Nowojorski renesans małych aptek

mgr.farm 8 godzin temu

Duże sklepy sieciowe w Nowym Jorku bardzo boleśnie odczuły skutki kryzysu gospodarczego. W ciągu ostatnich ośmiu lat w mieście doszło do szóstego spadku łącznej liczby punktów sieci sprzedażowych. Zgodnie z raportem State of the Chains 2025 w ubiegłym roku zamknięto 112 sklepów, czyli ok. 1,3% placówek w skali całego miasta. Niniejszy raport pokazuje, iż aż 18 sieci zamknęło wszystkie swoje sklepy na terenie Nowego Jorku – pod względem wielkości jest to wynik drugi w historii, ustępujący wyłącznie początkowi pandemii z 2020 roku. Aż 7 z 10 największych sieci ograniczyło własną obecność na nowojorskim rynku m.in. Starbucks zamykający 42 punkty sprzedaży. Zmiany te nie przeszły obojętnie wobec rynku farmaceutycznego, co wywołało renesans małych aptek.

Wielkie sieci apteczne bezbronne wobec zmian

Przypadek Rite Aid idealnie obrazuje, iż część dużych sieci aptecznych nie była w stanie sprostać zmianom w amerykańskiej gospodarce. Działająca od ponad 60 lat sieć, która liczy blisko 180 placówek w całym kraju, złożyła w ubiegłym roku wniosek o upadłość. Ponadto firma była zmuszona zamknąć wszystkie dotychczasowe sklepy na terenie Nowego Jorku.

  • Czytaj również: Reformy sektora farmaceutycznego w Finlandii mogą zagrozić części aptek

W podobnie trudnej sytuacji znalazła się m.in. sieć drogerii Duane Reade, która od 2019 roku zamknęła 143 sklepy w Nowym Jorku. W ubiegłym roku Wallgreens zapowiedziało zamknięcie około 1200 punktów sprzedaży na terenie całego kraju.

Renesans małych aptek wypełnia rynkową lukę

Każda zamknięta apteka lub duży supermarket, w którym funkcjonowały sieciowe apteki, zwiększa zapotrzebowanie na leki w lokalnych społecznościach. Dyrektor generalny nowojorskiego Centrum na rzecz Miejskiej Przyszłości (ang. Center of Urban Future, CUF), dostrzega w tym duże możliwości dla małych przedsiębiorców.

Otwiera się wiele małych aptek i nie ma co do tego wątpliwości, iż jest to odpowiedź na potrzeby rynku. Kiedyś w Nowym Jorku funkcjonowało zdecydowanie więcej aptek sieciowych. Znikające apteki dla starzejącego się społeczeństwa, którego zapotrzebowanie na leki jest większe niż kiedykolwiek, to poważny problem – skomentował Jonathan Bowles z CUF.

Podobnego zdania jest komisarz nowojorskiego oddziału firmy doradczej Small Business Services (SBS). Poza próbą wbicia się na lokalny rynek jest to też dobra wiadomość dla nowojorskiej społeczności.

Apteki stacjonarne to nie tylko dostęp do leków na receptę i szczepionek, bez względu na aktualny poziom dochodów konkretnego mieszkańca. To również możliwość skorzystania z fachowej porady zdrowotnej oraz dodatkowe miejsca pracy – tłumaczył Dynishal Gross z SBS.

Co stanowi główne atuty małych, prywatnych aptek?

Przede wszystkim rodzinna, bardziej osobista opieka nad pacjentami. W działającej od 2024 roku aptece Vine Rx leki są dostarczane potrzebującym o każdej porze dnia. Bez względu na godziny funkcjonowania apteki. Ponadto Vine Rx stara się wspierać społeczności najbliższych dzielnic. Za przykład może posłużyć organizacja darmowych wydarzeń dla seniorów np. warsztaty rękodzielnicze, które mają ułatwić integrację między mieszkańcami.

  • Czytaj również: Czy obniżka cen leków w USA dojdzie do skutku?

Współwłaściciel Vine Rx zwraca uwagę, iż przewagą niezależnych aptek jest ich niewielki rozmiar, co można rozpatrywać w dwojaki sposób. Po pierwsze, duże apteki sieciowe często oferowały też szereg innych produktów i niekoniecznie związanych z branżą farmaceutyczną np. sprzęt AGD. Po drugie, większy asortyment oznacza konieczność posiadania większego lokalu. Duży lokal generuje znacznie większe opłaty związane z czynszem i zużyciem mediów, które w przypadku Nowego Jorku są wyjątkowo duże.


Źródła:

  1. https://www.amny.com/news/chain-stores-in-nyc-declining/
  2. https://www.amny.com/news/rite-aid-to-close-remaining-new-york-stores/
  3. https://www.amny.com/news/nyc-pharmacies-small-and-big-box-growth/

©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału