Na początku to zawsze wygląda niegroźnie. Słyszymy "jeszcze jedna runda", "zaraz kończę" albo tłumaczenia, iż przecież wszyscy grają. Wiele rodziców myśli wtedy, iż może faktycznie to tylko gra.
Wszystko wydaje się być w porządku. Dziecko jest spokojne, nie sprawia żadnych problemów. Dodatkowo niechętnie wychodzi z domu, więc nie musimy się martwić, iż będzie chodził w jakieś niebezpieczne miejsca.
Uzależnienie zaczyna się po cichu
Problem polega na tym, iż uzależnienie od gier nie zawsze zaczyna się od spektakularnego kryzysu. Raczej od drobnych zmian, które łatwo zignorować. I właśnie dlatego tak często je przegapiamy.
Coraz więcej czasu, coraz mniej kontroli
Pierwszym sygnałem ostrzegawczym nie jest sama liczba godzin przy komputerze. Jest nim utrata kontroli. Dziecko nie potrafi przerwać gry, mimo wcześniejszych ustaleń. Denerwuje się, kiedy wyraźnie sugerujemy zakończenie gry. Złość przy wyłączaniu sprzętu nie wynika tylko z frustracji, ale bywa reakcją na nagłe odcięcie silnej stymulacji.
Jeśli każda próba ograniczenia czasu kończy się konfliktem, a rozmowa o zasadach wywołuje agresję lub płacz, warto się bliżej przyjrzeć sytuacji.
Zmiana nastroju poza ekranem
Dziecko, które nie gra, bywa rozdrażnione, apatyczne albo nadmiernie pobudzone. Często mówi, iż mu się nudzi, mimo iż wcześniej miało wiele zainteresowań. Świat bez gier zaczyna być nudny, bo jest mniej atrakcyjny niż gry. To może oznaczać, iż mózg przyzwyczaił się do stałej dawki dopaminy, hormonu nagrody. Gdy jej brakuje, pojawia się napięcie i frustracja.
Wycofanie z relacji
Jednym z najbardziej niepokojących objawów jest stopniowe ograniczanie kontaktów z rówieśnikami i rodziną. Spotkania na żywo przestają być dla niego atrakcyjne. Dziecko wybiera samotność przy ekranie, zamiast wspólnego czasu. Problem więc zaczyna się wtedy, gdy relacje w świecie realnym przestają mieć znaczenie.
Zaniedbywanie obowiązków
Spadek ocen, zapominanie o zadaniach domowych, odkładanie obowiązków na później to są kolejne sygnały. jeżeli dziecko myśli o grze podczas lekcji, w trakcie rozmowy czy choćby przed snem, może to świadczyć o uzależnieniu od niej. Mogą pojawiać się też kłamstwa dotyczące czasu spędzanego przy komputerze.
Zaburzenia snu i rytmu dnia
Granie do późna, problemy z zasypianiem, trudności z porannym wstawaniem. To są objawy, które łatwo wytłumaczyć wiekiem nastoletnim. Jednak jeżeli ekran jest ostatnią rzeczą przed snem i pierwszą po przebudzeniu, organizm przestaje się prawidłowo regenerować. Brak snu pogłębia rozdrażnienie i problemy z koncentracją, tworząc błędne koło.
To kolejna faza, zaraz mu przejdzie
Nie każde intensywne zainteresowanie grą oznacza uzależnienie. Dzieci potrafią pasjonować się czymś bardzo mocno przez kilka tygodni czy miesięcy. Różnica polega na tym, iż zdrowa pasja nie niszczy innych obszarów życia. jeżeli gra zaczyna zastępować relacje, szkołę, sen i zainteresowania, nie jest już tylko hobby.
Co może zrobić rodzic?
Najważniejsza jest rozmowa, nieoskarżająca, ale bardzo szczera. Zamiast krzyczeć i pouczać odnośnie czasu grania, warto zapytać dziecko co tak naprawdę daje mu ta gra. Może nadmierne przywiązanie do telefonu czy komputera ma źródło w jakiś innych problemach. Czasem za ekranem kryje się potrzeba przynależności, zmian albo poczucia sprawczości.
Jeśli samemu nie dajesz sobie rady z dzieckiem i nie wiesz jak z nim postępować, warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym.
Warto wiedzieć, iż uzależnienie od gier jest dziś realnym problemem i coraz częściej diagnozowanym zaburzeniem.




![Romantycznych zdjęć pod gloriettą nie będzie. Od blisko roku popękana i „na kołkach” [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/glorietta-altana-Park-Centralny-w-Swidnicy-12-lutego-2026-6.jpg)
![Próbował przewieźć przez Polskę czerwone muchomory [ZDJĘCIA]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xga-4x3-probowal-przewiezc-przez-polske-czerwone-muchomory-zdjecia-1770975644.jpg)


