

Materiał archiwalny
W starożytności ocet jabłkowy służył prawdopodobnie do dezynfekcji ran. Dziś przeżywa renesans popularności — ale głównie ze względu na swoje adekwatności odchudzające. Ocet jabłkowy nie tylko stymuluje metabolizm i obniża poziom cholesterolu, ale może także łagodzić objawy astmy — a do tego pozytywnie wpływać na stan skóry i włosów.
Badanie przeprowadzone przez specjalistów na młodych osobach z nadwagą potwierdziło zaskakujące działanie tego roztworu. Okazuje się, iż aby schudnąć, nie trzeba wcale katować się restrykcyjnymi dietami i ćwiczeniami. Wystarczy regularnie spożywać łyżkę octu jabłkowego rozcieńczoną w szklance wody — efekty będą zadziwiające.
— Wyniki badania mogą przyczynić się do opracowania zaleceń dotyczących leczenia otyłości — pisze zespół badawczy kierowany przez biochemika Rony’ego Abou-Khalila z libańskiego uniwersytetu w Kaslik.
Ocet jabłkowy już od jakiegoś czasu jest na fali popularności, szczególnie wśród celebrytów. Brytyjska piosenkarka Victoria Beckham, podobnie jak amerykańska aktorka Jennifer Aniston, rozpoczyna swój dzień od wody z octem jabłkowym. Scarlett Johannson wykorzystuje zaś go do walki z problemami skórnymi i pryszczami.
Aby sprawdzić, czy ocet jabłkowy rzeczywiście ma aż tak zbawienny wpływ na sylwetkę, libańscy naukowcy przeprowadzili badanie. Zaangażowali w nie 120 nastolatków i młodych dorosłych z nadwagą. Badani zostali podzieleni na cztery grupy. Trzy z nich codziennie rano, na „pusty żołądek” piły 5, 10 lub 15 ml octu jabłkowego rozpuszczonego w 250 ml wody. Dla zobrazowania — 5 ml płynu to pojemność łyżeczki do herbaty, 15 ml — łyżki stołowej. Eksperyment trwał 12 tygodni.
Czwarta grupa z kolei piła napój placebo, którym była mieszanka kwasu mlekowego imitującego smak octu z wodą. Dzięki temu badani nie wiedzieli, jaki napój spożywają.
Efekty
Pierwsze efekty można było zobaczyć już po czterech tygodniach — wyniki badania wykazały wówczas, iż poranne picie octu jabłkowego rzeczywiście wspomaga odchudzanie. Osoby spożywające ocet straciły od 6 do 8 kg w ciągu trzech miesięcy. Napój pomógł im również obniżyć poziom cukru i lipidów we krwi. Efekty były tym lepsze, im większą dawkę octu przyjmowali. Natomiast w grupie placebo nie zaobserwowano praktycznie żadnych zmian w masie ciała i parametrach metabolicznych.
— Należy zaznaczyć, iż w czasie trwania eksperymentu badani nie zmienili ani diety, ani poziomu aktywności fizycznej — podkreślają eksperci. Oznacza to, iż efekty były faktycznie spowodowane octem, nie zaś innymi czynnikami.
Krótkoterminowe korzyści
Nie jest jednak do końca jasne, jak dokładnie działa ocet jabłkowy. Zespół z Libanu wskazuje, iż kwas octowy (główny składnik octu jabłkowego) jest gwałtownie wchłaniany z przewodu pokarmowego do krwiobiegu i przyłącza się do specjalnych receptorów komórkowych w różnych tkankach. To wspomaga działanie insuliny w tkance tłuszczowej i mięśniach oraz zmniejsza uczucie głodu.
Możliwe jest jednak również, iż osoby pijące ocet czują jego specyficzny smak i łączą go podświadomie z jego działaniem, a zatem redukcja masy ciała opiera się bardziej na efekcie motywacyjnym niż na niezależnych od człowieka mechanizmach fizjologicznych.

Badani pijący codziennie łyżkę octu jabłkowego przez 12 tygodni schudli od 6 do 8 kg (zdjęcie ilustracyjne)
Właśnie dlatego badanie z „octową sztuczką” stało się tak popularne na całym świecie. Wielu ekspertów uważa pomysł za interesujący, ale zastrzega, aby nie mieć od niego zbyt dużych oczekiwań.
— Ocet jabłkowy może oferować krótkoterminowe korzyści zdrowotne, szczególnie młodym osobom z nadwagą — wyjaśnia australijska specjalistka ds. żywienia Daisy Coyle z George Institute for Global Health w Sydney. Eksperci ostrzegają jednak, iż w żadnym wypadku nie należy postrzegać octu jabłkowego jako „główne rozwiązanie problemu otyłości”.
Sami naukowcy przyznają, iż ich badanie bazowało na zbyt małej próbie i trwało zbyt krótko, by można było wyciągnąć na jego podstawie generalne wnioski. Podkreślają, iż w kwestii utraty wagi, niezależnie od działania octu jabłkowego, najważniejsze znaczenie mają odpowiednie nawyki żywieniowe i regularna aktywność fizyczna.