Nowe wytyczne lipidowe ESC: nowe leki i ostrożność wobec suplementów

mzdrowie.pl 11 miesięcy temu

Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne oraz Europejskie Towarzystwo Badań nad Miażdżycą ogłosiły nowe wytyczne dotyczące leczenia zaburzeń lipidowych. Zalecają one stosowanie nowych algorytmów prognozowania ryzyka sercowo-naczyniowego. Wprowadzają nowe leki i jednocześnie ostrzegają przed suplementami.

Na kongresie Europejskiego Stowarzyszenia Kardiologicznego w Madrycie zostały ogłoszone aktualizacje wytycznych w pięciu obszarach: zaburzeń lipidowych, wad zastawkowych, chorób serca u kobiet w ciąży, zapalenia mięśnia sercowego i osierdzia, zdrowia psychicznego w kontekście chorób serca. Największej grupy chorych (w Polsce choćby 21 mln osób) dotyczą zaburzenia lipidowe, należące do kluczowych, modyfikowalnych czynników ryzyka chorób sercowo-naczyniowych.

Cele leczenia zaburzeń lipidowych pozostają niezmienne i zależą od ryzyka sercowo-naczyniowego danej osoby. Idea przewodnia – to „im niżej, tym lepiej”, zwłaszcza u pacjentów wysokiego i bardzo wysokiego ryzyka. Zmienia się nieco stratyfikacja tego ryzyka. Jest ona oparta o nowoczesne systemy SCORE2 lub SCORE2-OP dla osób w wieku 70-89 lat. Algorytmy uwzględniają 10-letnie ryzyko incydentów sercowo-naczyniowych, zarówno zakończonych, jak i niezakończonych zgonem. Umożliwia to ocenę nie tylko śmiertelności związanej z chorobami układu krążenia, ale także towarzyszącego im ryzyka utraty zdrowia, czyli chorobowości.

„Bardzo interesująca jest tabela dołączona do nowych wytycznych, której nie było w poprzednim wydaniu. Ona mówi, jakie czynniki upoważniają lekarza do reklasyfikacji pacjenta o kategorię wyżej, a wystarczy do tego stwierdzenie jednego z wymienionych w niej czynników. To na przykład czynnik rasowy, otyłość, ubóstwo społeczno-ekonomiczne, jakakolwiek przewlekła choroba zapalna lub o podłożu immunologicznym, zakażenie HIV, zespół bezdechu sennego, a także przewlekły stan zapalny oraz podwyższona lipoproteina (a)” – mówił podczas konferencji POST-ESC 2025 prof. Krzysztof Filipiak, rektor Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego i prezes Polskiego Towarzystwa Postępów Medycyny – Medycyna XXI.

Schematy leczenia zostały uzupełnione o nowe leki. Do wytycznych weszły kwas bempediowy i ewinakumab. „Dla polskich lekarzy i pacjentów na razie nie ma to większego znaczenia, bo te leki nie są powszechnie dostępne w Polsce, ale mają rejestrację w Europie i teoretycznie w ramach importu docelowego mogą być sprowadzone. Rzadko się zdarza, żeby lek od razu znalazł się w pierwszej klasie zaleceń, a tak się zdarzyło z kwasem bempediowym. Pierwsza klasa oznacza, iż niezastosowanie takiego zalecenia jest teoretycznie błędem w sztuce. Jestem głęboko przekonany, iż ten lek prędzej czy później znajdzie się na polskim rynku, bo jego cena nie odbiega dalece od oryginalnych statyn” – stwierdził prof. Filipiak. Kwas bempediowy jest lekiem pierwszej klasy zaleceń dla wszystkich osób, które nie tolerują statyn stosowanych w celu obniżenia cholesterolu frakcji LDL (LDL-C). Z kolei ewinakumab powinien być rozważany u osób od 5. roku życia z rodzinną hipercholesterolemią, gdy nie udaje się obniżyć LDL-C pomimo stosowania maksymalnych dawek innych leków (klasa zaleceń IIa).

Stężenie lipoproteiny (a) powyżej 50 mg/dl powinno być traktowane u wszystkich dorosłych jako dodatkowy czynnik ryzyka – im większe stężenie Lp(a), tym większe ryzyko sercowo-naczyniowe. „W populacji europejskiej większość osób ma prawidłową lipoproteinę A, te z podwyższonym stężeniem stanowią mniej więcej 20 proc. Niemniej zalecenia mówią, iż trzeba oznaczyć przynajmniej raz w życiu Lp(a). To ważne, bo na horyzoncie widać nowe leki obniżające jej stężenie” – podkreślił prof. Filipiak. W odniesieniu do hipertriglicerydemii do wytycznych został włączony wolanesorsen, który powinien być stosowany przy triglicerydach powyżej 750 mg/dl, zwłaszcza w rodzinnej chylomikronemii (klasa zaleceń IIa).

W najnowszych wytycznych pojawił się rozdział poświęcony chorym na HIV – nie było go w poprzedniej edycji. Osoby z HIV mają już co prawda przeżycie porównywalne z przeżyciem osób niezakażonych, o ile są stale i skutecznie leczone antyretrowirusowo. Jednak te leki zwiększają ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych, m.in. zawału serca i udaru mózgu. W wytycznych zaleca się stosowanie statyn w profilaktyce pierwotnej i wtórnej chorób układu krążenia u pacjentów z HIV w wieku 40 lat i starszych, niezależnie od ich indywidualnego ryzyka sercowo-naczyniowego. Rekomendacja ta opiera się na wynikach 5-letniej obserwacji w ramach dużego badania klinicznego REPRIEVE, które wykazało istotne zmniejszenie częstości występowania chorób sercowo-naczyniowych u chorych losowo przydzielonych do terapii statynami.

Zgodnie z nowymi wytycznymi zaleca się również rozważenie terapii statynami u pacjentów onkologicznych z dużym ryzykiem kardiotoksyczności związanej z chemioterapią opartą na antracyklinach. W zależności od dawki taka chemioterapia może zwiększać ryzyko rozwoju niewydolności serca choćby u 20 proc. pacjentów. Wytyczne odwołują się do wyników badania STOP-CA z atorwastatyną w dawce 40 mg, która zmniejszała ryzyko sercowo naczyniowe o 35 proc. w ciągu 5 lat. „Ponieważ część badań nie zakończyła się pomyślnie, w związku z tym myślę, iż to jest przyczyna tego, iż autorzy zdecydowali się nie na pierwszą, ale IIa klasę zaleceń. Należy to rozumieć, iż statyny powinno się rozważyć u dorosłych wysokiego i bardzo wysokiego ryzyka rozwoju kardiotoksyczności w trakcie leczenia antracyklinami” – wyjaśnił prof. Filipiak.

„Bardzo się cieszę, iż w tych wytycznych znalazł się rozdział poświęcony suplementom diety. Jest tam między innymi mowa o tym, iż odnośnie monakoliny, czy – szerzej – wszystkich wyciągów z czerwonego ryżu, do dzisiaj nie mamy żadnych dowodów na ich korzyści kliniczne. Co więcej, zabronione jest spożywanie powyżej 3 mg dziennie ze względu na duże ryzyko działań niepożądanych ze strony mięśni. W związku z tym zakazana jest w Unii Europejskiej sprzedaż preparatów monakoliny powyżej 3 mg. Generalnie nie mamy też przesłanek klinicznych, żeby stosować kwas omega-3 – brak dowodów na korzyści sercowo-naczyniowe w badaniach przeprowadzonych w XXI wieku” – dodał prof. Filipiak. Autorzy wytycznych powołują się na badanie SPORT, opublikowane w 2023 r., w którym już najmniejsza dawka rozuwastatyny (5 mg) okazała się lepsza od wszystkich porównywanych z nią suplementów. Nieważne, czy to były oleje rybne, cynamon, czosnek, oleje roślinne czy kurkuma. Suplementy diety/witaminy bez udokumentowanego istotnego wpływu na obniżenie LDL oraz bez udowodnionej skuteczności klinicznej nie powinny być stosowane w celu zmniejszenia ryzyka sercowo-naczyniowego.

Idź do oryginalnego materiału