„Oni to sfinansowali”: Senator Rand Paul ujawnia rolę Fauciego w ​​pandemii COVID-19

dakowski.pl 11 godzin temu

    „Oni to sfinansowali”: Senator Rand Paul ujawnia rolę Fauciego w finansowaniu badań, które doprowadziły do ​​pandemii COVID-19

    W swoim oświadczeniu otwierającym senator Rand Paul (republikanin z Kentucky) oskarżył dr. Anthony’ego Fauciego o zatwierdzenie finansowania kontrowersyjnych badań nad nabyciem funkcji w odniesieniu do koronawirusów w Instytucie Wirusologii w Wuhan w Chinach.

    Poniżej znajduje się oświadczenie Paula otwierające dzisiejsze przesłuchanie w Senacie USA w sprawie pochodzenia COVID-19.

    Przez senatora Randa Paula

    Milion Amerykanów zmarło z powodu COVID-19. Według niektórych szacunków na całym świecie zmarło choćby 15 milionów osób z powodu COVID-19. Publicznie Anthony Fauci promował teorię naturalnego pochodzenia wirusa. Prywatnie jednak doskonale zdawał sobie sprawę z licznych dowodów wskazujących na jego laboratoryjne pochodzenie.

    Naród amerykański zasługuje na odpowiedzi. Naród amerykański zasługuje na to, by wiedzieć, dlaczego niebezpieczne badania były finansowane przez Narodowy Instytut Alergii i Chorób Zakaźnych (NIAID) w państwie totalitarnym, a laboratorium nie spełniało choćby akceptowalnych standardów bezpieczeństwa.

    Decyzja o finansowaniu niebezpiecznych badań nad wzmocnieniem funkcji w Wuhan w Chinach prawdopodobnie przejdzie do historii jako jedna z najgorszych decyzji w dziedzinie zdrowia publicznego w historii. Szczerze mówiąc, Amerykanie zasługują na przeprosiny. Mam nadzieję, iż dr Fauci powie dziś prawdę i przyzna, iż ​​finansowanie niebezpiecznych badań w Chinach było błędem.

    Powinien przyznać, iż ryzyko związane z tymi niebezpiecznymi badaniami przeważa nad potencjalnymi korzyściami. Powinien prosić o wybaczenie i obiecać, iż pomoże naszemu rządowi opracować środki ochronne, aby epidemia wywołana przez człowieka nigdy więcej się nie powtórzyła.

    Zamiast przeprosin, przez lata unikałeś odpowiedzialności.

    Odnosząc się do lockdownów, twierdzi Pan, iż nie wydał Pan osobiście każdego nakazu lockdownu, nie zamknął Pan każdej szkoły ani nie wprowadził wszystkich przepisów. Mimo to władze w całym kraju powoływały się na Pana autorytet, aby uzasadnić właśnie te decyzje. A swoje rekomendacje przedstawił Pan nie jako oceny otwarte na dyskusję, ale jako niezmienne dyktaty nauki.

    Twoje własne słowa pokazują, iż byłeś świadomy swojego wpływu. 14 marca 2020 roku napisałeś, iż zalecenia grupy zadaniowej zostały poparte przeze mnie, przez Ciebie, Deborah Birx i CDC.

    Następnego dnia napisałeś, iż przekonałeś burmistrza Nowego Jorku, Billa de Blasio, do zamknięcia szkół w Nowym Jorku. Czyli byłeś w to zamieszany.

    Tej samej nocy szef sztabu gubernatora Gavina Newsoma poinformował cię, iż gubernator podjął decyzję o zamknięciu szkół, barów i restauracji w Kalifornii po zobaczeniu cię w telewizji. Prezydenci, gubernatorzy, burmistrzowie, rady szkolne, firmy i Kongres – wszyscy ponoszą odpowiedzialność za swoje decyzje.

    Lockdown związany z COVID-19 nigdy nie zostałby wprowadzony, gdybyś nie poparł i nie ułatwił tego działania. Dzieci straciły lata edukacji. Małe firmy, które budowały przez całe życie, zniknęły. Pacjenci przekładali badania przesiewowe w kierunku raka i inne metody leczenia. Rodziny zostały rozdzielone od umierających bliskich.

    Pracownikom nakazano poddać się procedurom medycznym pod groźbą utraty pracy. W imię nauki ograniczono praktyki religijne, pracę, edukację i podróże. choćby jeżeli nie narzucono wszystkich środków, to uzasadniano je autorytetem publicznym.

    Chociaż publicznie stwierdziłeś, iż COVID pojawił się naturalnie, Twoje prywatne dokumenty przedstawiają inną historię. Już w 2020 roku wybrany przez Ciebie wirusolog ostrzegał, iż wirus najwyraźniej został zmanipulowany w laboratorium. Podczas telekonferencji na temat pochodzenia wirusa, wszyscy uczestnicy, z wyjątkiem dwóch, rozważali możliwość celowej manipulacji.

    Ich obawy nie były jedynie teoretyczne. W tym samym tygodniu wszczęli pilne dochodzenie, aby ustalić, czy ich własna agencja sfinansowała badania związane z w tej chwili podejrzewanymi eksperymentami.

    Zaledwie kilka godzin później twój asystent poinformował, iż eksperymenty w Wuhan zostały rzeczywiście sprawdzone i zatwierdzone przez Narodowy Instytut Zdrowia (NIH). Nie tak postąpiliby urzędnicy, którzy uważają, iż laboratoryjne pochodzenie wirusa to absurdalna teoria spiskowa.

    Tak właśnie postępują urzędnicy, gdy pilnie chcą wyjaśnić, czy finansowanie ich agencji jest powiązane z badaniami, o których mowa, a tym samym z pandemią. Nie mogli ukryć faktu, iż ich agencja finansowała badania w Wuhan ani iż od dawna broniła badań nad zyskiem funkcji.

    Jedynym rozwiązaniem, jakie pozostało, było stwierdzenie, iż COVID-19 nie pochodzi z laboratorium w Wuhan. Nie byli neutralnymi obserwatorami. Mieli instytucjonalny interes w tym, aby opinia publiczna uwierzyła, iż ​​badania finansowane przez rząd nie mają nic wspólnego z pandemią.

    Od samego początku istniał konflikt interesów. Autorzy badania „Bliskie pochodzenie SARS-CoV-2” prywatnie mieli poważne wątpliwości co do naturalnego pochodzenia wirusa.

    Kilka dni później zmienili jednak swoje stanowisko i napisali w artykule „Proximal Origin”, iż wirus prawie na pewno nie był produktem laboratoryjnym. Publikacja ta została następnie wykorzystana przez rząd, media, a także przez Pana, do zdyskredytowania Amerykanów, którzy zadawali te same pytania, które Pan i autorzy wcześniej omawiali wewnętrznie.

    Zacytowali choćby „Proximal Origin” z mównicy Białego Domu. Przedstawili badanie jako dowód na to, iż wirus nie mógł zostać stworzony sztucznie. Ukryli jednak swoją rolę i dyskusje poprzedzające publikację badania. Uciszyli początkowe obawy autorów.

    Nie ujawnili, iż brałeś udział w badaniu, iż przeczytałeś je przed publikacją i iż zamieściłeś komentarze redakcyjne – zanim wykorzystałeś je jako dowód na to, iż wirus nie mógł powstać w laboratorium.

    Zapomnieli również wspomnieć, iż natychmiast sprawdzili, czy finansowanie NIAID miało związek z tymi badaniami.

    Nie powiedzieli Amerykanom całej historii. Upublicznione prywatne wiadomości pokazują, iż wątpliwości autorów i innych naukowców nie zniknęły choćby po opublikowaniu badania.

    Chociaż badanie zostało zaprezentowane w Białym Domu jako dowód na to, iż wirus nie mógł powstać w laboratorium, autorzy przez cały czas zakładali wewnętrznie wysokie prawdopodobieństwo pochodzenia laboratoryjnego. Publicznie twierdzili jedno, prywatnie – co innego.

    Niektórzy z tych samych naukowców omawiali unikanie e-maili i staranne kontrolowanie komunikacji, aby zapobiec jej późniejszemu ujawnieniu w ramach wniosków o dostęp do informacji publicznej (Freedom of Information Act). Schemat jest oczywisty: najpierw pojawił się wewnętrzny alarm, a następnie natychmiast wszczęto dochodzenie w celu ustalenia, czy finansowanie NIAID mogło zostać naruszone.

    Następnie gwałtownie wydano publiczne oświadczenie o absolutnej pewności, podczas gdy w prywatnych rozmowach wciąż panowały wątpliwości, a przez lata podejmowano próby zapobieżenia ujawnieniu informacji. Pytanie brzmi: dlaczego? Jedyną logiczną odpowiedzią jest to, iż Twoim głównym celem było uniknięcie odpowiedzialności. Twoim głównym celem było ukrycie faktu, iż zatwierdziłeś finansowanie tych niebezpiecznych badań.

    Wasze wsparcie dla badań nad zyskiem funkcji sięga daleko wstecz i jest szeroko udokumentowane. W 2011 roku Wasza agencja sfinansowała laboratorium Rona Fouchiera, gdy zmodyfikowano tam wirusa ptasiej grypy tak, aby mógł rozprzestrzeniać się drogą powietrzną między ssakami. To był punkt zwrotny.

    Od tego momentu inni naukowcy zaczęli się tym martwić. Finansowali eksperymenty. Wspierali je. Propagowali je. Jednak Komitet ds. Bezpieczeństwa Biologicznego rządu USA zalecił, aby nie publikować szczegółów tych eksperymentów ze względu na związane z nimi ryzyko.

    Pojawiły się obawy, iż publikacja ta stanie się jednocześnie wzorem dla rozwoju broni biologicznej na całym świecie. Jednak opowiedzieli się po stronie Rona Fouchiera, badacza zysku funkcji, argumentując, iż korzyści płynące z publikacji znacznie przewyższają ryzyko. Bronili oni tych eksperymentów nad transmisją ptasiej grypy jako badań niezbędnych.

    Napisali nawet, iż choćby gdyby naukowiec zaraził się i w ten sposób wywołał pandemię, korzyści z eksperymentów nad zyskiem funkcji przeważyłyby nad ryzykiem. W 2014 roku wasza agencja, NIAID, zaczęła finansować badania nad koronawirusami nietoperzy w Wuhan.

    W 2015 roku Ralph Baric i chiński naukowiec Shi Zhengli opublikowali badanie, wspierane przez NIAID, w którym białko szczytowe koronawirusa nietoperza połączono z rdzeniem wirusa SARS. Powstały wirus był zdolny do infekowania ludzkich komórek układu oddechowego. Był to nowy wirus, który mógł teraz infekować komórki ludzkie. Uzyskał zdolność do transmisji i nowe funkcje.

    W 2018 roku ta sama grupa naukowców – EcoHealth, Baric, Shi i ich współpracownicy – ​​złożyła tzw. wniosek DEFUSE. Propozycja ta zakładała wszczepienie miejsca rozszczepienia furiny do koronawirusa. DARPA odrzuciła projekt jako zbyt niebezpieczny.

    Kiedy na początku stycznia 2020 roku przeprowadzono sekwencjonowanie COVID-19, naukowcy w ciągu kilku dni odkryli, iż wirus rzeczywiście posiada nowe miejsce rozszczepienia furiny – dokładnie tak, jak zaproponowano w projekcie DEFUSE. Był to albo niezwykły zbieg okoliczności, albo najważniejszy dowód na to, iż to Chińczycy stworzyli COVID-19.

    To uczyniło kwestię laboratoryjnego pochodzenia substancji o wiele bardziej wiarygodną i sprawiło, iż twoje kategoryczne publiczne zaprzeczenia stały się nie do utrzymania.

    11 maja 2021 roku oświadczył Pan przed Senatem, iż NIH nigdy nie finansował i nie będzie finansował badań nad wzmocnieniem funkcji w Instytucie Wirusologii w Wuhan. Kiedy dałem Panu możliwość sprostowania lub ponownego rozważenia tego oświadczenia, odpowiedział Pan, iż nigdy nie okłamał Kongresu.

    Następnie powiedziano nam, iż obowiązuje jedynie najwęższa możliwa oficjalna definicja wzmocnienia funkcji. Termin ten można zdefiniować w taki sposób, aby niniejsze badania nie podlegały tej definicji – podczas gdy zdrowy rozsądek został całkowicie zignorowany.

    Fakt, iż myszy testowe padły, a wirus stał się bardziej zaraźliwy, był rzekomo nieistotny, ponieważ techniczna definicja pozwalała na finansowanie tych badań. Ale prawdziwe pytanie brzmi: czy były one niebezpieczne?

    Czy sfinansowanie tych badań było mądrą decyzją? I do dziś nie odstąpił Pan od tego stanowiska. Nigdy nie przyznał Pan, iż finansowanie tych badań w Chinach mogło być błędem.

    Amerykanie nie chcieli debaty semantycznej o tym, co stanowi zysk funkcji. Chcieli wiedzieć, czy zdrowy rozsądek podpowiada im, iż badania w Wuhan są niebezpieczne.

    Chcieli wiedzieć, czy z ich podatków finansowane są eksperymenty, które zwiększają zdolność koronawirusów nietoperzy do zakażania ludzi.

    Odpowiedź brzmi: tak. Chciałeś wiedzieć, czy NIAID odpowiednio monitorował te badania. Odpowiedź brzmi: nie. Broniąc tych badań, opisałeś ich korzyści w najszerszym możliwym zakresie. Ale kiedy Kongres zażądał rozliczenia, schowałeś się za najwęższą możliwą definicją. Nie można mieć wszystkiego naraz.

    Jej sposób postępowania z dokumentami federalnymi rodzi kolejne pytania. Niszczenie dokumentów federalnych jest przestępstwem. Jednak nasze dochodzenie wykazało, iż pani asystent skrupulatnie zgłaszał usuwanie mnóstwa e-maili.

    W 2024 roku zeznał Pan pod przysięgą, iż nie usunął Pan żadnych dokumentów federalnych. Kto więc mówi prawdę – Pan czy Pana asystent? Komisja ma dowody na wielokrotne polecenia wydawane przez Pana urzędnikom federalnym, aby usunęli komunikację.

    2 lutego 2020 roku, dzień po telekonferencji na temat pochodzenia wirusa, napisał Pan do Francisa Collinsa: „Proszę usunąć ten e-mail po jego przeczytaniu”. Komisja początkowo poprosiła Pana o dobrowolne złożenie zeznań. Ostatecznie Pana stawiennictwo zostało wymuszone wezwaniem sądowym.

    Nie jesteś tu dziś z własnej woli. Jesteś tu, bo nakazał ci to sąd. Prezydent Biden udzielił ci szerokiego ułaskawienia z mocą wsteczną od 2014 roku – takiego samego, jakiego udzielił swojemu synowi, Hunterowi. Choć ułaskawienie może chronić kogoś przed oskarżeniem, nie zmienia historii.

    Nie kasuje dokumentów. Nie zmienia mylących stwierdzeń w prawdę. I nie uniemożliwia Kongresowi ustalenia, co się naprawdę wydarzyło. Będzie kolejna pandemia. Będzie kolejny kryzys. I znów znajdą się urzędnicy twierdzący, iż niepewność należy ukryć dla dobra ludzi.

    Będą żądać posłuszeństwa. Będą powoływać się na naukę. „Jestem nauką”, jakby to było przykazanie. Będą twierdzić, iż urzędników państwowych nie wolno kwestionować, bo to podważa zaufanie publiczne. Ale oni postawili wszystko na głowie.

    Tajemnica niszczy zaufanie. Arogancja niszczy zaufanie. Cenzura niszczy zaufanie. A odmowa przyznania się do błędów niszczy zaufanie. Ta utrata zaufania może być twoim najbardziej szkodliwym dziedzictwem. Zaufania nie da się wymusić. Trzeba na nie zapracować. Żaden naukowiec nie jest poza krytyczną obserwacją. Żaden urzędnik państwowy nie jest poza odpowiedzialnością.

    Żaden urzędnik państwowy nie ma prawa traktować cierpienia milionów Amerykanów jako przypisu do preferowanej przez siebie wersji historii.

    Oddaję teraz głos senatorowi Gary’emu Petersowi, który wygłosi przemówienie otwierające.

    Źródło: „Ty to sfinansowałeś”: Senator Rand Paul ujawnia rolę Fauciego w finansowaniu badań, które doprowadziły do ​​pandemii COVID-19

    Idź do oryginalnego materiału