Jardiance (empagliflozyna) to nowoczesny lek z grupy flozyn, stosowany w leczeniu cukrzycy, ale przyjmowany też przez pacjentów z przewlekłą niewydolnością serca czy chorobą nerek. Jest to lek innowacyjny, do listopada 2029 roku chroniony patentami. To oznacza, iż nie ma dla niego odpowiedników. Jednocześnie lek ten znajduje się w wykazie leków refundowanych. W ubiegłym roku na jego refundację Narodowy Fundusz Zdrowia wydał ponad 580 mln zł.
Na rynku obecny jest też inny lek z grupy flozyn – dapagliflozyna (Forxiga). W związku z podobnym działaniem i wskazaniami do stosowania, oba leki znajdowały się w tej samej grupie limitowej. Na refundację leku Forxiga Narodowy Fundusz Zdrowia wydał w ubiegłym roku ponad 520 mln zł. Ochrona patentowa dapagliflozyny wygasła kilka miesięcy temu. Aktualnie dostępne są więc już zamienniki leku Froxiga, z których jeden od 1 kwietnia trafi również do wykazu leków refundowanych.
Pojawienie się w wykazie tańszego odpowiednika leku Forxiga skutkuje obniżeniem od 1 kwietnia limitu finansowania wszystkich leków znajdujących się tej grupie limitowej. Również dla empagliflozyny. Producent leku – firma Boehringer Ingelheim – wydał w tej sprawie stanowisko.
– Decyzja ta oznacza istotne zwiększenie dopłat pacjentów do empagliflozyny mimo niezmienionej ceny leku przez producenta. Koszt ponoszony przez pacjentów przy 30‑procentowej odpłatności wzrośnie od 1 kwietnia z 50 zł do 97 zł za opakowanie 28 tabletek, co oznacza niemal dwukrotny wzrost – czytamy w stanowisku.
Jednocześnie wskazuje, iż pacjenci diabetologiczni, kardiologiczni i nefrologiczni stosujący empagliflozynę, nie będą mieli możliwości zakupu tańszego zamiennika tego leku. Nie jest także możliwa zamiana tego leku w aptece na tańszy preparat z dapagliflozyną, gdyż jest to inna substancja czynna.
Pacjenci poniosą koszt zmiany…
Firma wskazuje, iż empagliflozyna jest lekiem innowacyjnym, stosowanym w Polsce u ponad 430 tys. pacjentów chorujących na cukrzycę typu 2, niewydolność serca oraz przewlekłą chorobę nerek.
– Wprowadzone rozwiązanie powoduje istotne nierówności w dostępie do terapii. Pacjenci będą ponosić różne koszty leczenia w zależności od stosowanej substancji czynnej i wskazań klinicznych, które – w przypadku poszczególnych leków – nie są tożsame – czytamy w komunikacie.
Firma wskazuje, iż konsekwencje zmian będą szczególnie odczuwalne dla pacjentów leczonych empagliflozyną w schorzeniach nerek. A to dlatego, iż lek ten posiada najszersze kryteria refundacyjne we wskazaniu dla przewlekłej choroby nerek.
– Empagliflozyna i dapagliflozyna, chociaż należą do tej samej grupy leków (inhibitorów SGLT2), nie są tożsame. Wybór odpowiedniego preparatu powinien być dokonywany przez lekarza – czytamy w stanowisku.
Jak wynika z danych Narodowego Funduszu Zdrowia, empagliflozyna jest powszechnie stosowana przez chorych na cukrzycę typu 2, niewydolność serca i przewlekłą chorobę nerek. Jest to zatem istotna opcja terapeutyczna dla kilkuset tysięcy pacjentów z przewlekłymi chorobami populacyjnymi, a zwiększenie poziomu dopłat pacjentów do leku może spowodować ograniczenie dostępności do tej terapii.
W tej samej grupie limitowej co empagliflozyna i dapagliflozyna znajduje się też canagliflozyna (Invokana).
Źródło: ŁW/Cowzdrowiu.pl








