii Ogólnej i Żywienia Klinicznego, Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. prof. W. Orłowskiego CMKP) mówił, iż poza otyłością problemem w tej grupie wiekowej występują inne problemy związane z żywieniem – niedożywienie oraz sarkopenia. Wraz z wiekiem zmniejsza się ilość białka, czyli mięśni w organizmie. Szybkość postępowania tego procesu zależy między innymi od diety. Gdy proces ten przekroczy granice naturalnego starzenia się tkanek, mamy do czynienia właśnie z sarkopenią, która znacznie zmniejsza samodzielność seniora, zwiększa jego podatność na infekcje oraz obniża jakość życia – “Mamy dwie przestrzenie życia seniora. Jedna przestrzeń to jest życie w domu. Ale drugą przestrzenią, która coraz więcej czasu wraz z wiekiem zajmuje, to jest życie w szpitalu. Podejście do odżywiania w domu i szpitalu jest inne. W domu skupiamy się przede wszystkim na tym, żeby senior, oprócz różnych innych suplementów, zjadał odpowiednią ilość białka”. I dodał – “Druga przestrzeń to jest przestrzeń szpitala. Do szpitala trafia pacjent po to, żeby wyjść z niego zdrowszy. Tymczasem 30 proc. pacjentów trafia do szpitala niedożywionych, a wychodzi 60 proc. niedożywionych”.

Prof. Sobocki zasugerował wdrożenie pilotażu suplementacji białka, który powinien przynieść duże korzyści i dla pacjentów, i dla systemu oraz budżetu państwa. “Na co dzień niedożywienie powinien umieć rozpoznać lekarz w POZ czy AOS” – zaznaczył. Ale trzeba zadbać o edukację lekarzy niezależnie od specjalizacji. Ważna jest także szerzenie wiedzy o niedożywieniu i sarkopenii wśród całego społeczeństwa.

Doktor Michał Sutkowski, prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce zapytany o możliwość włączenia do programu Moje Zdrowie badania przesiewowego dotyczącego stopnia odżywienia pacjentów stwierdził, iż to się adekwatnie już stało – “W programie Moje Zdrowie na dobrą sprawę ten element jest. To co nie jest wykluczone z tego programu, jest możliwe do wykonania. Ten program kończy się indywidualnym planem zdrowia. Program Moje Zdrowie ma ponadto możliwość wskazania pacjentowi w tym indywidualnym planie zdrowia różnego rodzaju ścieżek, które będą go do zdrowia prowadziły, więc nic nie wyklucza, aby skorzystać i mówić o takich rzeczach jak otyłość czy szczepienia”. Natomiast – jak przypomniał – na razie program cieszy się popularnością bardziej wśród osób młodych niż seniorów.

W dyskusji wspomniany został inny filar dbania o zdrowie, czyli szczepienia ochronne. “Zagrożenie chorobami zakaźnym zawsze było, jest i będzie” – powiedziała prof. Iwona Paradowska-Stankiewicz, konsultant krajowa w dziedzinie epidemiologii, apelując o czujność w tym względzie. W ostatnich latach poprawiła się sytuacja w szczepieniach dla osób dorosłych, w szczególności seniorów. Część z nich została objęta częściową lub całkowitą refundacją. Zmieniła się świadomość w polityce zdrowotnej – w końcu zaczęto postrzegać szczepienia jako element profilaktyki na każdym etapie życia, nie tylko w okresie dzieciństwa i dorastania. “Mamy dostęp apteczny. To jest właśnie kolejny sukces. To jest krok milowy” – zaznaczyła konsultant krajowa i dodała, iż dzięki lepszej dostępności zwiększyło się zainteresowanie szczepieniami.

Idź do oryginalnego materiału