Choroby przenoszone przez kleszcze od lat pozostają istotnym problemem. Z tego powodu badacze poszukują rozwiązań, które pozwolą ograniczyć kontakt ludzi z tymi pajęczakami w miejscach najczęściej odwiedzanych przez spacerowiczów. Jedno z najnowszych badań pokazuje, iż pomocny może być materiał wykorzystywany podczas codziennych prac pielęgnacyjnych na terenach zielonych.
REKLAMA
Zobacz wideo Jak usunąć kleszcza?
Drewniane zrębki znacząco ograniczyły obecność kleszczy. Wyniki eksperymentu przyciągnęły uwagę ekspertów
Badanie przeprowadzono na terenach Ottawa Greenbelt, rozległego pasa zieleni otaczającego stolicę Kanady. Naukowcy sprawdzali wpływ jesionowych zrębków wysypywanych wzdłuż ścieżek spacerowych na obecność kleszczy w pobliżu tras uczęszczanych przez ludzi. Testowano zarówno zwykły materiał, jak i zrębki nasączone deltametryną, substancją stosowaną do zwalczania niektórych szkodników.
W trakcie dwuletniego eksperymentu przy ścieżkach zabezpieczonych zrębkami z dodatkiem deltametryny odnotowano choćby 99-procentowy spadek liczby wykrywanych kleszczy, a w przypadku zwykłych zrębków około 48-procentowy spadek. Wyniki opublikowano w czasopiśmie naukowym ''Ticks and Tick-borne Diseases''. Za projekt odpowiadał zespół badaczy z University of Ottawa, Bruyère Health Research Institute, Université de Montréal oraz Dalhousie University.
Sucha warstwa tworzy naturalną przeszkodę. Kleszcze mają trudniejszy dostęp do ścieżek
Zdaniem autorów badania skuteczność tej metody wynika przede wszystkim z adekwatności fizycznych zrębków. Tworzą one suchą strefę oddzielającą roślinność od tras spacerowych, a kleszcze najlepiej funkcjonują w wilgotnym środowisku. W efekcie mają większy problem z przemieszczaniem się do miejsc, w których najczęściej pojawiają się ludzie. Wykorzystany materiał był biodegradowalny i mógł być pozyskiwany lokalnie podczas prac pielęgnacyjnych prowadzonych w parkach oraz na terenach zielonych. Dzięki temu rozwiązanie nie wymaga dużych nakładów finansowych i mogłoby zostać zastosowane w wielu miejscach rekreacji. Autorzy badania skupili się przede wszystkim na skuteczności metody w ograniczaniu obecności kleszczy przy ścieżkach. Nie analizowali szczegółowo wpływu deltametryny na inne organizmy występujące w badanym środowisku.
Borelioza i KZM pozostają poważnym zagrożeniem. Choroby odkleszczowe wciąż są częstym problemem
Rosnące zainteresowanie podobnymi rozwiązaniami wynika z zagrożeń zdrowotnych związanych z ukąszeniami kleszczy. Najczęściej diagnozowaną chorobą pozostaje borelioza, której charakterystycznym objawem jest rumień wędrujący pojawiający się wokół miejsca ukąszenia. Schorzeniu często towarzyszą objawy przypominające przeziębienie lub grypę. Według danych opartych na statystykach Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego liczba przypadków boreliozy w Polsce w 2025 roku mogła przekroczyć 45 tysięcy. Pokazuje to, iż choroby odkleszczowe pozostają poważnym wyzwaniem dla systemu ochrony zdrowia.
Kleszcze są również nosicielami wirusa wywołującego kleszczowe zapalenie mózgu, które może prowadzić do groźnych powikłań neurologicznych. Przenoszą także drobnoustroje odpowiedzialne za babeszjozę, anaplazmozę, tularemię, bartonelozę oraz gorączkę Q.
Łagodniejsze zimy sprzyjają rozwojowi kleszczy. Problem obserwowany jest w wielu krajach
Eksperci wiążą wzrost liczby kleszczy między innymi z łagodniejszymi zimami, wyższymi średnimi temperaturami oraz rosnącą populacją zwierząt będących ich naturalnymi żywicielami. Zjawisko obserwowane jest zarówno w Europie, jak i Ameryce Północnej. Badacze uważają, iż ograniczanie obecności kleszczy w miejscach często odwiedzanych przez ludzi może wspierać działania związane z ochroną zdrowia publicznego. Wcześniejsze eksperymenty tego samego zespołu również przynosiły pozytywne rezultaty, dlatego naukowcy planują dalsze badania nad tą metodą.













