NFZ szuka oszczędności. Po badaniach obrazowych przyszedł czas na operację zaćmy. „Będziemy płacić za operacje zaćmy wykonywane ponad ustalony limit, ale nie w 100 proc. jak dotąd i rozliczymy je na koniec roku” — zapowiedział w rozmowie z Medonetem wiceprezes NFZ Jakub Szulc. Warto przypomnieć, iż limity na usunięcie zaćmy zniesiono w kwietniu 2019 roku. W efekcie z zabiegu na który czekało się najdłużej (kolejki sięgały choćby 5-7 lat) udało się zmniejszyć kolejki do zaledwie tygodni.
„Zabiegi usunięcia zaćmy to jedna z niewielu rzeczy, na które w większości Polski pacjent dostaje się praktycznie od ręki. Stało się to możliwe dzięki pracy prof. Marka Rękasa z WIM i ówczesnego wiceprezesa NFZ, później wiceministra zdrowia Macieja Miłkowskiego. Nielimitowane płacenie doprowadziło do radykalnego wzrostu liczby zabiegów i skrócenia kolejki tak, iż w większości województw do jej wyzerowania potrzeba mniej niż 2 miesięcy pracy” – przypomina w portalu X Janusz Cieszyński, były wiceminister zdrowia. I dodaje – „Co planuje prezes Szulc i jego mocodawczyni Jolanta Sobierańska-Grenda? Chcą wdrożyć wariant znany z diagnostyki – kilkadziesiąt procent mniej dla zabiegów ponad kontrakt i płatność nie pod koniec kwartału, tylko w kolejnym roku. Efekt łatwo przewidzieć: mniej zabiegów, dłuższe kolejki i faktyczna prywatyzacja, kiedy pacjenci pójdą do prywatnych klinik. Co ciekawe, NFZ za zaćmę płaci więcej niż kosztuje taki zabieg w prywatnej klinice w Czechach. To kolejna taka sytuacja, kiedy zamiast podejść do sprawy profesjonalnie i zrewidować wyceny, ekipa z Ministerstwa Zdrowia idzie na skróty. A obiecywano nam merytorykę zamiast polityki…”.
Klinicyści nie mają wątpliwości – powrót do kolejek to zły pomysł. Jak mówił w Radiu Zet prof. Robert Rejdak, szef Stowarzyszenia Chirurgów Okulistów, w Polsce już są limity na zabiegi, bo kryteria są restrykcyjne, w kolejkach czeka pół mln chorych – „W systemie polskim kwalifikujemy pacjentów do operacji zaćmy finansowanej przez NFZ od progu ostrości wzroku na poziomie 60 proc. To jest w skali Europy bardzo restrykcyjny parametr, ponieważ w wielu krajach operuje się z wyższą ostrością wzroku. Kolejne cięcia oznaczają wyjazdy do Czech”.
Zaćma należy do jednych z najczęściej występujących problemów okulistycznych – odpowiada za 33 proc. przypadków problemów z widzeniem na świecie, a nieleczona może doprowadzić choćby do całkowitej utraty wzroku. Chociaż zwykle diagnozuje się ją u osób starszych, może rozwinąć się także u dzieci i noworodków. Szacuje się, iż każdego roku w Polsce wykonuje się ponad 300 tys. zabiegów usunięcia zaćmy. Jest to najczęściej wykonywana operacja na świecie.
Najbardziej charakterystycznym objawem zaćmy jest zmętnienie soczewki oka i pogorszenie ostrości widzenia – chory ma przed sobą zamazany, przyciemniony obraz, a kolory wydają się wyblakłe. Osoby z zaćmą skarżą się na trudności z odpowiednią oceną odległości, pogorszenie widzenia po zmroku lub w ciemnym pomieszczeniu, ale również oślepianie przez intensywne źródła światła, np. w trakcie prowadzenia nocą, przez reflektory pojazdów nadjeżdżających z naprzeciwka. Warto podkreślić, iż trudności te nie ustępują po zastosowaniu okularów.











