Kiedyś dźwięk syreny alarmowej powodował, iż człowiek zatrzymywał się choćby na moment. Wyglądał przez okno, sprawdzał telefon, zastanawiał się, czy coś się wydarzyło. Dziś coraz częściej reakcja wygląda zupełnie inaczej: „Pewnie znowu ćwiczenia”. I właśnie to jest największy problem.
21 lipca na terenie całego kraju odbyły się ćwiczenia systemu alarmowania z wykorzystaniem syren. Zawyły także w Elblągu. Minęło zaledwie kilka dni i otrzymujemy kolejną informację. Departament Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miejskiego w Elblągu zapowiada, iż od 30 do 31 lipca prowadzone będą prace konserwacyjne oraz przegląd techniczny syren alarmowych.
W godzinach od 8:00 do 17:00 wybrane urządzenia mogą zostać uruchomione i nadać pięciosekundowy sygnał dźwiękowy. Urzędnicy uspokajają, iż będzie to jedynie sprawdzenie poprawności działania sprzętu.
Ja to rozumiem – naprawdę, system alarmowania musi być sprawny. Syreny trzeba konserwować, naprawiać i regularnie kontrolować. Nie można przecież czekać z testem do dnia, w którym pojawi się prawdziwe zagrożenie. Wtedy na sprawdzanie przewodów, głośników i systemu sterowania będzie zdecydowanie za późno.
Pytanie brzmi jednak, czy w ostatnim czasie tych prób, ćwiczeń, obchodów i kontroli nie zrobiło się trochę za dużo. Bo choćby najlepszy system ostrzegania przestaje spełniać swoją funkcję, kiedy ludzie przyzwyczają się do jego dźwięku.
To trochę jak z alarmem samochodowym, który wyje pod blokiem kilka razy w tygodniu. Za pierwszym razem wszyscy wyglądają przez okna. Za drugim ktoś jeszcze sprawdzi, co się dzieje. Za dziesiątym nikt choćby nie odrywa wzroku od telewizora. A kiedy naprawdę ktoś będzie próbował ukraść samochód, mieszkańcy odwrócą się na drugi bok i pomyślą, iż pewnie znowu zepsuł się czujnik.
Z syrenami alarmowymi może być podobnie. jeżeli będą uruchamiane zbyt często, ich dźwięk ludziom po prostu spowszednieje. W sytuacji realnego zagrożenia część mieszkańców może uznać, iż to kolejny test, ćwiczenia, rocznica albo konserwacja. Zamiast szukać informacji i reagować, machną ręką – „Pewnie znowu coś sprawdzają”. Przecież alarm, którego nikt nie traktuje poważnie, przestaje być alarmem i staje się jedynie głośnym elementem miejskiego krajobrazu.
Jest jeszcze drugi problem. Ilu mieszkańców rzeczywiście wie, co oznaczają poszczególne sygnały? Ilu potrafi rozpoznać, czy syrena ogłasza alarm, czy jego odwołanie? Ilu wie, jak należy się zachować po usłyszeniu konkretnego sygnału? Podejrzewam, iż znacznie mniej, niż chcielibyśmy przyznać.
Owszem, informacje na ten temat można znaleźć w internecie, poradnikach i komunikatach instytucji. Tylko iż w sytuacji zagrożenia człowiek nie powinien dopiero wpisywać w wyszukiwarkę: „Co oznacza wyjąca syrena?”. Powinien znać podstawowe sygnały wcześniej i wiedzieć, co robić.
Samo uruchamianie urządzeń nie buduje bezpieczeństwa. Potrzebna pozostało edukacja. Przy każdej zapowiedzi ćwiczeń można przecież przypominać mieszkańcom, jakie sygnały istnieją, co oznaczają i jak należy na nie reagować. Można wykorzystywać lokalne media, szkoły, urzędy, komunikację miejską i media społecznościowe. Nie tylko informować, iż „syreny zostaną uruchomione”, ale też wyjaśniać, po co są uruchamiane i czego przy tej okazji powinniśmy się nauczyć.
Warto też rozsądnie planować testy. o ile ćwiczenia odbyły się w całym kraju 21 lipca, a kilka dni później w mieście konieczna jest kolejna seria uruchomień, mieszkańcy mogą mieć prawo zapytać, czy tych działań nie można było lepiej skoordynować. Być może z przyczyn technicznych nie było to możliwe. Tego nie wiem. Jednak z punktu widzenia zwykłego mieszkańca wygląda to jak kolejne wycie syren w bardzo krótkim czasie.
Nie chodzi więc o to, żeby syren nie sprawdzać – wręcz przeciwnie. Mają być sprawne i gotowe do działania. Chodzi o to, aby robić to rozsądnie, informować jasno i jednocześnie uczyć ludzi, jak reagować.
Bo można mieć najnowocześniejsze urządzenia, sprawne głośniki i doskonały system sterowania, ale jeżeli po uruchomieniu alarmu mieszkańcy stwierdzą, iż to pewnie kolejne ćwiczenia albo konserwacja, technicznie wszystko zadziała, a mimo to system poniesie porażkę. Syrena ma ostrzegać, a nie być dźwiękiem, do którego zdążyliśmy się przyzwyczaić.





![„Muzyka, Ruch i Integracja”. Wyjątkowy projekt dla aktywnych seniorów [21.07.2026]](https://niepelnosprawnilublin.pl/wp-content/uploads/2026/07/21_07_2026_Aktywny-Senior_1-300x200.jpg)


