Niespełna miesiąc temu na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Aptecznego i Produktów Leczniczych zaprezentowano propozycję liberalizacji rynku aptecznego przygotowaną przez środowiska przedsiębiorców. Projekt nazywany też “Apteką dla Pacjenta” stworzyły takie organizacje jak Związek Aptek Franczyzowych, Pracodawcy RP i Konfederacja Lewiatan. Na posiedzeniu Zespołu przedstawił go z kolei poseł Jerzy Meysztowicz – przez co zyskał on też nazwę “Lex Meysztowicz”.
Wspomniany projekt wzbudził wiele kontrowersji. Dotyczyły one zarówno sposobu jego zaprezentowania, jak i proponowanych zmian. Naczelna Izba Aptekarska nie pozostawiła na nim suchej nitki, odmawiając zgłaszania do niego jakichkolwiek uwag czy poprawek. Zamiast tego NIA przygotowała własne propozycje zmian. Zaprezentowano je kilka dni temu, podczas kolejnego posiedzenia Zespołu. Projekt z marszu został określony “Apteką dla Aptekarza 3.0”. A co dokładnie się w nim znalazło?
Propozycje Naczelnej Rady Aptekarskiej (NRA) obejmują cztery główne filary:
- wzmocnienie roli aptek w systemie bezpieczeństwa,
- realne nadanie aptekom statusu placówki ochrony zdrowia,
- uszczelnienie rynku aptecznego
- walkę z tzw. „białymi plamami”.
Apteki w systemie bezpieczeństwa
Projekt zmian zaprezentował dr Marek Tomków – Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej. W swoim wystąpieniu podkreślał, iż konieczne jest włączenie aptek do realizowania zadań ochrony ludności i obrony cywilnej.
– Mówimy o sytuacji, w której dzisiaj apteki są całkowicie poza tym systemem. W przypadku rozdawania choćby jodku potasu i zagrożenia radiacyjnego apteki zostały z tego systemu wyeliminowane. Zostało to przekazane strażakom – mówił dr. Tomków.
Propozycje Naczelnej Izby Aptekarskiej zakładają:
- Włączenie aptek do struktur obrony cywilnej: Apteki mają stać się częścią systemu ochrony ludności, realizując zadania w sytuacjach kryzysowych, takich jak powodzie czy zagrożenia radiacyjne (np. dystrybucja jodku potasu).
- Gwarancja dostępności w gminach: Organy samorządowe (wójcie, burmistrzowie) mieliby obowiązek zapewnienia funkcjonowania co najmniej jednej apteki w każdej gminie, wykorzystując do tego środki publiczne przeznaczone na obronę cywilną.
- Przydziały mobilizacyjne: Farmaceuci w czasie wojny mieliby otrzymywać przydziały do miejsc, w których pracują na co dzień, zamiast być kierowani do ochrony jednostek wojskowych na peryferiach.
– o ile w gminie nie występuje żadna apteka ogólnodostępna, to organy ochrony ludności, tutaj są to wójtowie, burmistrzowie, wojowodowie czy starostowie, zapewniają jej funkcjonowanie przy wykorzystaniu środków publicznych określonych w ustawie. To jest niezwykle istotne. To właśnie ta ustawa zapewnia dzisiaj bardzo duże finansowanie i bardzo duży budżet na przygotowanie ochrony ludności i obrony cywilnej – mówił Prezes NRA.
Apteka jako placówka ochrony zdrowia
Wśród propozycji Naczelnej Izby Aptekarskiej znalazły się rozwiązania zwiększające udział aptek w programach profilaktycznych. NIA chce też by apteki realnie uzyskały status placówki ochrony zdrowia – z wszystkimi tego konsekwencjami.
– Oczywiście w wyniku tego apteki mogłyby skorzystać z preferencyjnej stawki przy naliczaniu podatku od nieruchomości. Dzisiaj mamy ewidentną dysproporcję pomiędzy podmiotami. Podmioty lecznicze, takie jak przychodnie, które czy szczepią czy nie szczepią nawet, korzystają z promocyjnej stawki. Natomiast apteki wciąż płacą podatki jak placówki handlowe, choć ich rola jest już dzisiaj zupełnie inna – mówił dr Tomków.
Propozycje Naczelnej Izby Aptekarskiej zakładają:
- Rozszerzenie katalogu świadczeń: Propozycja zakłada umożliwienie aptekom realizacji programów profilaktycznych, pilotażowych oraz szczepień ochronnych bez konieczności tworzenia odrębnego podmiotu leczniczego.
- Uproszczenie legislacji: Minister Zdrowia miałby otrzymać delegację do rozszerzania katalogu usług aptecznych w drodze rozporządzenia.
- Dostęp do dokumentacji medycznej: Ustawowe doprecyzowanie prawa farmaceuty do wglądu w dokumentację medyczną pacjenta w zakresie udzielanych świadczeń.
- Preferencyjny podatek od nieruchomości: Obniżenie stawki podatku dla aptek do poziomu obowiązującego placówki lecznicze (przychodnie), co ma odzwierciedlać ich faktyczną rolę medyczną.
Uszczelnienie rynku i walka z nadużyciami
Najwięcej kontrowersji podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Aptecznego i Produktów Leczniczych wzbudziły propozycje „uszczelniające”. NIA zaproponowała szereg rozwiązać, które śmiało można nazwać „Apteką dla Aptekarz 3.0”. Prezes Tomków wyjaśniał jednak, iż są one konieczne w związku z ostatnimi wydarzeniami na rynku aptecznym.
– Mamy dzisiaj do czynienia z bardzo dużymi przejęciami, które być może są na granicy, być może są zgodne z prawem. Niemniej chcielibyśmy na wszelki wypadek te wątpliwości rozwiać – mówił prezes NRA.
Propozycje Naczelnej Izby Aptekarskiej zakładają:
- Kontrola nad strukturą właścicielską: Wprowadzenie obowiązku składania corocznych oświadczeń (pod rygorem karnym) o strukturze akcjonariatu i podmiotach kontrolujących, w tym beneficjentach rzeczywistych spoza Polski.
- Ograniczenie koncentracji pionowej: Nowe przepisy mają jednoznacznie zakazać przejmowania kontroli nad aptekami przez hurtownie farmaceutyczne oraz podmioty z nimi powiązane.
- Walka z „firmanctwem”: Wprowadzenie kar więzienia (od 3 miesięcy do 5 lat) za prowadzenie działalności pod szyldem innej osoby w celu ukrycia faktycznych rozmiarów biznesu.
- Współpraca służb: Zwiększenie uprawnień Inspekcji Farmaceutycznej poprzez współpracę z UOKiK oraz postulat włączenia CBA i ABW do nadzoru nad strategicznym rynkiem leków refundowanych.
- Sankcje za nielegalne przejęcia: Kary finansowe do 10 milionów złotych za przejęcie kontroli nad aptekami przez podmioty nieuprawnione (np. hurtownie) oraz możliwość cofnięcia zezwolenia.
Dostępność aptek i ułatwienia dla farmaceutów
Oprócz wspomnianej już propozycji otwierania aptek w „białych plamach” w ramach zadań związanych ochroną ludności, Naczelna Izba Aptekarska przedstawiła też szereg innych pomysłów na zwiększenie dostępności do aptek. Niektóre z nich samorząd wskazywał już wcześniej w ramach pakietu „7 kroków do apteki”.
Propozycje Naczelnej Izby Aptekarskiej zakładają:
- Walka z „białymi plamami”: Obniżenie opłaty za wydanie zezwolenia na prowadzenie apteki (do 1% obecnej kwoty) w gminach, w których nie funkcjonuje w tej chwili żadna apteka.
- Przeniesienie apteki w sytuacjach losowych: Możliwość wydania przez Ministra Zdrowia zgody na przeniesienie apteki w obrębie tej samej gminy (z zachowaniem odległości 200 metrów) w przypadku zniszczenia lokalu przez siłę wyższą.
- Wydłużenie czasu w dziedziczenie: Propozycja wydłużenia z 2 do 10 lat okresu, w którym spadkobiercy niebędący farmaceutami mogą prowadzić aptekę.
Podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Aptecznego i Produktów Leczniczych sporo pytań zrodziła szczególnie ta ostatnia propozycja. Uczestnicy spotkania pytali dlaczego akurat o 10 lat ma być wydłużony czas prowadzenia apteki przez spadkobierców?
– Proponujemy 10 lat, jesteśmy oczywiście gotowi do rozmów na ten temat, jeżeli byłyby inne propozycje, natomiast 10 lat w naszej ocenie jest to czas wystarczający, żeby podjąć decyzję, czy chce się prowadzić takiej apteki, w razie czego skończyć farmację. 10 lat to też jest taki czas, żeby wiedzieć, czy dana apteka jest w ogóle rentowna w przypadku, kiedy prowadzi ją osoba niebędąca farmaceutów – mówił dr Marek Tomków.
Podkreślał jednocześnie, iż Naczelna Izba Aptekarska jest gotowa odstąpić od 10-letniego terminu i wydłużyć go…
Będzie trzeci projekt…
Zaprezentowany podczas ostatniego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu projekt NIA jest już drugim pomysłem na zmiany w zasadach funkcjonowania aptek w Polsce. Z zapowiedzi przewodniczącego Zespołu wynika jednak, iż nie ostatnim. Na kolejnym spotkaniu swój projekt ma przedstawić Fundacja Blisko Ciebie, której prezesem jest właściciela aptek – Leszek Jargan.















