
Ból nogi po zabawie, opuchnięty mięsień, objawy przypominające uraz lub stan zapalny – w większości przypadków takie dolegliwości u dzieci nie oznaczają poważnej choroby. Niepokój powinien pojawić się wtedy, gdy utrzymują się dłużej, nawracają albo nie ustępują mimo leczenia
Mięsaki to rzadka, ale bardzo zróżnicowana grupa nowotworów złośliwych wywodzących się z tkanki kostnej i miękkiej. U dorosłych stanowią one ok. 1 proc. wszystkich zachorowań onkologicznych. U dzieci i młodzieży ich znaczenie jest jednak zdecydowanie większe – odpowiadają za ok. 10–12 proc. nowotworów wieku rozwojowego. W Polsce każdego roku diagnozę mięsaka słyszy od 110 do 120 dzieci, u których choroba ma inną biologię, inną dynamikę wzrostu i wymaga innego podejścia terapeutycznego.
Gdy objawy wyglądają jak uraz
Tak zaczęła się historia 13-letniej Leny. W grudniu 2025 roku dziewczynka zaczęła odczuwać ból ramienia. Pojawił się obrzęk mięśnia, a pierwsze podejrzenia dotyczyły urazu lub stanu zapalnego. Były maści, leki przeciwzapalne, fizjoterapia, masaże, badania laboratoryjne i antybiotyk, po którym objawy na pewien czas się wyciszyły. Kiedy ból stał się bardzo silny, Lena trafiła na SOR. RTG nie wykazał niepokojących zmian. Dopiero dalsza diagnostyka obrazowa pozwoliła wysunąć podejrzenie mięsaka Ewinga, które potwierdziła biopsja. w tej chwili dziewczynka jest w trakcie leczenia chemią. W kolejnych etapach planowany jest zabieg resekcji łopatki z założeniem indywidualnej endoprotezy 3D, rehabilitacja oraz dalsze cykle chemioterapii.
Rodzina Leny zwraca uwagę, iż zanim pojawił się nasilony ból, występowały też inne objawy: osłabienie, senność i uczucie duszności. Same w sobie mogły wydawać się mało charakterystyczne. W połączeniu z narastającym bólem stały się jednak częścią szerszego obrazu choroby.
Podobnie niejednoznacznie rozpoczęła się historia 7-letniego Marcela. Chłopiec pierwszy raz zaczął odczuwać ból nogi w lipcu 2025 roku. Po wykonaniu RTG rodzice usłyszeli, iż nie dzieje się nic poważnego – prawdopodobnie to zwykłe naciągnięcie lub bóle wzrostowe. Objawy wróciły w październiku, ale były chwilowe. Dopiero w lutym 2026 roku ból pojawił się ponownie i tym razem był bardzo silny. Kolejny RTG wykazał, iż z nogą dzieje się coś niepokojącego. Tego samego dnia Marcel otrzymał skierowanie do Instytutu Matki i Dziecka. Biopsja potwierdziła mięsaka Ewinga. Chłopiec ma już wszczepiony port i w tej chwili otrzymuje chemioterapię. Kolejne etapy leczenia są przed nim.
Objawy, których nie warto lekceważyć
Eksperci podkreślają, iż onkoczujność nie oznacza zakładania najgorszego scenariusza przy każdym bólu ręki czy nogi. Oznacza jednak, iż nie należy kończyć diagnostyki wtedy, gdy objawy utrzymują się mimo leczenia, nawracają lub nie pasują do typowego przebiegu choroby.
Szczególnej uwagi wymagają:
● ból kości lub tkanek miękkich utrzymujący się powyżej 2–3 tygodni,
● ból nasilający się nocą albo nieustępujący po odpoczynku,
● wyczuwalny guz, obrzęk lub pogrubienie tkanek,
● ograniczenie ruchomości kończyny,
● złamanie niewspółmierne do siły urazu,
● gorączka bez jasnej przyczyny, spadek masy ciała, apatia lub osłabienie.
W przypadku takich objawów warto wykonać podstawowe badania obrazowe, m.in. RTG lub USG, a przy utrzymujących się podejrzeniach skierować dziecko do ośrodka mającego doświadczenie w diagnostyce i leczeniu nowotworów wieku rozwojowego, takiego jak Klinika Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Instytutu Matki i Dziecka.
U dzieci leczenie oznacza także myślenie o dorosłym życiu
Mięsaki są grupą niezwykle zróżnicowaną biologicznie – w tej chwili wyróżnia się ponad 100 ich podtypów. U dzieci i młodzieży najczęściej rozpoznaje się m.in. mięśniakomięsaka prążkowanokomórkowego, kostniakomięsaka oraz mięsaka Ewinga. Choć guzy te mogą rozwijać się bardzo dynamicznie, leczenie prowadzone w ośrodkach referencyjnych daje wielu pacjentom szansę nie tylko na wyleczenie, ale także na zachowanie sprawności.
To jedna z najważniejszych różnic między leczeniem dzieci i dorosłych. W onkologii dziecięcej terapia musi uwzględniać fakt, iż pacjent przez cały czas rośnie, rozwija się, uczy i buduje swoją przyszłą samodzielność. Dlatego decyzje terapeutyczne podejmowane są nie tylko z myślą o usunięciu nowotworu, ale również o funkcjonowaniu dziecka po zakończeniu leczenia – jego sprawności, możliwości powrotu do szkoły, aktywności fizycznej i jakości życia.
„Nie jesteś sam” – diagnoza dotyczy całej rodziny
Lipiec to Miesiąc Świadomości Mięsaków. W tym roku odbył się pod hasłem „Nie jesteś sam”. Instytut Matki i Dziecka wraz ze Stowarzyszeniem Pomocy Chorym na Mięsaki i Czerniaki SARCOMA zwracał przy tej okazji uwagę nie tylko na objawy i diagnostykę, ale także na potrzebę wsparcia pacjentów oraz ich bliskich.
Diagnoza nowotworu u dziecka zmienia codzienność całej rodziny. Leczenie wyznacza rytm kolejnych tygodni i miesięcy, wpływa na życie rodzeństwa, pracę rodziców, szkołę, relacje i poczucie bezpieczeństwa. Dlatego obok leczenia onkologicznego tak ważne jest wsparcie psychologiczne, rehabilitacyjne, edukacyjne i społeczne.
Dlaczego ośrodek referencyjny ma znaczenie?
Leczenie mięsaków jest procesem złożonym i wielodyscyplinarnym. Wymaga współpracy onkologa, chirurga onkologa, radioterapeuty, radiologa, patomorfologa, rehabilitanta, psychoonkologa i zespołu pielęgniarskiego. najważniejsze znaczenie ma także adekwatne zaplanowanie biopsji oraz całej ścieżki terapeutycznej – od diagnostyki, przez chemioterapię, leczenie chirurgiczne, radioterapię, aż po rehabilitację i dalszą opiekę.
Dlatego pacjenci z podejrzeniem mięsaka powinni trafiać do ośrodków referencyjnych, które mają doświadczenie w leczeniu nowotworów wieku rozwojowego. Klinika Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży Instytutu Matki i Dziecka jest najstarszą w Polsce wysokospecjalistyczną kliniką onkologiczną dla dzieci i młodzieży. Prowadzi pełną diagnostykę i kompleksowe leczenie nowotworów u pacjentów od okresu płodowego do 25. roku życia z całego kraju.











