Nielegalna apteka w paczkomacie. Policja przejęła ponad 900 preparatów sprzedawanych przez Internet

mgr.farm 12 godzin temu

Internetowa sprzedaż leków poza legalnym łańcuchem dystrybucji przez cały czas pozostaje problemem dla organów ścigania. Tym razem funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji zatrzymali mieszkańca powiatu piaseczyńskiego, który miał sprowadzać preparaty przez internet, a następnie odsprzedawać je innym osobom. Według ustaleń policji część produktów była już przygotowana do wysyłki, a paczki miały trafić do odbiorców za pośrednictwem firmy kurierskiej.

Zatrzymany podczas nadawania paczek

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną ustalili wcześniej, iż na terenie powiatu piaseczyńskiego może dojść do próby wysłania przesyłek zawierających produkty niedopuszczone do sprzedaży na terytorium Polski. W związku z tym przygotowali działania operacyjne i objęli obserwacją wytypowane miejsce.

Do zatrzymania doszło w miejscowości Wincentów pod Warszawą. Funkcjonariusze ujęli 38-letniego mężczyznę w chwili, gdy próbował nadać kilka paczek w paczkomacie. Podczas interwencji przyznał, iż w przesyłkach znajdują się preparaty zawierające testosteron oraz leki na potencję.

Ponad 900 zabezpieczonych preparatów

Na czterech paczkach sprawa się jednak nie zakończyła. Policjanci sprawdzili również samochód, którym mężczyzna przyjechał pod paczkomat, a następnie przeszukali jego mieszkanie. To właśnie tam znaleźli kolejne preparaty przeznaczone do dalszej sprzedaży.

Łącznie funkcjonariusze zabezpieczyli 760 tabletek, 116 fiolek oraz 41 penów zawierających środki wspomagające spalanie tkanki tłuszczowej. Według policji wszystkie produkty nie były dopuszczone do sprzedaży w Polsce. Wśród przejętych preparatów znajdowały się zarówno środki hormonalne, jak i produkty stosowane przez osoby poszukujące szybkich efektów odchudzania lub poprawy sprawności seksualnej.

Preparaty sprowadzał przez internet

Z informacji przekazanych przez policję wynika, iż zatrzymany przyznał, iż wszystkie zabezpieczone preparaty należą do niego. Miał również potwierdzić, iż regularnie zamawia je przez internet, a następnie odsprzedaje znajomym.

Po zatrzymaniu mężczyzna trafił do Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną KSP, gdzie wykonano czynności procesowe. Następnie został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Piasecznie. Tam usłyszał zarzut próby wprowadzenia do obrotu produktów leczniczych bez wymaganego pozwolenia. Za taki czyn grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności.

Leki przez internet tylko z legalnych źródeł

Sprawa przypomina o zasadach obowiązujących przy sprzedaży produktów leczniczych przez internet. Polskie przepisy dopuszczają sprzedaż wysyłkową wyłącznie w przypadku podmiotów posiadających zezwolenie na prowadzenie apteki lub punktu aptecznego. Takie podmioty muszą spełniać określone wymagania dotyczące przechowywania produktów, sposobu dostawy oraz przekazywania pacjentom informacji o lekach.

Ministerstwo Zdrowia podkreślało wcześniej, iż sprzedaż leków za pośrednictwem nieautoryzowanych kanałów internetowych, takich jak portale ogłoszeniowe, media społecznościowe czy prywatne grupy sprzedażowe, pozostaje nielegalna. Kupujący nie mają przy tym pewności co do pochodzenia preparatów, warunków ich przechowywania ani rzeczywistego składu. Dla pacjentów jest to dodatkowe przypomnienie, iż atrakcyjna cena lub łatwa dostępność produktu w internecie nie oznaczają bezpieczeństwa. W przypadku leków i innych preparatów wpływających na zdrowie źródło ich pochodzenia ma najważniejsze znaczenie

Idź do oryginalnego materiału