Pod koniec kwietnia Ministerstwo Zdrowia oddało do prekonsultacji projekt Ustawy o Receptach. Zalazły się w nim przepisy i rozwiązania doprecyzowujące zasady wystawiania recept kontynuowanych przez farmaceutów. Ma to być narzędzie odciążające lekarzy, którzy aktualnie wiele czasu poświęcają na przepisywanie leków pacjentom ze stabilnymi schorzeniami przewlekłymi. Już teraz część tych zadań przejęły pielęgniarki – wystawiając recepty na kontynuację leczenia. Ministerstwo Zdrowia chce, by taką możliwość mieli także farmaceuci.
Recepta kontynuowana od farmaceuty nie będzie więc nowym, niezależnym bytem, ale logicznym przedłużeniem procesu diagnostyczno-terapeutycznego zainicjowanego przez lekarza. Jej fundamentem będzie pełna cyfryzacja i dostęp do centralnych rejestrów danych medycznych. Uprawnieni do wystawiania recept kontynuowanych będą farmaceuci pracujący w aptekach.
Kto za to zapłaci?
Od samego początku dyskusji o tym rozwiązaniu, w środowisku aptekarskim poruszany jest temat finansowania tego typu świadczenia. Farmaceuci za dodatkowe zadania i pracę w naturalny sposób oczekują wynagrodzenia. O tym jak istotny jest to temat, świadczy chociażby fakt, iż najwięcej uwag, jakie trafiły do resortu w ramach prekonsultacji projektu ustawy, dotyczyło właśnie tej kwestii. Co interesujące początkowo resort do kwestii finansowania recepty kontynuowanej podchodził raczej sceptycznie.
– Gdybyśmy chcieli ją finansować ze środków publicznych, pozostaje kwestia jej wyceny – i tu zaczyna się prawdziwe wyzwanie. Bo na ile wycenić procedurę polegającą jedynie na wydaniu leku z apteki? Niestety w zakresie jurysdykcji prawnej dotyczącej świadczeń aptecznych w tym zakresie mamy już kilka odnośników finansowych dotyczących farmaceutów, na które na pewno powołałby się AOTMiT przy jej konstruowaniu – mówił Mateusz Oczkowski, Dyrektor Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji w Ministerstwie Zdrowia w wywiadzie dla MGR.FARM.
Wskazywał, iż obecne świadczeniami finansowymi z publicznych środków, które są wykonywane w aptekach są szczepienia, taxa laborum czy realizacja antykoncepcji awaryjnej w pilotażu.
– Jednak każdemu z tych działań towarzyszy coś więcej niż sama kwestia wykonania przepisu zawartego na danym dokumencie. Dochodzą tam aspekty czasu, wykonanej pracy i użytych składników. Wątpię, żeby farmaceuci byli zainteresowani w tym przypadku niską, niesatysfakcjonująca wyceną takiej procedury – mówił Oczkowski.
Stanowisko to miało być powtórzone podczas sierpniowego spotkania prokonsultacyjnego w sprawie projektu Ustawy o Receptach, które odbyło się w Ministerstwie Zdrowia.
Więcej obowiązków i odpowiednie finansowanie
Z takim podejściem Ministerstwa Zdrowia nie zgadza się środowisko aptekarskie. Kilka dni temu farmaceutka Marta Hoszman-Kulisz przygotowała petycję do resortu “w sprawie finansowania recept kontynuowanych wystawianych przez farmaceutów”.
– Wystawienie recepty kontynuowanej nie jest czynnością wyłącznie techniczną. Farmaceuta dokonuje oceny farmakoterapii, weryfikuje bezpieczeństwo leczenia i podejmuje samodzielną decyzję o kontynuacji terapii. Tym samym ponosi odpowiedzialność zawodową za ordynację leku. Skoro farmaceuci przejmują część zadań dotychczas realizowanych przez lekarzy POZ i odciążają system ochrony zdrowia, wykonywane przez nich świadczenia powinny być odpowiednio finansowane – pisze w petycji.
Przypomina, iż lekarze, pielęgniarki i położne wykonują świadczenia w ramach systemu finansowania publicznego, w tym m.in. stawki kapitacyjnej. Nie powinno więc dochodzić do sytuacji, w której farmaceuta otrzymuje nowe kompetencje i odpowiedzialność, ale wykonywanie tych świadczeń pozostaje nieodpłatne.
Świadczenie zdrowotne powinno być finansowane
Do treści petycji na portalu LinkedIN odniósł się niedawno wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej – Marian Witkowski. Zapewnił on, iż samorząd zawodu farmaceuty trzyma rękę na pulsie w kwestii finansowania recepty kontynuowanej wystawianej przez farmaceutów.
– Recepta kontynuowana to świadczenie zdrowotne wykonywane w ramach OF więc powinno być finansowane przez płatnika publicznego, analogicznie jak to jest u pielęgniarek. Dlatego zapisy takie znalazły się w projekcie ustawy o receptach i zmianie innych ustaw. Jak rzekła jedna z krótko znanych osób „im się to należało i należy” – napisał wiceprezes NRA.
Dodał jednocześnie, iż jeżeli nie będzie finansowania, to nie będzie świadczenia. Z informacji przedstawionych przez resort zdrowia, podczas spotkania 13 sierpnia wynika, iż kwestie finansowania ze środków publicznych, odpłatności pacjenta lub model współfinansowania tego typu świadczeń, ma być uregulowana w planowanej Ustawie o Indywidualnej Praktyce Zawodu Farmaceuty oraz o Opiece Farmaceutycznej.















