18 sierpnia br. wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wysłał pismo do firmy Meta w związku narastającym problemem oszukańczych reklam, oczekując wyjaśnień o podejmowanych działaniach oraz skali zjawiska. 26 sierpnia resort otrzymał odpowiedź od Meta.
Ministerstwo Cyfryzacji opublikowało korespondencję z firmą Meta.
– Ujawnienie korespondencji ma zapewnić przejrzystość działań podejmowanych przez Ministerstwo Cyfryzacji oraz pokazać oczekiwania państwa wobec platform internetowych w zakresie skutecznego reagowania na tego typu zagrożenia – podkreśla resort.
Jak podkreśla MC, walka z oszustwami internetowymi wymaga współpracy administracji, służb i platform cyfrowych oraz szybkiego usuwania szkodliwych treści. W szczególności chodzi o reklamy wykorzystujące wizerunki osób publicznych, instytucji i znanych marek do wyłudzania danych oraz pieniędzy.
– Nie akceptuję sytuacji, w której platforma dysponująca ogromnymi zasobami technologicznymi i finansowymi jest jednocześnie miejscem dystrybucji oszukańczych reklam, a osoby pokrzywdzone muszą podejmować wielomiesięczne działania, aby doprowadzić do ich usunięcia – zaznaczył minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski w piśmie do Jakuba Turowskiego, dyrektora ds. polityki publicznej w Europie Środkowo-Wschodniej w Meta. – Meta nie może zarabiać na reklamach, których skutkiem jest oszustwo, a następnie twierdzić, iż za bezpieczeństwo użytkownika odpowiada wyłącznie anonimowy reklamodawca – dodał.
Wczoraj (26 sierpnia) Meta wystosowała odpowiedź na pismo polskiego wicepremiera. W piśmie wspomniano, iż poruszone przez ministra cyfryzacji kwestie traktowane są z najwyższą powagą.
– Zwalczanie oszukańczych reklam jest jednym z najbardziej złożonych wyzwań stojących w tej chwili przed ekosystemami cyfrowymi, wymagającym stałej współpracy między platformami, rządzącymi i organami ścigania. Doceniamy możliwość dalszego wyjaśnienia szeroko zakrojonych działań, które podejmujemy – i nieustannie udoskonalamy – w celu zapobiegania nadużywaniu naszych platform do rozpowszechniania oszukańczych reklam – czytamy na wstępie pisma z Meta. – Meta nie jest zainteresowana oszukańczą reklamą: nielegalne treści tego rodzaju szkodzą osobom korzystającym z Facebooka i Instagrama, uczciwie działającym firmom w Polsce i na całym świecie, które się u nas reklamują, a także samej Mecie – dodano.
Jak wskazano, plan działania Meta, zakłada rozszerzenie weryfikacji reklamodawców tak, by do końca 2026 r. 90% przychodów Meta z reklam pochodziło od zweryfikowanych reklamodawców na całym świecie.
W piśmie zaproponowano także spotkanie z wicepremierem Gawkowskim, by „przedstawić dodatkowy kontekst wykraczający poza to, co można zawrzeć w pisemnej odpowiedzi”.
– Wykorzystywanie deepfake’ów, fałszywych rekomendacji i nielegalnie wykorzystywanych zdjęć są zabronione przez naszą Politykę niedopuszczalnych praktyk biznesowych. Gdy jednak dowiemy się o takich treściach, podejmujemy zarówno natychmiastowe działania w celu ich usunięcia, jak i odpowiednie kroki wobec kont i prowadzonej przez nie działalności – podkreśla Meta. – Zdajemy sobie sprawę, iż osoby stojące za tego rodzaju działaniami dysponują zaawansowanymi technologiami i działają z dużą determinacją, dlatego stale udoskonalamy nasze narzędzia i metody, aby wyprzedzać stosowane przez nie taktyki.








