dnia przed zachodem słońca głosi stare polskie przysłowie. No właśnie! Pochwaliłem kolano, ucieszyłem się i w nocy znów mi dokuczało:(
Wczoraj zrobiłem cotygodniową gimnastykę, czyli wygibasy i na razie jest dobrze. Dziwne nie boli po bieganiu, gdy może czuć się zmaltretowane he,he... Tylko po jakimś czasie. Ćwiczenia i rozciąganie pomaga. Przy czym nie ma ograniczenia bólem.
No nic! Dzisiaj obudziłem się przed piątą. I ponownie poranny duathlon hi,hi... Trzykilometrowy dobieg na kąpielisko "Adriatyku". Pływanie i trójka z powrotem. W sumie sześć kilometrów. W całym tygodniu dwadzieścia kilometrów w trzech wyjściach:) Mizeria;) jak słowo daje.
Dziś po ostatnich zimniejszych nocach woda zdecydowanie chłodniejsza. Fajnie było!

Jutro jedynie rowerek. A w niedziele wolne. Kto ma to ma. Niektóre Bidoki muszą do roboty, bo idiotyczna niedziela handlowa wypadła:((



Formy brak:( kolanko co rusz kozaczy;) a Moja Lepsza Połowa, czyli mój osobisty menadżer, dyrektor sportowy itd. kusi mnie startem he,he... Dystans bezpieczny 1939 metrów. Formuła raczej na zaliczenie. Do tego limit czasu dla żółwików hi,hi...
V Bieg Bohaterów Kaszubskich w sam raz dla mnie truchtacza, dreptacza slow joggera he,he...

Cytat dnia:
" Geniusz to jeden procent inspiracji i dziewięćdziesiąt dziewięć procent potu
- Thomas A. Edison
Przysłowia:
- „W sierpniu mgły w górach - mroźne Gody,
- kiedy mgły w dolinach - to wróżba pogody”
- „Dużo grzybów sierpniowych, dużo zawiei śniegowych”
- „Sierpień pogodny jest dla winogron wygodny”









